Kup Magazyn Gitarzysta

Strona główna / Ludzie / Artykuły / Przestery dla początkujących

Przestery dla początkujących

Jak wybrać dla siebie właściwy efekt przesterowujący? Jest to bez wątpienia najpopularniejszy rodzaj efektów, jakich używają gitarzyści.

Wiadomo, że prawie każdy gitarzysta miał, ma i będzie miał pod nogą jakąś kostkę z przesterem. Na rynku dostępna jest cała masa urządzeń zniekształcających dźwięk gitary w ten jakże miły dla naszych uszu sposób. Jednak wybór właściwej kostki tego typu nie jest sprawą tak łatwą, jakby się mogło wydawać. Zauważ, że jeśli podłączysz do łańcucha efektowego różne kostki typu EQ, możesz spodziewać się konkretnych rezultatów bez względu na to, jakiej marki jest korektor. Podobnie, gdy kupujesz efekt typu delay. Zawsze możesz przewidzieć, jaki rodzaj odbicia osiągniesz, ustawiając konkretne parametry (na przykład opóźnienie 100 milisekund itd.). Efekty zniekształcające dźwięk gitary to natomiast jedne z najmniej przewidywalnych urządzeń efektowych. Nie jesteś w stanie przewidzieć, na ile będą się różniły brzmieniem kostki - na przykład typu overdrive - pochodzące od różnych producentów. W odróżnienia od pozostałych kostek nie dobierzesz sobie przesteru na odległość. Próbki i opisy dostępne chociażby w naszym magazynie mogą służyć za wskazówki, ale nie zastąpią osobistego doświadczenia i testowania. Aby być pewnym rezultatów działania, trzeba tego typu efekt wypróbować samemu.

Doświadczeni gitarzyści, którzy przetestowali wiele kostek, zawsze powiedzą, że każdy efekt z segmentu przesterowania brzmi wręcz unikatowo i odmiennie od produktów innej marki. Różne modele, pomimo iż posiadają często ten sam rodzaj regulatorów, reagują rozmaicie, gdy zwiększy się poziom przesterowania bądź kiedy zmieni się charakterystykę brzmienia przy pomocy regulatora TONE. Czym zatem młody i niedoświadczony jeszcze gitarzysta ma kierować się przy wyborze pierwszego przesteru? Zacznijmy od… nazwy efektu.


A IMIĘ JEGO...

Uwaga:  Jeśli szukasz przesteru do bluesa bądź lżejszych odmian rocka, to  omijaj efekty z napisami „metal”, „death”, „total”, „extreme” itd..

Może to wyglądać na zbyt proste rozwiązanie i pójście na łatwiznę, ale w rzeczywistości wcale tak nie jest. Jeśli nie jesteś pewien tego, jaki masz kupić sobie przester, zacznij od przeczytania nazwy na obudowie. Producentom raczej zależy na tym, by odpowiednie produkty trafiały pod właściwy adres, a więc dbają o to, by pierwsze wrażenie było właściwe. Gdy w księdze przeznaczenia zapisano Ci granie bluesowych dźwięków, od razu odstawisz na bok wszystkie urządzenia z napisami "metal" i "death" na pudełku. A kiedy w głowie Ci prawdziwa rzeźnia, daruj sobie podłączanie kostek o nazwach zaczynających się od "blues" i "tube" (to od żaru lamp) oraz efektów typu overdrive. Nie zawsze da się trafić w ten sposób na właściwą ścieżkę - np. kostki Ibanez Tube Screamer i Tube King to trochę inna kategoria przesterów, a po napisie na obudowie efektu Big Muff nie trafisz raczej nigdzie, ale trzymajmy się tego, że nazwa efektu w wielu przypadkach może być jednak pewną wskazówką.

 

 

OVERDRIVE, FUZZ, DISTORTION

Klasyczny Fuzz Face wyprodukowany przez firmę Dallas Arbiter miał  wielki wpływ na rozwój urządzeń przesterowujących dźwięk.
No dobrze, oznaczenia "metal", "blues" lub "tube" są dosyć czytelne, ale co tak naprawdę oznaczają napisy "overdrive", "fuzz" i "distortion"? Każdy początkujący gitarzysta zadaje sobie pewnego dnia pytanie: czym się różni efekt fuzz od efektu overdrive albo distortion? Wszystkie te nazwy oznaczają efekty zniekształcenia (distortion). Jednak efekty każdej grupy grają nieco inaczej.

Overdrive to efekt oferujący zazwyczaj lżejszy, często cieplejszy i bardziej miękki rodzaj przesteru. Brzmienie może kojarzyć się często z nasyconym przesterowaniem, jakie uzyskamy przy pomocy rozkręconego pieca lampowego. Kostki typu overdive to efekty dobre do grania bluesa, rocka, rock’n’rolla lub muzyki pop. Nieźle spisują się także jako tzw. dopalacze lampowych wzmacniaczy. Stevie Ray Vaughan używał efektu Ibanez Tube Screamer właśnie w takim celu.

