Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Danny Leal (Upon A Burning Body)

Danny Leal (Upon A Burning Body)

Pochodząca z Texasu formacja Upon A Burning Body to od kilku lat sensacja na scenie deathcore. Grupa, oprócz niezwykle interesującej wizji współczesnego death metalu, ma również do zaoferowania imidż, którego nie powstydzili by się klasowi black metalowcy z Akercocke.

Chwilę przed koncertem w Polsce u boku gwiazd mainstreamowego metalu w postaci Five Finger Death Punch, rozmawiamy z Dannym Lealem - wokalistą zespołu.

W ciągu zaledwie kilku lat Twój zespół zyskał - można tak powiedzieć - sławę o jakiej wciąż marzy wiele kapel. Po wydaniu genialnego demo i dwóch albumów wypracowaliście własny unikalny styl, czego nie można powiedzieć o innych deathcore’owych zespołach. Uważam jednak, że ta łatka Was krzywdzi. W odróżnieniu od innych ekip, wy kładziecie nacisk na groove zamiast na breakdowny i sam aspekt brzmieniowy. Co Ty o tym sądzisz


Wiesz co, wy pismaki macie tendencję do kategoryzowani muzyki. Nie mam wam tego za złe, ale staram się rozpatrywać mój zespół wyłącznie w kategorii metalowej kapeli z Texasu. Gramy muzykę, której sami chcielibyśmy słuchać i mamy nadzieję, że inni ludzie to doceniają. Co więcej, uważam, że każdy ma prawo dowolnej interpretacji naszej twórczości, więc dlatego ludzie przypisują UABB do nurtu deathcore.


Jak dotąd mieliście okazję dzielić scenę z większością uznanych nazw nie w tylko we własnym gatunku, ale przede wszystkim, w metalu w ogóle. Koncerty u boku Slayera, Slipknot, a teraz wespół z jednym z największych amerykańskich zespołów - Five Finger Death Punch to wielka nobilitacja. Jak doszło do tego, że wybieracie się z nimi w trasę?


Nawet nie wiesz jak bardzo się tym przejmuję. Zresztą, jak każdą trasą. Mogę Ci zdradzić, że nasz udział w tym przedsięwzięciu to po równo zasługa ciężkiej pracy i mojej znajomości z Chrisem - basistą 5FDP.


W tym roku wydajecie nowy album. Nieżyczliwi twierdzą, że skoro gracie koncerty z tak komercyjnym zespołem jak 5FDP wasz album będzie znacznie lżejszy


Nie ma takiej możliwości. Powiem to wprost - skopiemy Wam wasze tyłki. Nie mogę się doczekać kiedy usłyszysz co nagraliśmy. Wiem, że zazwyczaj to czcze gadki muzyków, ale nie kłamię. Dołożymy do pieca.


W nagraniach uczestniczy nowy-stary członek zespołu, basista Ray, który zagrał z Wami serię koncertów z m.in Parkway Drive. Czy Ray miał wpływ na kształt nowych utworów?


Niestety nie. Albo inaczej. Nie brał udziału w komponowaniu, ale jego partie basu w pełni nas zadowalają. Poza tym, Ray dobrze sprawdza się w studyjnych warunkach, więc praca z nim to sama przyjemność.


Dlaczego zdecydowaliście się na przyjęcie go z powrotem?


Kiedy opuścił nas Chris, a Ruben chwycił za wiosło, wydało się to nam jedynym i logicznym rozwiązaniem.


  Niedawno opuścił was perkusista, uznany w środowisku Lord Cocos. Kilka dni temu widziałem wideo z jednego z ostatnich koncertów i gra z Wami.


Zgadza się. Taka przyjacielska przysługa z jego strony. Na chwilę obecną jesteśmy bez perkusisty i, nie ukrywam, że będzie nam ciężko znaleźć kogoś równie kreatywnego…


W Stanach rozwija się nowy trend - nowa odsłona nu-metalu. Jego teraźniejsza inkarnacja, którą reprezentuje choćby zespół Issues ma zaskakująco wielu odbiorców. W ciągu tygodnia od momentu wydania debiutu panowie sprzedali 22 tysiące kopii swojej płyty. Szok. Słyszałeś o nich? Co sądzisz o powrocie nu-metalu?


Znam ich tylko z nazwy. Niestety jestem zbyt zajęty swoim zespołem aby nadążać za takimi "nowinkami". Niemniej jednak życzę im dalszych sukcesów. Co innego mogę powiedzieć? Kim ja jestem, żeby wydawać nad innymi osąd? Start mają niezły, zobaczymy co dalej.


Wielu artystów próbuje finansować swoje nagrania poprzez platformy kickstarter/indiegogo. Idea crowdsurfingu sprawdziła się choćby w przypadku Prostest The Hero, ale również okazała się być klapą. Jak jest w waszym przypadku?


Mam być zupełnie szczery? Ufam tradycyjnemu systemowi finansowania. Poza tym, heh, nie jestem zbyt obyty w sprawach marketingowych więc nie umiem się opowiedzieć czy to dobre czy złe zjawisko.


Dzięki za Twój czas. Mam nadzieję, że miło będziecie wspominać Polskę.


I ja na to liczę. Wiele słyszałem o waszej publice, więc jestem ciekaw czy przynajmniej połowa z tego to prawda. Mam nadzieję, że nikogo nie zawiedziemy.


Rozmawiał: Grzegorz "Chain" Pindor

Revolution Radio Green Day

Green Day jaki jest, każdy widzi (a właściwie słyszy).

Gramy dalej

8 /10
NieWolnOść Hunter

Dystans jaki oddziela dziś zespół Hunter od własnych nagrań z przełomu XX i XXI wieku jest trudny do zmierzenia. Kapela weszła w proces muzycznej...Gramy dalej

3 /10
Ghost ocena 9
Popestar
Gatunek: Heavy metal
Breaking Habits
Gatunek: Rock
Testament ocena 8
Brotherhood of the Snake
Gatunek: Thrash metal
Zobacz wszystkie