Kup Magazyn Gitarzysta

Strona główna / Ludzie / Artykuły / Uncle Acid and The Deadbeats - 30.03.2014 - Warszawa

Uncle Acid and The Deadbeats - 30.03.2014 - Warszawa

Gdy Wuj Kwas ciepło zaprasza do Hydrozagadki, nie wypada odmówić. Nawet w leniwy niedzielny wieczór...

Do klubu dotarliśmy z parominutowym poślizgiem, kiedy scenę okupował już support - Black Moth. Brytyjska załoga okazała się sympatycznym rozgrzewaczem. Trudno mówić tu o jakimś szczególnie porywającym czy oryginalnym występie, ale wyszło całkiem nieźle. Szeroko uśmiechnięta Harriet Bevan - bo Black Moth to kolejna "ciężka" kapela z frontwomen za mikrofonem - śpiewa naturalnie i unika wpadek, którymi tak często razi wiele jej koleżanek po fachu, udzielających się w kapelach z tej stylistyki. Do tego dochodzi dość ciężkie, mięsiste brzmienie instrumentów i kilka wpadających w ucho patentów. Na początek wieczoru wystarczy.

Pół godziny przerwy, urozmaiconej puszczanym co jakiś czas ze sceny dymem (podczas koncertu machina dymna nie została wykorzystana ani razu...) i na scenie melduje się gwiazda wieczoru. Brytyjczycy wystartowali od "Mt. Abraxas", otwierającego ostatni album "Mind Control" i okrasili go znacznie większą porcją ciężaru w porównaniu z wersją płytową oraz dość zaskakującą ekspresją wykonawczą wokalisty i gitarzysty K.R. Starrsa. Zaskakującą, bo gdy widziałem Uncle Acid and The Deadbeats po raz pierwszy na żywo na Hellfest 2013, kapela zachowywała się bardzo statycznie. Każda kolejna minuta w Hydrozagadce dowodziła jednak, że Wuj Kwas wyraźnie lepiej czuje się w nieco przyciasnych, piwnicznych wnętrzach aniżeli na festiwalowej scenie - nawet najmniejszej, i do tego w namiocie.

Dzięki temu był to znacznie lepszy (od hellfestowego) koncert, mocniejszy i masywniejszy, z idealnie wkomponowanymi melodiami. Bo przecież umiejętność tworzenia bujających, łatwo wpadających w ucho melodii to jeden z trademarków tej formacji. Słychać to zwłaszcza na moim ulubionym "środkowym" albumie, "Blood Lust", z którego pojawiło się kilka hitów (m.in. "I'll Cut You Down", "Death's Door" czy "Over and Over Again"). Nieźle, choć zbyt cicho, wychodziły też wykonywane wspólnie przez dwójkę wokalistów partie śpiewu. Całość odpowiednio doceniła publiczność, a właściwie - zgodnie ze słowami frontmana "crazy motherfuckers" - która bawiła się tak żywiołowo, jakby uczestniczyła w hardcore'owym spędzie. Wuj Kwas był wyraźnie ukontentowany takim przyjęciem, a wszyscy, którzy ruszyli tego dni cztery litery do Hydrozagadki, mieli wszelkie powody do koncertowej satysfakcji.       

Setlista:
Mt. Abraxas
Mind Crawler
Crystal Spiders
I'll Cut You Down
Death's Door
Poison Apple
Valley of the Dolls
Over and Over Again
Vampire Circus
13 Candles
Withered Hand of Evil
Desert Ceremony

Tekst: Szymon Kubicki
Zdjęcia: Małgorzata Napiórkowska-Kubicka

Lykaia Soen

Progmetalowa supergrupa ze szwedzkim rodowodem ciągnie słuchacza w przeszłość, do starożytnej Grecji, na stoki Wilczej Góry (góry Likajon),...Gramy dalej

7 /10
Rapid Foray Running Wild

Rolf Kasparek długo milczał i w zasadzie dał o sobie zapomnieć.

Gramy dalej

7 /10
Rules
Gatunek: Hardcore
Queen ocena 9
On Air - The Complete BBC Sessions
Gatunek: Rock
Enter Oblivion
Gatunek: Post-rock
Zobacz wszystkie

POZOSTAŁE

Rod Stewart - 19.02.2017 - Kraków

Po ogromnym sukcesie ubiegłorocznego występu w Łodzi, Rod Stewart wrócił do Polski na dwa wyjątkowe koncerty. Pierwszy z nich odbył się 19 lutego w Krakowskiej Tauron Arenie.

Gramy dalej
Devin Townsend Project - 18.02.2017 - Kraków

18 lutego w krakowskim Kwadracie wystąpił Devin Townsend Project. W roli supportu zaprezentowała się norweska formacja Leprous oraz Amerykanie z Between The Buried And Me.

Gramy dalej
Neil Zaza - 18.02.2017 - Bochnia

Mistrz gitarowej melodii, Neil Zaza wystąpił w Bochni w ramach cyklu Bochnia Rocks.

Gramy dalej
Warren Haynes

Mistrz z Południa dzieli się z nami swoimi przemyśleniami na temat łączenia różnych stylistyk, pojedynku z Derekiem Trucksem oraz tego, co to naprawdę znaczy być w trasie z Allman Brothers…

Gramy dalej
Cliff Burton

Mistrz basu, którego 30 rocznicę śmierci obchodziliśmy niedawno, w dużej części odpowiedzialny był za jakość pierwszych trzech albumów Metalliki.

Gramy dalej