Distortion to najbardziej uniwersalny rodzaj przesteru. W ogólnej charakterystyce brzmienie typu distortion jest twardsze i nieraz bardziej chropawe niż brzmienie kostek typu overdrive. Przy pomocy tego efektu możemy w przypadku wielu modeli uzyskać zarówno brzmienie z lekkim pazurkiem (tuż za granicą przesterowania), jak i masywny, zwarty ton. Z tego względu efekty distortion sprawdzają się dobrze we wszelkich rodzajach rocka, w muzyce metalowej i alternatywnej.

Fuzz to jeszcze inna bajka. Jest to także efekt zniekształcający brzmienie, ale w ten najbardziej prymitywny sposób (o ile wierzyć elektronikom, którzy wiedzą, co w środku układów siedzi). Niektórzy twierdzą, że fuzz to taki "zepsuty" distortion. Oferuje brzmienie o wiele bardziej płaskie niż kostki distortion - bzyczące lub charczące, o okrojonym zakresie pasma. Szaleństwo na punkcie tego typu przesterów zaczęło się w momencie, gdy Jimi Hendrix użył po raz pierwszy efektu Fuzz Face (stąd i nazwa). Drugi najlepszy przykład brzmienia fuzza to riff zagrany przez Keitha Richardsa w utworze "Satisfaction" (oczywiście The Rolling Stones). Fuzz, tak jak efekty overdrive i distortion, występuje w kilku odmianach brzmieniowych. Jest to efekt na tyle oryginalny, że używają go nie tylko muzycy grający klasyczne odmiany rocka i bluesa (John Frusciante, Foo Fighters) czy muzycy alternatywni (Smashing Pumpkins), ale także niektórzy metalowcy (posłuchaj gitar we wczesnych nagraniach grupy Soundgarden). Obiegowa opinia głosi, że jak raz polubisz brzmienie fuzza wpiętego za swoją gitarą, to będziesz z nim grał do końca życia. Coś w tym chyba jest.


TESTUJ, TESTUJ, TESTUJ...!

Ibanez  Tube Screamer to jedno z najbardziej udanych urządzeń oferujących  soczysty przester, chętnie wykorzystywany jako dopalacz pieca. Producent  wypuścił wiele wersji tej kostki (na zdjęciu TS808).

Jeśli już wiesz, czego mniej więcej można spodziewać się po wymienionych rodzajach przesterów, to najwyższa pora, byś wybrał się do dobrze zaopatrzonego w efekty sklepu gitarowego i... przetestował wszystko, co się da. Poproś sprzedawcę (najlepiej w godzinach mniejszego ruchu w sklepie), by podłączył Ci wszystkie rodzaje kultowych i tych mniej znanych efektów, jeśli tylko takie ma na stanie. To najlepszy sposób, by znaleźć właściwy rodzaj brzmienia. Zwróć uwagę na to, by testować przestery na sprzęcie, którego używasz na co dzień. Czyli, jeśli od paru miesięcy męczysz przed lustrem gitarę typu Stratocaster, najlepiej zabierz ją ze sobą. Następnie podłącz w sklepie gitarę do takiego samego wzmacniacza, jaki stoi u Ciebie w sali prób lub w pokoju. Korzystaj z każdej nadarzającej się okazji i sprawdzaj efekty wszystkich znajomych gitarzystów. Na pewno ucieszą się, gdy poprosisz ich o opinię na temat ich własnego sprzętu. W ten sposób najszybciej wyrobisz sobie zdanie w kwestii, co Ci się najbardziej podoba i jaki typ przesterowania będzie dla Ciebie odpowiedni.



EFEKTY POD OSTRZAŁEM

Jak sprawdzać efekty przesterowania? Gdy tylko uda Ci się postawić pod nogą jakieś drogocenne kostki, to pierwszą rzeczą, jaką wypada zrobić, jest ustawienie poziomu wzmocnienia (gain). Należy tak wyregulować poziom sygnału, by uzyskać taką samą głośność przy efekcie wyłączonym, jak i po jego włączeniu. Rzecz w tym, że przy różnych ustawieniach głośności zmienia się odpowiedź dźwiękowa pomieszczenia, w którym testujesz efekt. Wybrane częstotliwości mogą zabrzmieć zupełnie inaczej na różnych poziomach głośności. Możesz też ulec typowemu złudzeniu, że dźwięk głośniejszy brzmi lepiej. A wcale tak nie jest. Najczęściej ustawieniem neutralnym są pozycje środkowe wszystkich gałek (LEVEL, TONE, GAIN, DRIVE itp.). Zacznij właśnie od takich ustawień.

Gdy wyrównasz już poziom, włączając i wyłączając kilkakrotnie kostkę, posłuchaj, jak jej uruchomienie wpływa na dźwięk z gitary. Sprawdź, w jakim zakresie działa i jaki wpływ ma na brzmienie regulator odpowiadający za poziom przesterowania (DIST, DRIVE itp.). Kręć tą gałką od strony lewej do prawej i spróbuj znaleźć punkty, w których poziom przesterowania zmienia się w sposób wyraźnie słyszalny (na przykład często za połową skali lub wcześniej - po "godz. 9.00"). Czy na końcu skali brzmienie przesteru staje się nieczytelne i zamazane? Zamazane, niewyraźne brzmienie przesteru na końcu skali to częsta przypadłość kiepskich efektów.

