Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Artykuły / Syntezatory wirtualne - o co w tym chodzi?

Syntezatory wirtualne - o co w tym chodzi?

Jeszcze parę lat temu, gdy powiedziałeś komuś, że nagrywasz muzykę przy pomocy komputera, każdy bez wyjątku pomyślał sobie, że tworzysz albo elektroniczne pejzaże, albo techno.

Rzeczywiście, do niedawna komputer w muzycznym studio wykorzystywany był jako procesor efektów czy maszyna do odtwarzania sekwencji itp. Jednak technika tak poszła do przodu w ciągu ostatnich kilku lat, że obecnie w komputerach nie tylko nagrywa się muzykę wszelkiego rodzaju (płyty z gatunku metalowych też są przecież rejestrowane na dyskach twardych komputerów), ale można w zwyczajnym pececie czy Maku generować dźwięki dowolnego typu, przetwarzać je przy pomocy wirtualnych efektów i edytować na ekranie monitora. Jednym z najciekawszych wynalazków ostatnich dziesięciu lat są syntezatory programowe. Także dlatego, że są znacznie tańsze od swoich sprzętowych odpowiedników. Co więcej, wśród aplikacji typu freeware - czyli programów i wtyczek, których można używać za darmo - znajdziemy kilka prawdziwych perełek.

Największą zaletą wykorzystania wirtualnego instrumentarium jest to, że w naszym komputerze osobistym możemy zmieścić całą kolekcję takich "maszyn". Jeżeli posiadamy laptopa, możemy w nim zabierać zestaw instrumentów dosłownie wszędzie, i to bez konieczności wynajmowania ciężarówki, która przewiezie nasz sprzęt.

Syntezatory wirtualne, podobnie jak i efekty wtyczkowe (takie jak procesory gitarowe typu Guitar Rig czy AmpliTube), dostępne są w kilku różnych formatach. Uruchamia się je z pozycji programu nadrzędnego, czyli sekwencera, stacji DAW (Digital Audio Workstation). Niektóre z instrumentów dostępne są w wersjach samodzielnych (standalone). Gdy będziemy chcieli rejestrować dźwięki syntezatorów, w sekwencerze należy przypisać wybrany instrument do danej ścieżki MIDI. Nie ma przy tym potrzeby podłączania kabli, nie trzeba męczyć się z ustawieniami miksera, wysterowaniem ścieżek i jakością toru audio tak jak ma to miejsce wtedy, gdy nagrywamy dźwięki z zewnętrznego instrumentu typu hardware. Wystarczy odnaleźć potrzebny syntezator na liście i następnie w odpowiednim polu przypisać go do ścieżki. W niektórych programach typu host, np. Ableton Live, przypisanie instrumentu do ścieżki odbywa się automatycznie w chwili aktywacji instrumentu. Syntezator odbiera sygnały w formacie MIDI, w tym oprócz nut wszystkie komunikaty zawierające informacje o dynamice zagranych dźwięków (velocity) itd. Na podstawie otrzymanych komunikatów MIDI syntezator wytwarza dźwięki audio.

PO CO GITARZYŚCIE SYNTEZATOR?


Odpowiedź na to pytanie jest prosta: do rozwijania swoich umiejętności muzycznych, do wzbogacenia brzmienia nagrywanych kawałków, a także do tworzenia partii, których nie da się zagrać na gitarze. Za pomocą syntezatorów lub - ujmijmy to szerzej - różnej maści instrumentów wirtualnych można wygenerować ścieżki basu, partie dęciaków, klawiszy, ścieżki rytmiczne, a także masę innych odgłosów, na przykład sekwencje typu FX. To, czy sięgniemy po instrumenty wirtualne i możliwości, jakie daje użycie syntezatorów, jest tylko naszą decyzją. Grając muzykę czysto gitarową, można zrezygnować z brzmień syntetycznych, jednak mając tak bogaty świat brzmień na wyciągnięcie ręki, warto przynajmniej sprawdzić, co on oferuje, i zobaczyć, co też kryje się pod spodem kolorowych pulpitów mrugających na ekranie. Jakie instrumenty mogą nas zainteresować...

RODZAJE SYNTEZATORÓW


W świecie wirtualnym znajdziemy tak samo wiele różnych typów syntezatorów, jak w świecie sprzętu hardware. A zatem mamy syntezatory FM, subtraktywne, addytywne czy pracujące w oparciu o technologię Wavetable. Działanie i obsługa tych maszyn różnego rodzaju w świecie wirtualnym wygląda podobnie jak w przypadku sprzętu. Tak samo mamy do dyspozycji zestawy oscylatorów, filtry, obwiednie, narzędzia modulacji itd. Ponieważ wszystko odbywa się na pokładzie komputerów, nie można oczywiście powiedzieć, że mamy do czynienia z syntezatorami analogowymi, jednak wśród "wirtualiów" dostępnych na rynku znajduje się także przeogromna liczba emulacji maszyn analogowych, np. programowe wersje kultowego Minimooga. Wersja komputerowa instrumentu posiada większość tych samych pokręteł i regulatorów co oryginał. Różnica pracy z syntezatorami wirtualnymi polega na tym, że wszystko dzieje się na ekranie komputera.

JAKI WYBRAĆ SYNTEZATOR?


