Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Bartosz Bednarczuk (Don’t You Bear)

Bartosz Bednarczuk (Don’t You Bear)

Don’t You Bear to młody śląski zespół rockowy. Jak do tej pory grupa z Sosnowca zbiera same pochlebne recenzje i, ku uciesze samych zainteresowanych, liczne porównania do tuzów rockowego grania jak choćby Kings of Leon.

O tym, czy miś jest groźny oraz jakie ma ambicje opowiadał nam Bartosz Bednarczuk - gitarzysta i wokalista formacji.

Cześć Bart! Dawno nie rozmawialiśmy (śmiech). Słuchaj, na dniach oficjalna premiera waszej EP "The Cherry Affair". Jak na razie materiał zbiera bardzo dobre recenzje. Bez ściemy przyznam, że wcale mnie to nie dziwi. Zanim jednak omówimy zawartość wydawnictwa, pokrótce powiedz skąd idea Don't You Bear i czy aktywność w nowym zespole oznacza, że The Animators idą w odstawkę?


Cześć, cześć! Słuchaj, sprawa wygląda tak - Animators pracuje teraz nad drugim albumem - idziemy w nowym kierunku, który mocno zmieni oblicze tego zespołu. Don't You Bear jest zaspokojeniem mojej wewnętrznej potrzeby grania czegoś bardzo lekkiego i mocno radiowego. Paweł Furgała, z którym DYB założyłem, to bardzo utalentowany gitarzysta, który ma kapitalne pomysły na kompozycje - większość materiału powstała z jego riffów! Idea? Haha! Rock n roll bez granic!


Właśnie r’n’r to motyw przewodni Don’t You Bear. Wasi koledzy z Sosnowca - Fair Weather Friends zanim zaczęli romansować z elektronicznym brzmieniem byli nazywani zagłębiowskim Kings of Leon. Jak widać, a raczej słychać, Sosnowiec wydał na świat drugie zbliżone gatunkowo dziecko. Misiek od samego początku miał być takim (słodkim) tworem?


Jak najbardziej! Miśki mają grać muzykę dla szerokiej publiczności! Nie ukrywam, że najbardziej zależy nam na pisku młodych dziewcząt pod sceną! (śmiech) ale wiesz...nie boimy się określenia muzyka stadionowa bo na takich stadionach kiedyś chcielibyśmy grać! Chłopcy z FWF poszli w zajebistą stronę i wychodzi im to świetnie. my musimy rozkręcić naszego rock' n' rolla na maxa, co trudne nie jest przy takich barwnych osobowościach w zespole!


Skoro o osobowościach mowa. Kim są poszczególni ludzie w zespole - jak się poznaliście?. Co więcej, macie również technika sceny i akustyka. Rzecz niecodzienna u debiutantów.


Leszka Nowaka znasz już z zespołu Animators; gramy razem w różnych składach od 6 lat i powiem Ci więcej - nie wyobrażam sobie współpracy z innym perkusistą! Olek Goławski to basista Negatywu i były członek katowickiego składu Be All Ears - poznaliśmy się na planie teledysku do Letters zespołu Animators (Alf w nim grał!). Paweł Furgała ma taką samą rockową duszę jak ja i, tak jak wcześniej wspominałem, dobre pomysły. Poznaliśmy się na koncercie Animatorsów - polubił nas (śmiech)! Co do naszej "techniki" - zespół musi ją mieć - to my Polacy twierdzimy, że to niepotrzebne albo, że to gwiazdorstwo; ja tak nie uważam. Zależy nam na dobrym brzmieniu: stąd technika i akustyk.


Studyjnie, jak na dość ograniczony budżet miś może pochwalić klarownym, komercyjnym brzmieniem. Mówisz, że marzą Ci się areny i stadiony, ale zakładam, że w pierwszej kolejności nie pogardzisz radiem…


Pewnie, że nie pogardzę! Czekamy na odpowiedź dziennikarzy - jak każdy młody zespół dopieściliśmy premierę singla i EP. Tu osobiście muszę podziękować naszemu managerowi Kubie Kubiczkowi, bo odwalił kawał dobrej roboty. Pewnie widziałeś już, że np. Trójka dała nas jako propozycję do listy przebojów - to dla nas ogromne wyróżnienie!


