Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Jan Błędowski (Krzak)

Jan Błędowski (Krzak)

Zanim nagrał metalową płytę w Krzaku, musiał przekonać do pomysłu konserwatywnego Leszka Windera. Później było już z górki przez współpracę z Sepsis i wybranie okładki, która w prosty sposób odzwierciedla zwrot w karierze formacji. Przed wami jej wieloletni lider, założyciel i kompozytor: Jan Błędowski.

Krzak to zespół z niezwykle dużym bagażem doświadczeń i długą listą członków. Co takiego ma w sobie ta kapela, że po 40 latach nadal tak prężnie funkcjonuje?

Działa to tak: przychodzi "Wena Twórcza" i są pomysły. Trzeba je wtedy realizować, bo inaczej siedzą w człowieku i drążą. Pomysł taki musi się "urodzić". My z Leszkiem nic nie planujemy i zakładamy. To przychodzi niejako samo... trzeba tylko realizować! Czasami jest to długi proces, jak ten.

No właśnie. Nowa płyta to zbiór przearanżowanych utworów zespołu. Dlaczego nie postawiliście na nowe kawałki?

W trakcie powstawania "Krzak Experience", były tylko w planach premierowe utwory do nagrania. Te stare miały działać jako ćwiczenia do przyszłego programu. Nowe aranżacje były jednak tak znakomicie przygotowane przez młodego gitarzystę Dominika Durlika, że "stare hiciory" weszły jednak na płytę przy poparciu młodej i starej frakcji kapeli.

Przyprawienie muzyki Krzaka metalowym brzmieniem dało całkiem ciekawy efekt. Skąd pomysł na taką płytę?

To siedziało we mnie już od ponad dziesięciu lat. Szukałem odpowiedniego zespołu , który miałby taką mocną metalową sekcję, której potrzebowałem. Były przymiarki z paroma kapelami, jednak kończyło się na rozmowach. Albo terminy nie pasowały, albo "band" rozpadał się przed czasem. Dopiero propozycja Darka Świtały z naszej wytwórni Metal Mind Productions okazała się strzałem w dziesiątkę. Trzej muzycy z zespołu Sepsis - to było to!

Taki album był twoim marzeniem od wielu lat. Jak na ten pomysł zareagował Leszek Winder, który na co dzień jest raczej przywiązany do klimatów rockowo-bluesowych?

Od początku był dość zszokowany! "Czy taki pomysł w ogóle da się zrealizować?" - mówił. "Ja nie będę stosował żadnych dodatkowych efektów na mojej gitarze" - dodawał. I tak się stało. Brzmienie jego gitary pozostało niezmienione. Gitara i wzmacniacz, więcej nic. I to zagrało razem ze skrzypcami znakomicie! Jak zwykle! Ale zszokowany jest chyba do dziś!

Porównanie nowego albumu do brzmienia Apocalyptiki na płycie "Reflections" czy Michała Jelonka to dla was komplement czy powód do irytacji?

Jeżeli są to porównania pozytywne, to w porządku, choć dawno nie słuchałem Apocalyptiki. Co do twórczości Michała Jelonka, to różni nas podejście do skrzypiec. Jego jest bardziej klasyczne, moje bardziej rockowo-bluesowe. Każdy z nas ma swój własny świat dźwięków.

"Krzak Experience" to jednorazowy wypad do świata metalu?

Efekt nagranej muzy jest tak dobry, że na pewno się na tym nie skończy! Są już pomysły na następną płytę.

Jak na ten krążek zareagowali wasi fani? Czy ich przywiązanie do klasycznego brzmienia zespołu znosi ten muzyczny eksperyment?

Po naszym premierowym koncercie "Krzak Experience" w październiku zeszłego roku, na festiwalu gitary elektrycznej w Katowicach, przychodzili i gratulowali nam tych nowych dźwięków słuchacze niedawnych, jeszcze ze Ścierańskim i Głykiem, klimatów, mówiąc, że te nowe są lepsze. Jest więcej energii!

Jak wyglądały prace przy nagrywaniu "Krzak Experience"? Ciężko było się przestawić na nowe brzmienie?

To nowe brzmienie było już w mojej głowie. Winderowi przedstawiałem je następująco: wyobraź sobie nisko przestrojone gitary, mocne riffy i dużo ciężkich bębnów... Ściana dźwięku po prostu... W samym studio problemów już nie było. Nagraliśmy to, co na próbach było ustalone. Reszty dopełnił wspaniały ZED Zalewski ze swoimi gałkami.

Okładka albumu jest niezwykle prosta i nieuchronnie przywodzi na myśl "czarny album" Metalliki. Co sprawiało, że akurat ten projekt stał się twarzą waszej płyty?

Nie podobały nam się projekty okładek, które dostaliśmy do zaakceptowania. Leszek, będąc sklepie płytowym, zobaczył całą pstrokaciznę barw i wzorów na innych płytach i stwierdził: "Nasza będzie cała czarna..." - i tak zostało.

Jaki polski wykonawca/zespół przykuł ostatnio twoją uwagę?

A propos zaproszenia młodego gitarzysty z "Anti Tank Nun", ten właśnie zespół oceniam bardzo wysoko. Znakomite aranże i "wielki odlot"! Super!

Na jakie pytanie zawsze chciałeś odpowiedzieć, a nikt nigdy cię o nie nie zapytał?

"Czy muzykowanie jest dla ciebie całkowitym spełnieniem?" I odpowiedziałbym: tak, w zasadzie spełniam się jako muzyk i kompozytor całkowicie, ale mam takie marzenie: namalować ujęcia mojej Ukochanej, które mi tak pięknie wychodzą jako fotografie...

Michał Lis

Revolution Radio Green Day

Green Day jaki jest, każdy widzi (a właściwie słyszy).

Gramy dalej

8 /10
NieWolnOść Hunter

Dystans jaki oddziela dziś zespół Hunter od własnych nagrań z przełomu XX i XXI wieku jest trudny do zmierzenia. Kapela weszła w proces muzycznej...Gramy dalej

3 /10
Ghost ocena 9
Popestar
Gatunek: Heavy metal
Breaking Habits
Gatunek: Rock
Testament ocena 8
Brotherhood of the Snake
Gatunek: Thrash metal
Zobacz wszystkie