Kup Magazyn Gitarzysta

Strona główna / Ludzie / Artykuły / Uriah Heep - 2.02.12 - Bielsko-Biała

Uriah Heep - 2.02.12 - Bielsko-Biała

Wybór miejsca koncertu Uriah Heep na Śląsku od początku budził we mnie dość mieszane uczucia.

Niezbyt popularna, ale nowoczesna i dobrze wyposażona dyskoteka według mnie nie do końca nadaje się na koncerty rockowo/metalowe, a zważywszy na to, że w Bielsku są dwie koncertownie (Backstage oraz Rudeboy) wybór tego lokalu był i nadal jest trudny do uzasadnienia.

Klub Klimat usytuowany jest na ostatnim piętrze centrum handlowego Sfera, położonego w ścisłym centrum miasta. Przed jedynym małym wejściem zgromadziły się spory tłum i swoją drogą, wciąż nie wierzę, że w środku, w ścisku i niemałym upale, pomieściło się tych kilkaset osób. Dobrze jednak, że klasyczne hard’n’heavy czy rock w ogóle, ma się świetnie, a ludzie, zarówno znacznie młodsi ode mnie, jak i Ci znacznie starsi, są głodni muzyki. Nic dziwnego, że rozpiętość wieku uczestników koncertu oscylowała między 13 a - na upartego - nawet 60 rokiem życia.

W środku zaskoczenie, dość pokaźne stanowisko z merchandise, którego jednak wolałem unikać z powodu kosmicznych cen (100 zł koszulka, 80 zł Cd i inne gadżety). Ponad trzy stówy za meet & greet z zespołem, w którym jest tylko jeden oryginalny członek, to również dość pokaźna kwota, i ciekaw jestem ilu fanów zdecydowało się na taki krok. Na całe szczęście, ani merch, ani - dosłowne i w przenośni - odcinanie kuponów od legendarnej nazwy, nie były najistotniejszym elementem tego wieczoru. Bo liczyła się muzyka.

A tą, jak przewidywałem, Uriah Heep uraczyło nas ze znacznym opóźnieniem. Tak czy owak, wszelkie niedogodności zostały wynagrodzone samym występem formacji. Muzycy, nieco już "sędziwi", dali z siebie (może za wyjątkiem bardzo statecznego basisty) wszystko (punkt kulminacyjny "Gypsy"), a werwy, energii i zapału do gry bębniącemu w Heep Russellowi Gilbrookowi mógłby pozazdrościć nawet Mike Terrana.

Były jednak zgrzyty. O ile brzmieniowo panowie wypadli naprawdę dobrze, wręcz zaskakująco jak na ten lokal, tak z doborem utworów było różnie. Nie do końca przemawiają do mnie nowe kompozycje Uriah Heep i przyznam, że oczekiwałem wyłącznie starych rzeczy. A tu, jak się okazuje brak choćby "Look at Yourself" jest odczuwalny aż nadto. W dodatku, Bernie jako frontman trochę za dużo gwiazdorzy (akcja z wytykaniem członków publiczności, którzy kręcili materiały wideo i chęci do przerwania występu), a w gadki o tym, jak to fajnie (w takim wieku) jeździć w trasy również niespecjalnie wierzę. Co więcej, rozumiem, że te wersje utworów, które kapela gra teraz (jak i od lat) są nieco zmodyfikowane, ale Bernie mógłby się postarać (bo możliwości ku temu ma) i "wyciągnąć" końcówkę "July Morning". Dałby radę.

Podsumowując, fajnie było zobaczyć legendę, ale mam porównanie z koncertem Kena Hensleya sprzed dwóch lat w czeskim Zlinie, i wiem, że ponownie wybrałbym jego, niż macierzystą formację. Co ciekawe, a zarazem trochę smutne, praktycznie wszyscy zebrani najlepiej bawili się przy utworach sprzed niemal czterech dekad, a do nowości podchodzili (z niżej podpisanym włącznie) z dużą rezerwą. Z premierowych kompozycji tytułowy "Into The Wild" wydawał mi się, nazwijmy to, najlepszy, ale tylko dlatego, że ma bardzo nośny bridge. Reszty mogło by nie być.

Bernie zapowiedział, że Uriah Heep przyjadą do nas za rok. Zobaczymy co wtedy przygotują. Może bardziej osadzoną w starym katalogu set listę, a może coś całkiem z innej beczki. Czas pokaże.

Setlista: (+/- dwa utwory)

Against the Odds
Overload
Traveller in Time
Sunrise
I'm Ready
Between Two Worlds
Stealin'
Into the Wild
Gypsy
July Morning
Lady in Black
Free 'n' Easy
Easy Livin

Grzegorz "Chain" Pindor

The Source Ayreon

Przychodzi na myśl porównanie, że tak jak w świecie kina każdy aktor chciał grać pod reżyserskim okiem Stanleya Kubricka, a obecnie u choćby...Gramy dalej

8 /10
The Eternal Reign Born of Osiris

Dobrze, że muzycy Born of Osiris są świadomi własnych niedoskonałości, tym bardziej, że dwie pierwsze płyty nagrywali za czasów liceum....Gramy dalej

8 /10
Jon Lord ocena 5
Windows
Gatunek: Progressive rock
Maigra ocena 7
Encrypted
Gatunek: Metal
Wybacz
Gatunek: Rock
Zobacz wszystkie

POZOSTAŁE

Ray Wilson - 25.04.2017 - Lublin

Ray Wilson, brytyjski wokalista i były członek legendarnej formacji Genesis, od kilku lat mieszkający w Polsce, wystąpił w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie.

Gramy dalej
Metalmania 2017 - 22.04.2017 - Katowice

Po kilku latach przerwy na deski katowickiego Spodka powrócił kultowy festiwal, Metalmania. Podczas imprezy, na dwóch scenach wystąpiły m.in. zespoły Coroner, Samael, Entombed A.D., Sodom, Moonspell i Furia.

Gramy dalej
Hocico - 15.04.2017 - Wrocław

Hocico koncertował po Europie w ramach trasy 'Made of Hate', a w świąteczną Wielką Sobotę, w ramach przedostatniego przystanku zawitał do wrocławskiego Firleja.

Gramy dalej
Billy Gibbons

Niech spłynie na was bluesowa mądrość najbardziej rozpoznawalnego brodacza ZZ Top…

Gramy dalej
Coma - 8.04.2017 - Siemianowice Śląskie

8 kwietnia w Siemianowickim Centrum Kultury wystąpiła Coma.

Gramy dalej