Kup Magazyn Gitarzysta

Strona główna / Ludzie / Artykuły / SzeRiff Mike na tropie: "When The Sun Drowns In Dark" (Vader)

SzeRiff Mike na tropie: "When The Sun Drowns In Dark" (Vader)

Rozkładamy najbardziej chwytliwy riff z nowej płyty "pancernej dywizji Vader" na czynniki pierwsze, czyli SzeRiff Mike (legenda Dzikiego Zachodu, stróż prawa, postrach łotrów i poszukiwacz riffu miesiąca w jednym) kontra niepokonany rewolwerowiec Peter.

Nazywam się Mike i jestem SzeRiffem miasteczka RiffStone. Jeszcze do niedawna było tutaj bardzo spokojnie - cały mój dzień polegał jedynie na sączeniu Whisky z lodem w miejscowym saloonie (lemoniada jest dobra dla mięczaków) i adorowaniu urodziwych dam. No dobra, sporadycznie zdarzało mi się też zamknąć jakiegoś drobnego opryszka, ale chyba nic w tym dziwnego - taka praca, a przecież "prawdziwy kałboj" potrzebuje chociażby maleńkiego zastrzyku adrenaliny raz na jakiś czas. Ostatnio jednak mam jej w nadmiarze, dosłownie "po dziurki w nosie". Odkąd w mieście zaczęły się mnożyć plotki o zalegających tutaj złożach tajemniczych "riffów" mieszkańcy wprost oszaleli - nikt już nie szuka złota, nastała prawdziwa "gorączka riffu". Co gorsza - na wieść o rzekomych zasobach niezbadanego "kruszcu" w RiffStone - jak grzyby po deszczu (którego u nas niestety "jak na lekarstwo") - zaczęły pojawiać się dzikie bandy długowłosych rewolwerowców nazywających siebie niekiedy "rockmanami" albo "wioślarzami". I teraz naprawdę mam ręce pełne roboty. No cóż, nikt nie mówił że będzie łatwo -  witajcie na Dzikim Zachodzie!

W tym miesiącu najbardziej we znaki dał mi się Piotr Wiwczarek, znany lepiej jako rewolwerowiec Peter. Nie dość, że rozkochał w sobie praktycznie wszystkie miejscowe niewiasty (przez co, jak zapewne się domyślacie - moje notowania wyraźnie spadły!), to jeszcze wytoczył potężne działo przeciw obrońcy sprawiedliwości - najnowszy, bardzo dobry album swojej "cowbojskiej bandy" (zwanej tajemniczo Vader) czyli "Necropolis". Początkowo zbagatelizowałem sprawę - przez pierwsze 10 kawałków spokojnie dawałem sobie radę z przeciwnikiem (przyznaję - nie było łatwo, ale przecież jestem legendą Dzikiego Zachodu, a to do czegoś zobowiązuje), jednakże ostatni, 11 strzał był niemalże zabójczy. Peter postanowił zafundować Nam prawdziwy powrót do przeszłości i odświeżyć stare, dobre, "oldschoolowe" czasy. W rezultacie otrzymaliśmy jeden z najciekawszych riffów w "gitarowym roku 2009". Ostatecznie udało mi się poskromić przeciwnika, czego efekt możecie zobaczyć poniżej w postaci tabulatury/zapisu nutowego, jednak przyznaję - było naprawdę gorąco, bo Peter to zręczny rewolwerowiec. Poza tym wziął mnie przez zaskoczenie.

"When The Sun Drowns In Dark" to utwór do bólu klasyczny w swojej formie - nawiązuje do starych dobrych korzeni ciężkiego rocka. Jednakże, jeśli popatrzymy na dyskografię Vadera to ten "klasycyzm" nie jest już taki oczywisty. Bo Vader to przecież - bądź, co bądź - jedna z najważniejszych kapel w historii death-metalu, a rzeczony utwór to jednak trochę inna bajka. Zagraniczni dziennikarze muzyczni rozpisują się już od kilku dni, że to 100% thrash, jednak ja posunę się trochę dalej. Klasyczny thrash to Exodus, Testament, czy też Anthrax z początków swojej działalności - czyli jednak troszeczkę inne frazowanie, tempo i rytmika - więcej czadu i szaleństwa. Natomiast "When The Sun Drowns In Dark" to czysty, monolityczny heavy-metal - potężny, masywny motyw przewodni, którego zapis nutowy przedstawiamy, z powodzeniem mógłby znaleźć się w utworach idoli Wiwczarka, takich jak Saxon, Accept czy nawet Motorhead. Możecie się z tym nie zgadzać, w końcu punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale radzę Wam jeszcze przemyśleć, kto tak naprawdę ma rację - przypominam, że po ostatniej recenzji płyty "Visionism" autorstwa waszego "kochanego" SzeRiffa to "Bogu ducha winien" dziennikarz Zbyszek Zegler został poturbowany przez chłopaków z Rootwater, a prawdziwy autor recenzji dalej bezkarnie chodzi sobie po świecie. W końcu prawo zawsze będzie stać po stronie SzeRiffa ("Dura lex, sed lex"), więc lepiej z nim nie zadzierać :-)

Żarty na bok - przejdźmy do sedna sprawy. Aby zagrać interesujący nas riff należy załadować magazynek naszego colta, tj. przestroić gitarę. Ze standardowego stroju EADGBE powinniśmy przejść do D#A#F#C#G#C#, czyli w skrócie DROPPED C# - w tym celu przestrajamy całą gitarę najpierw o pół tonu w dół, a następnie najgrubszą strunę (E przestrojoną już wcześniej do D#) jeszcze dodatkową o jeden ton niżej. Możemy również alternatywnie wszystkie dostępne struny przestroić o półtora tonu, jednakże wówczas poniższy zapis nutowo/tabulaturowy będzie wymagał pewnych modyfikacji.

