Negura Bunget konsekwentnie pnie się ku szczytom popularności, w czym nie przeszkadzają jej nawet takie zawirowania jak zeszłoroczne odejście z zespołu 2/3 oryginalnego składu. Fenomenalny "Om" z 2006 roku, który zebrał wszelkie możliwe laury (w tym 6. miejsce pośród 100 najlepszych albumów ostatniej dekady wg. Terrorizer) ustawił Rumunom poprzeczkę bardzo, bardzo wysoko. Co więcej, postawił zespół w jednym rzędzie z takimi nietuzinkowymi aktami jak choćby Enslaved. Praca nad utworami na "Virstele Pamintului" stanowiła więc dla Negru, ostatniego z założycieli, który pozostał w kapeli, niełatwe zadanie powtórzenia sukcesu.
Gramy dalejNieszczególnie oryginalny szyld wybrali chłopaki na swój projekt. Nawet w Stanach istnieje drugi zespół o tej samej nazwie. Abraxas został powołany do życia przez niejakiego Makoto Mizoguchi, obsługującego zarówno gitarę jak i bas, który przewinął się przez Pyrexia, Internal Suffering, a nawet zagrał parę koncertów razem z Hate Eternal.
Gramy dalej