Teraz pora sprawdzić działanie korekcji pokładowej w efektach. To bardzo istotny punkt programu. Przy pomocy pokrętła TONE lub kilku regulatorów odpowiedzialnych za barwę (BASS, MID, TREBLE) można wykreować własne, unikalne brzmienie. Praktyka pokazuje, że korekcja w różnych efektach działa w sposób rozmaity. Czasami pokładowy korektor działa w szerokim zakresie, a czasami jest to tylko beznamiętny filtr obcinający lub nieznacznie podbijający wybrane pasmo częstotliwości.

Najważniejsze jest to, jak korektor współgra z brzmieniem przesterowania danego efektu. Posłuchaj, czy brzmienie się klei, gdy dodajesz więcej wysokich częstotliwości. Czy może zaczyna być słyszalny nieprzyjemny jazgot? Czy na końcu skali korektora możesz swobodnie grać przy wyższych nastawach przesterowania? Posłuchaj też, jak zachowuje się sekcja korektora przy lekkim przesterze. Czy zmiany barwy słyszalne są na tyle, byś mógł wykreować własne, charakterystyczne brzmienie do gry rytmicznej bądź solowej?

W kostkach dobrej jakości, w które warto inwestować, sekcja EQ (albo jedno pokrętło TONE) zawsze ożywia dźwięk z gitary w sposób interesujący dla naszych uszu. Nawet jeśli obcinasz poziom jakiegoś pasma, korektor działa w sposób muzykalny. W słabych kostkach korekcja brzmi w sposób... nijaki. Warto zwrócić na to uwagę nawet wtedy, gdy używasz dodatkowego korektora lub gdy kręcisz namiętnie gałkami wzmacniacza.


NA KONIEC

Coś jeszcze? Oczywiście pamiętaj, by podczas testów grać rzeczy, które grasz na co dzień, czyli swoje zagrywki, riffy, solówki, frazy. Nie przejmuj się tym, że sprzedawca zagrał Ci przed chwilą wyuczoną na pamięć zagrywkę z płyty Steve’a Vaia, a potem zaprezentował najtrudniejszy do zagrania motyw z repertuaru Petrucciego. Graj swój materiał i dobieraj efekty, kierując się własnymi preferencjami. Po pół roku testowania wszystkich kostek przesterowania, które wpadną Ci w ręce, przekonasz się, że będziesz umiał ocenić, które z nich brzmią naprawdę dobrze, a które tylko dobrze wyglądają na reklamach. Powodzenia!

Tomasz Hajduk

Colossus Triggerfinger

Powiadają, że lepsze jest wrogiem dobrego. Są momenty, gdy właśnie tak myślę o najnowszym albumie Triggerfinger.

Gramy dalej

7 /10
Wall of Sound Marty Friedman

Marty Friedman będzie już zawsze kojarzony z Megadeth, ale życie po tej kapeli też istnieje, czego dowodzi choćby tegoroczny album amerykańskiego...Gramy dalej

9 /10
Live at Carnegie Hall - An Acoustic Evening
Gatunek: Blues rock
How Did We Get So Dark?
Gatunek: Rock
Existential Gravity
Gatunek: Progressive metal
Zobacz wszystkie

POZOSTAŁE

Rival Sons - 14.08.2017 - Wrocław

Minęło ledwie pół roku od ostatniego występu Rival Sons w Polsce, a Amerykanie wrócili do nas, tym razem na dwa koncerty.

Gramy dalej
Hard Kicking Fest - 10.08.2017 - Warszawa

Nazywanie koncertu trzech kapel festiwalem, to lekkie przegięcie, choć z drugiej strony tak fenomenalnej frekwencji mogliby pozazdrościć organizatorzy wielu imprez odbywających się w tym terminie.

Gramy dalej
The Dillinger Escape Plan - 10.08.2017 - Kraków

Zapraszamy do galerii z koncertu The Dillinger Escape Plan, który odbył się w krakowskim klubie Kwadrat. W roli supportów wystąpiły formacje God Mother i The Number Twelve Looks Like You.

Gramy dalej
Anders Nystrom (Katatonia)

Od czasu skromnego, deathmetalowego debiutu, we wczesnych latach 90, szwedzka grupa Katatonia urosła do rangi jednego z najważniejszych graczy na europejskiej scenie ciężkiego grania.

Gramy dalej
OFF Festival 2017 (Publiczność) - 4-6.08.2017 - Katowice

OFF Festival Katowice 2017 to nie tylko występujące tam zespoły, ale również publiczność, która tłumnie przybyła aby cieszyć się dobrą muzyką. Zapraszamy do galerii publiczności OFFa.

Gramy dalej