Kup Magazyn Gitarzysta

Strona główna / Ludzie / Artykuły / Suma - 18.07.2013 - Warszawa

Suma - 18.07.2013 - Warszawa

Dzień przed drugą edycją Days of the Ceremony, w warszawskim Fonobarze wystąpiła szwedzka Suma, zapewniając zgromadzonym doskonały before party przed wydarzeniami dwóch nadchodzących wieczorów.

Na rozgrzewkę zagrały rodzime Satellite Beaver i Major Kong. W klubie pojawiliśmy się parę chwil przed rozpoczęciem gigu załogi z Lublina. U Majora bez zmian, instrumentalny, bujający - z założenia - doom, oparty na nieskomplikowanych riffach i dotknięty bliźniaczym podobieństwem kawałków, brzmi jak brzmiał, o czym świadczy zaprezentowany tego dnia nowy numer - dokładnie taki sam, jak wcześniejsze. Przyznaję, że w podobnym graniu chętniej widzę większą dawkę mroku i diabelstwa, dlatego twórczość takiego na przykład Belzebong pasuje mi znacznie bardziej. Z pewnością nieco polotu, świeżych pomysłów i choćby szczypta chwytliwości, wpłynęłyby pozytywnie na odbiór grania Majora; cóż, może kiedyś tego wszystkiego doczekam.

Szkoda, że Suma nie wystąpiła w ramach głównej imprezy, tym bardziej, że panowie zostali w Warszawie do końca festiwalu; można było spotkać ich w piątek i sobotę w Progresji. Dzięki temu, trafiliby ze swoją muzyką do większej grupy ludzi, a patrząc na koncertową prezencję, świetnie i bez trudu wpisaliby się w czołówkę najlepszych gigów Days of The Ceremony. Szwedzi musieli zadowolić się jednak mniejszą sceną Fonobaru, ale z drugiej strony, być może właśnie dzięki temu, ich siła niszczenia otoczenia była jeszcze większa. Miałem okazję widzieć Sumę w ubiegłym roku na Desertfest i wówczas ich set zrobił na mnie duże wrażenie. Tym razem zespół zagrał jednak jeszcze lepiej. Już sam początek w postaci "Let the Churches Burn" oraz "Hypno Assassin" pokazał, że w doomowej stylistyce mało kto może im dorównać. Zresztą, "Let the Churches Burn" to jedna z najlepszych płyt gatunku, nic zatem dziwnego, że zespół nie poprzestał tylko na tych dwóch kawałkach. Suma mistrzowsko przeplata wolne i przytłaczająco ciężkie partie z tymi motorycznymi, bardziej chwytliwymi, które wręcz zmuszają słuchacza do machania głową. W budowaniu klimatu pomagały też odpowiednio dozowane sample, zaś niszczycielską i masywną siłę kapeli podkreślało bardzo dobre brzmienie oraz, szczególnie, praca widowiskowego perkusisty, nieustannie bijącego z całych sił w swój skromny zestaw. Zwłaszcza w najwolniejszych fragmentach jego petardy zza ucha robiły kolosalne wrażenie. Doskonały koncert świetnego zespołu!

Tekst: Szymon Kubicki
Zdjęcia: Małgorzata Napiórkowska-Kubicka

Zmartwychwstaniemy Dr Misio

Uwaga, emocjonalne kaleki! Dr Misio ponownie otworzył swój gabinet i przyjmuje nawet nieubezpieczonych. Masz pęknięte serduszko lub połamałeś...Gramy dalej

7 /10
25 lat. Koncert w Trójce Wojtek Pilichowski

Na swój koncert dostał ledwo 60 minut, a dla Wojtka Pilichowskiego pewno i trzy godziny, to byłoby mało.

Gramy dalej

7 /10
Kreator ocena 8
Gods Of Violence
Gatunek: Thrash metal
Status Quo ocena 6
The Last Night of The Electrics
Gatunek: Rock
Mad Season
Gatunek: Hardcore
Zobacz wszystkie

POZOSTAŁE

Mike Oldfield

Kiedy świat Mike’a rozpadł się w roku 2012, wybawieniem okazał się być nowy album, który nawiązał do twórczości Artysty z lat 70. "To stara jak świat historia - mówi twórca ‘Return To Ommadawn’ - "Z bólu rodzi się piękno".

...
Gramy dalej
Beth Hart - 16.07.2017 - Łódź

W łódzkim klubie Wytwórnia, na jednym z dwóch polskich koncertów wystapiła wokalistka Beth Hart, promująca najnowszy album “Fire on The Floor".

Gramy dalej
Allan Holdsworth 1946-2017

15 kwietnia 2017 roku zmarł Allan Holdsworth. Wspominamy gitarzystę i analizujemy jego wyjątkowy styl gry na instrumencie.

Gramy dalej
Jean-Michel Jarre - 09.07.2017 - Kraków

Niespełna rok po ostatniej wizycie, do Polski wrócił Jean-Michel Jarre, który wystąpił tym razem w krakowskiej Tauron Arenie.

Gramy dalej
Tauron Life Festival - dzień 2 - 24.06.2017 - Oświęcim

Koncertem zespołu Scorpions zakończył się tegoroczny Tauron Life Festival w Oświęcimiu. Wcześniej na scenie wystąpili Leski, Bisquit, Julia Pietrucha, LP oraz Kasia Kowalska.

Gramy dalej