Jeżeli szukamy klasycznych brzmień podobnych do tych, jakie znamy z nagrań gwiazd sprzed lat, lepiej postawić na programową wersję któregoś syntezatorowego klasyka, na przykład wspomnianego Minimooga. Jeżeli zależy nam na modnych brzmieniach, poszukajmy wśród syntezatorów przeznaczonych dla twórców nowoczesnej elektroniki. Jeszcze innym podejściem jest próba uzyskania czegoś zupełnie nowatorskiego. W takim przypadku z pomocą przyjdą nam instrumenty dla eksperymentatorów, takie jak syntezatory zawarte w pakiecie Reaktor 5 firmy Native Instruments. Jednak zanim udamy się do sklepu, by wydać trochę oszczędności na instrument wirtualny, niezłym pomysłem będzie zapoznanie się z możliwościami, które oferują syntezatory freeware’owe. Dzięki temu, jeżeli nie mieliśmy wcześniej doświadczenia z instrumentami wirtualnymi, będziemy mogli przekonać się, jaki typ brzmień najbardziej nas interesuje lub jakie funkcje instrumentu są dla nas najbardziej przydatne. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest testowanie wszelkich dostępnych wersji demo, które udostępniają producenci oprogramowania muzycznego. Tutaj praktyczna rada: Zamiast nurkować w nieskończonej liczbie instrumentów dostępnych za darmo i w podobnej masie wersji demo, lepiej wybrać jeden lub dwa instrumenty i spróbować dogłębnie poznać ich brzmienie oraz obsługę. Dzięki temu dowiemy się więcej o własnych preferencjach brzmieniowych i o tym, jakie barwy syntetyczne sprawdzą się najlepiej w naszej muzyce. W poszukiwaniu odpowiednich brzmień najlepiej zaufać własnym gustom. Jeżeli coś nam się podoba, a do tego dobrze brzmi w miksie, to znaczy, że jest to właściwa barwa.

BRZMIENIA FABRYCZNE


Każdy z dostępnych na rynku syntezatorów wyposażony jest w większą lub mniejszą liczbę gotowych brzmień. Pomimo tego, na podstawie własnych doświadczeń, sugerujemy Wam tworzenie swoich barw już od pierwszego kontaktu z każdym syntezatorem. Przygotowane przez producentów gotowe barwy (tzw. presety) są dobrym punktem wyjścia do poszukiwań i sporo z nich może być inspirujących. Pamiętajmy jednak przy tym, że producentom instrumentów, także wirtualnych, często przyświeca podczas programowania barw jeden cel. Mianowicie taki, by przy pierwszym kontakcie klienta z produktem osoba testująca została oszołomiona potęgą brzmienia danego instrumentu. Ale jak się często okazuje po zakupie syntezatora, barwy, które w sklepie czy w prezentacji demo brzmią wyśmienicie, tłusto i atrakcyjnie, w naszych miksach nie sprawdzają się zupełnie. Tak jest przynajmniej z połową brzmień, które dostarczane są razem ze wszystkimi syntezatorami. Dlatego dla presetów fabrycznych lepiej jest stosować zasadę ograniczonego zaufania, a najlepiej tworzyć własne, przydatne dla naszej muzyki brzmienia.

PODSUMOWANIE


Poznanie możliwości wybranego instrumentu oznacza dla nas większą swobodę artystyczną. Jeżeli będziemy wiedzieć, w jaki sposób działają poszczególne funkcje, to wystarczą potem tylko dwa ruchy, by ulokować brzmienie w miksie nagrywanej piosenki. Jeżeli programowanie nie okaże się naszą mocną stroną, warto zainteresować się barwami tworzonymi przez innych posiadaczy danych instrumentów. Aby takie barwy zdobyć, wystarczy rozejrzeć się w sieci i poszukać forum użytkowników konkretnego syntezatora. Na stronach producentów także znajdziemy najczęściej dział download, w którym użytkownicy mogą wymieniać się tworzonymi brzmieniami.

Tomasz Hajduk
Popestar Ghost

Jako jeden z nielicznych w redakcji naszego magazynu uparcie bronię Ghost.

Gramy dalej

9 /10
Breaking Habits Meller Gołyźniak Duda

Wreszcie doczekaliśmy się polskiej supergrupy z prawdziwego zdarzenia. Nie jakiejś tam odpustowej zgrai muzykantów do kieliszka, ale ekipy złożonej...Gramy dalej

8 /10
Testament ocena 8
Brotherhood of the Snake
Gatunek: Thrash metal
When The Smoke Clears
Gatunek: Hardcore
Shklo ocena 7
Shklo Music
Gatunek: Alternatywa
Zobacz wszystkie

POZOSTAŁE

Kingston Wall i Petri Walli. Fińska progresja, której nie było

Zagramy w skojarzenia? Wypowiem dwa słowa, a wy następnie podacie kolejne, które będą do nich pasować. Finlandia i muzyka rockowa. Nightwish! Apocalyptica! Children of Bodom! Amorphis! Leningrad Cowboys!

...
Gramy dalej
Ufomammut - 7.11.2016 - Lipsk (Niemcy)

Ufomammut zamyka cykl koncertów związanych z ostatnim albumem "Ecate". Jeden z ostatnich na krótkiej europejskiej trasie odbył się w Lipsku.

Gramy dalej
Skillet - 28.11.2016 - Kraków

Dwa pełne kluby przywitały w Polsce zespół Skillet, który już od 20 lat nagrywa muzykę dla fanów chrześcijańskiego rocka. My postanowiliśmy zobaczyć grupę w Krakowie.

Gramy dalej
Organek - 26.11.2016 - Rzeszów

Organek kontynuuje promocję swojego nowego albumu podróżując po Polsce. Tym razem zawędrowaliśmy za nim do Rzeszowa.

Gramy dalej
Killing Joke - 21.11.2016 - Kraków

Legenda muzyki post-punkowej, brytyjska formacja Killing Joke, wystąpiła w krakowskim Kwadracie.

Gramy dalej