Sam motyw przewodni jest prosty jak budowa cepa - praktycznie przez cały czas gramy ósemki w postaci mocno tłumionych przy mostku PowerChordów na dźwięku D#, jedynie w takcie 5 (i częściowo 6) w ramach urozmaicenia przechodzimy o pół tonu niżej (D), a w takcie 8 o pół tonu wyżej (E). Do tego dochodzą jeszcze tylko ozdobniki w postaci slide’ów w taktach 2 i 6 i już jesteśmy w domu.


Co zatem decyduje o wyjątkowości zagrywki i całego utworu? Tajemnica tkwi właśnie we wspomnianych, klasycznie brzmiących przejściach z taktów 2/6. Takiego riffu nie powstydziłaby się żadna ze wspomnianych legend hard-rocka / heavy-metalu, a jak na mój gust bardzo pasowałby także zarówno na pierwszą płytę Metallicy jak i do każdego możliwego albumu formacji Rammstein, którą zainteresowanie zdradzał ostatnimi czasy także sam Peter odgrywając na koncertach Vadera hicior Niemców "Links 234". A że cały riff (oprócz przejść w taktach 2,4,6 i taktu 8) zagrany jest na bardzo mocno stłumionych przy mostku strunach (Palm Muting się kłania) to wcale nie znaczy, że omawianą perełkę musimy od razu wrzucać do worka z napisem "thrash". Nie żebym nie lubił "młócącego metal" - wręcz przeciwnie, ale jeżeli już zdecydowaliśmy się na rozłożenie riffu na czynniki pierwsze, to zróbmy to rzetelnie. Całości dopełnia oczywiście klasycznie rockowy beat bębniarza (żadnych blastów!) oraz bardzo charakterystyczny growl i brzmienie gitary Petera - to dlatego riff pomimo swojego klasycznie heavy-metalowego charakteru brzmi jednocześnie tak bardzo vaderowsko.

Słońce już zachodzi, a właściwie - jakby powiedział nasz dzisiejszy przeciwnik - "zaczyna tonąć w ciemności". Kończymy zatem naszą pierwszą wizytę w "RiffStone". Na szczęście, wspólnymi siłami udało się nam obronić miasto, odeprzeć atak niepokonanego rewolwerowca Petera i rozgryźć jego tajną broń - oldschoolowy riff przewodni do utworu "When The Sun Drowns In Dark". Przypominam jednak, że niebezpieczeństwo nie zostało jeszcze zażegnane - tuż za rogiem czai się cały zastęp "łotrów" wyposażonych w niemniej śmiercionośne "zagrywki". A przecież sam cowboy Peter ma jeszcze wiele sztuczek w zanadrzu - ot, chociażby genialne, ultra-melodyjne solo będące ozdobą omawianego utworu, wykombinowane przez zaprzyjaźnionego rewolwerowca Marka Pająka (alias "The Spider") wchodzącego w skład rewolwerowej rodzinki Esqarial. Jednak to już nie jest działka pogromcy riffów SzeRiffa Mike’a - pomocy w rozwiązaniu tego problemu nie powinniście szukać na bezkresnej prerii, lecz wśród gwiazd, np. u kosmicznego wojownika Hana "Solo"…

 

Michał "SzeRiff Mike" Czarnocki
Hard Truth Coco Montoya

Coco Montoya po raz kolejny udowadnia, że nie trzeba być wybitnym gitarzystą, by stać się topowym bluesmanem.

Gramy dalej

7 /10
Atonement Immolation

Są piłkarze, których lubię, a których kariery układały się różnie. Jedni błysnęli za młodu, ale nigdy nie potwierdzili drzemiącego w nich...Gramy dalej

8 /10
Obituary ocena 8
Obituary
Gatunek: Death metal
Lost In Paris Blues Band
Gatunek: Blues rock
Emmure ocena 8
Look at Yourself
Gatunek: Metal
Zobacz wszystkie

POZOSTAŁE

Another Pink Floyd - 19.03.2017 - Bielsko-Biała

19 marca w Bielskim Centrum Kultury wystąpił Another Pink Floyd. Zapraszamy do galerii z tego wydarzenia.

Gramy dalej
Sięgnij po sławę - 25 porad

25 porad dla wszystkich myślących o profesjonalnej karierze muzycznej.

Gramy dalej
Disperse, Retrospective - 12.03.2017 - Rzeszów

Ostatnim przystankiem na zakończonej w niedzielę trasie zespołów Retrospective i Disperse był Rzeszów. Na scenie Vinyl Clubu wystąpił również Ayden.

Gramy dalej
Antimatter - 12.03.2017 - Katowice

W niedzielę w Katowicach, na pierwszym z trzech koncertów w Polsce wystąpiła formacja Antimatter.

Gramy dalej
Blues Pills - 4.03.2017 - Kraków

Dowodzony przez zjawiskową Elin Larsson, Blues Pills wrócił do Polski z kolejnymi koncertami. Jeden z nich odbył się w krakowskim Kwadracie.

Gramy dalej