Już niemal siedem lat zainteresowani czekają na nowy album Anathema. Niby kawałki powstają, niby praca wre (o czym mówi się mniej więcej od trzech lat), ale jakoś nie przeszkadza to Danny’emu Cavanagh po raz drugi zajrzeć do Polski z akustycznym setem czy zaangażować się w projekt o nazwie Leafblade. Poprzedni występ Danny’ego niemal równe trzy lata temu w Hybrydach był całkiem udany, nie zaszkodziło więc sprawdzić, jak obecnie, tym razem na deskach No Mercy, zaprezentuje się sympatyczny rudzielec. Co więcej ten pojawił się na scenie dwukrotnie, bowiem rolę rozgrzewacza pełnił tego wieczoru wspomniany wyżej Leafblade.
Tekst: Szymon Kubicki
Zdjęcia: Małgorzata Napiórkowska-Kubicka
Moja babcia zwykła mawiać, że co się odwlecze to nie uciecze. Jednak odwlekana od grubo ponad 10 lat wizyta w krainie nadwiślańskiej dawała wyraźnie do zrozumienia, że od tego sukcesywnego odwlekania szansa na jakąkolwiek rekompensatę ze strony Gojiry uciekła już dawno w ciemny las. I nagle: Masz babo placek! Niczym koza do woza (kolejne powiedzenie babci) przyjechali. Francuski potwór zaplanował inwazję na dwie polskie stolice i zaatakował je, będąc w swojej szczytowej formie. Niedowierzanie zostało w tę i z powrotem przejechane muzycznym walcem, a ja miałam okazję uczestniczyć w jednym z najlepszym koncertów tego roku. W jednym z najlepszych, bo o najlepszym pod koniec sierpnia mówić jeszcze nie przystoi.
Gramy dalej’15’ edycja Brutal Assault przeszła do historii. Czas zatem na podsumowanie tegorocznej imprezy, tradycyjnie już organizowanej na terenie twierdzy Josefov w czeskim Jaromerze. Bliskość granicy sprawia, że wciąż wielu przybywających na fest rodaków traktuje go jak polski festiwal na obczyźnie. Zjawisko o tyle zrozumiałe, że z jednej strony tęsknota za podobnym festiwalem w Polsce jest ogromna, z drugiej zaś wszyscy chyba zdają sobie sprawę, że szansa na podobny event na polskiej ziemi jest w zasadzie bliska zeru.
Gramy dalejPrzez lata nadwornym hasłem większości bluesmanów był tekst: 'Bluesa nie da się nauczyć. Należy go poczuć'. Na szczęście można je już śmiało wsadzić do lamusa, bo nie brakuje dziś warsztatów muzycznych, gdzie każdy, kto już poczuł bluesa, ma szanse się go także profesjonalnie nauczyć. Do najstarszych w Polsce należą te organizowane przez festiwal Blues nad Bobrem. W bieżącym roku odbyła się XX edycja tej imprezy, a na jej miejsce wybrano po raz pierwszy malowniczy Zamek Kliczków.
Gramy dalejPunktualność zdecydowanie nie jest najmocniejszą stroną Living Colour. Zanim moich uszu dobiegł choćby pierwszy dźwięk, szarpniętej przez Vernona Reida, struny zdążyłam obejrzeć sporą część piłkarskiej konfrontacji pomiędzy Dnipro Dniepropietrowskiem a Lechem Poznań. Po kilku minutach mało pasjonującej gry ktoś autorytarnie zmienił kanał, przybliżając mi tym samym fabułę słynnego komromu, bądź jak kto woli komedii romantycznej, "Mój chłopak się żeni". Maqama, jako suport, przy wszystkich tych atrakcjach okazała się wybawieniem. Niestety na tyle krótkotrwałym, że jedynie zaostrzającym apetyt.
Gramy dalejOd samego rana wiatr pretendował do urywania głów niewinnym przechodniom, a ciemne chmury groziły nagłym wybuchem rzewnego płaczu. Tego samego dnia niepozorne wejście do warszawskiej Progresji stało się dla mnie urzeczywistnieniem piekielnych bram.
Gramy dalej