Czwartą edycję festiwalu "SOLO ŻYCIA" poprowadził pomysłodawca i główny organizator Mietek Jurecki w towarzystwie dwóch redaktorów muzycznych, których nikomu chyba nie trzeba przedstawiać - Jerzego Janiszewskiego i Marka Wiernika.
|
Po wysłuchaniu ośmiu finałowych solówek wykonanych na żywo podczas ostatniego etapu konkursu "Solo Życia" 2008 jury przyznało:
miejsce I - Marcin Kacperczyk
miejsce II - Daniel Wręczycki
miejsce III - Sebastian Wojgienica
oraz wyróżnienia:
Tarek Tafesh, Bartosz Jończyk, Tomasz Knopik,
Dawid Wydra, Arkadiusz Kopera.
Skład jury:
Adam Antosiewicz (dyrektor Tyskiego Festiwalu im. Ryśka Riedla), Michał Kosiński (dyrektor Festiwalu Twórców Polskiej Piosenki
we Wrześni), Marek Wiernik (dziennikarz muzyczny),
Jerzy Janiszewski (dziennikarz muzyczny), Artur Borkowski (dziennikarz muzyczny), Piotr Koszałka (muzyk, laureat "Solo Życia" 2005), Tomasz Rząd (muzyk, laureat "Solo Życia" 2006), Bartek Woźniak (muzyk, laureat "Solo Życia" 2007),
Mietek Jurecki (muzyk, przewodniczący Jury).
zapis rozmowy z Mietkiem Jureckim, z pomysłodawcą i głównym organizatorem "Solo Życia"
Jakie są twoje refleksje po festiwalu?
Warto było to robić i warto będzie to robić dalej z jednego prostego powodu: otóż młodzi wirtuozi - nie tylko gitary, ale grający muzykę rozrywkową, czyli "niepoważną" - mają dla siebie jedyną taką szansę w Europie. Faktycznie nie ma drugiego festiwalu, w którym jest taki konkurs i tak powalające nagrody (tu podziękowania dla wszystkich fundatorów nagród), a także potwornie wysoki poziom, możliwość konfrontacji z najlepszymi muzykami w Polsce i następnie promocyjne występy na innych festiwalach. W przeciwieństwie do różnego rodzaju przeglądów, na których ktoś dostaje jakąś nagrodę i na drugi dzień wszyscy o nim zapominają, nasz festiwal pomaga naszym laureatom zaistnieć. To wszystko powoduje, że nasze działania mają sens. Co roku umieszczam finalistów "Solo Życia" z lat ubiegłych w programie razem z uznanymi gwiazdami po to, by pokazać, że poziom festiwalu jest tak wysoki, że każdy z naszych laureatów może grać w każdym profesjonalnym zespole, i muzycznie da sobie radę. Rozmawiałem o tym z Wojtkiem Pilichowskim i powiedziałem mu: "Wojtuś, ja wiem, że ty nie będziesz pamiętał, jak który z nich się nazywa, ale w momencie, kiedy któryś przyjdzie i powie, że grał z tobą na naszym festiwalu, to będziesz wiedział, że on na pewno umie dobrze grać".
Rzeczywiście widziałem, jak dokładnie obserwował ich grę na scenie. Podczas jam session siedział w pierwszym rzędzie, a po chwili dołączył i zagrał sekcyjnie bez klangu.
Tu w Lublinie dzieją się rzeczy, których nie ma gdzie indziej. Nawet koncert Dżemu nie wyglądał tak jak zawsze. Darek Tabiś zaśpiewał z nimi tylko na "Solo Życia", Wojtek Pilichowski na swoim następnym koncercie też nie grał już z laureatami. Ten festiwal to magia. Jestem zachwycony tym, że fundatorzy nagród w naszym konkursie rozumieją jego ideę, że popierają nieprzeciętne talenty i umiejętności młodych ludzi. Nasz festiwal nie polega na publicznym odtworzeniu piosenek z płyty, a konkurs to nie "Audiotele" lub "Jak Oni Śpiewają". Uczestnicy naszego festiwalu używają instrumentów i akcesoriów muzycznych, którymi na co dzień zajmują się fundatorzy nagród. Na prawdziwy koncert prawdziwa gwiazda nie przyjeżdża z płytą w kieszeni, lecz z tonami sprzętu. Na scenie stoją bębny i wzmacniacze. Jeżeli damy sobie wmówić, że jest inaczej, to niedługo nasi fundatorzy będą musieli zamknąć swoje sklepy, bo jeśli ktoś zobaczy, że na koncert przychodzi się z płytą w kieszeni, a nie z gitarą i zapasowymi strunami, to nikt nie będzie widział powodu, aby to kupować. Nasza działalność nie polega na produkowaniu zdarzeń medialnych, lecz na promowaniu uczciwej pracy. Robimy to dla młodych ludzi, którzy choć są wirtuozami, to znikąd nie otrzymują pomocy. Niezmiernie ciężko jest dostać się do finału "Solo Życia" i dlatego każdy, kto się tu zakwalifikował, dostaje cenne nagrody. Jestem pełen uznania dla ich determinacji i olbrzymich możliwości. Wielu z nich swoim poziomem muzycznym zabija wręcz miernoty, które bez logicznego uzasadnienia lansowane są w mediach. Dlatego dopóki żyję i mam siłę, będę się zajmował naszym festiwalem! Od 21 lipca mam w komputerze folder z napisem: "Solo Życia 2009". Już teraz życzę wszystkim wielu sukcesów w następnym roku!
Wojciech Wytrążek
"Czemu Kraków nie ma cyklicznego festiwalu bluesowego?" - to pytanie zadawał sobie zapewne niejeden krakus.
Gramy dalej15 maja w katowickim Mega Clubie na jednym z dwóch polskich koncertów wystąpiła holenderska formacja Epica. Galeria z tego wydarzenia.
Gramy dalejZapraszamy do galerii zdjęć z koncertu Ive Mendes we Wrocławiu.
Gramy dalej11 maja w berlińskim Huxleys Neue Welt wystąpiły formacje Lostprophets oraz Young Guns. Galeria z tego wydarzenia.
Gramy dalejDrugi dzień krakowskich Juwenaliów to występy m.in. Apocalyptiki, Hey oraz Illusion. Zobaczcie zdjęcia z tych i innych koncertów.
Gramy dalej