I słusznie. Teraz jeszcze Antyradio i Eska Rock - ponoć da się (śmiech). Zresztą, co ja Ci będę mówił. A słuchaj, skoro już rozmawiamy dla Gitarzysty, jakie graty towarzyszyły Wam w studio, a jakie na koncertach?


No to tak - te same graty towarzyszą nam i w studiu i na koncertach. Nieśmiertelny Peavey 5150 II z kolumną z tej serii. Do tego niezmordowane Telecastery Fendera, którym jesteśmy wierni i oddani.


"The Cherry Affair" pokazuje was zarówno od strony rockmanów kochających łychę i dobre riffy, jak i czułych, emocjonalnych panów, którzy nie stroną od ballady. Każdy zespół rockowy powinien mieć balladę?


Myślę, że nie każdy. Zauważ, że nasza ballada jest dość nietypowa, bo mocno post-rockowa. Ma nieradiową formułę. Nie każdy zespół może sobie pozwolić na taki utwór, są bandy, które muszą mieć balladę bo taki mają target. Zresztą, chodzi o dobre utwory, a nie o rodzaje piosenek.


Ale sam się przyznałeś, że to ballada. Nie bądź hipokrytą, przecież te laski dla których śpiewasz muszą mieć przy czym do Ciebie wzdychać (śmiech). A tak zupełnie poważnie, gratuluję głosu.


Dziękuję! Zjebka i pochwała w jednym - good job! (śmiech). Z moim głosem jest tak, że jest dość uniwersalny i z tego jestem bardzo zadowolony. Czy jest dobry? Myślę, że to oceniają słuchacze! Śpiewanie dla lasek to najfajniejsza część tej pracy! Ich maślane oczy i piski to coś co bardzo kochamy! (śmiech)


Ale śpiewasz tylko Ty, albo aż Ty. Tak jak mówisz, masz dość uniwersalny głos, ale kiedy schodzicie w stronę hard’n’heavy brakuje chrypy. I co Ty na to?


Haha! Widzę, że zauważyłeś! To jest coś dziwnego, bo gdy mówię mam chrypę, a gdy śpiewam, to głos mi się mocno krystalizuje, no i faktycznie, nie mam "jebnięcia". Taka barwa, nic na to nie poradzę! Ale muszę Ci powiedzieć, że lubię śpiewać w DYB z Olkiem Goławskim - nasze barwy się dobrze "kleją"!


Ale nie ma tej mocy. Kurczę, a ja bym chciał dostać od miśka w pysk…


Zaraz dostaniesz prosto w ryj! (śmiech)


To nie, nie. Słuchaj, jest singiel, jest EP, próbujecie uderzyć do radia. Co z koncertami? The Animators też za wiele nie grało, jak to będzie z DYB?


DYB będzie koncertować gęsto, ale wiesz jak to jest w tym kraju; najpierw trzeba się sporo napracować przy promocji i tutaj Kuba działa bardzo dobrze. 14 marca gramy koncert promujący EP w Sosnowcu w Pod Spodem, 8 maja gramy w Lizard Kingu w Krakowie dużą sztukę. Sukcesywnie  te daty będą się pojawiać i miśki będą atakować swoją rockową siła cały kraj!


Na koniec dodaj coś od siebie (śmiech)


Don't You Bear! Głośne i skoczne! Cóż mam Ci powiedzieć - zapraszam wszystkich na koncerty! Trzymajcie za nas kciuki, bo warto! Mam nadzieję, że będziemy słyszeć się w szczególności w stacjach radiowych.


Rozmawiał: Grzegorz "Chain" Pindor

Ostatnia rodzina - muzyka z filmu Różni Wykonawcy

"Ostatnia rodzina" to jeden z najgłośniejszych filmów ostatnich miesięcy, który trafi do kin pod koniec września. Z kolei dwa tygodnie temu premierę...Gramy dalej

7 /10
Death Resonance Soilwork

Kariera Soilwork to dość ciekawy przypadek. Zespół, który nigdy nie splamił się słabym wydawnictwem, a od "Stabbing The Drama" (czyli dekady)...Gramy dalej

8 /10
In Flames ocena 7
Sounds From the Heart of Gothenburg
Gatunek: Melodic death metal
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Rage ocena 8
The Devil Strikes Again
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie