On przebywa w sanatorium i jest całkowicie spłukany, natomiast ja wybieram się właśnie w trasę, ogólnie mam się całkiem dobrze i nie narzekam na brak pieniędzy. Ale owszem, miałem takie momenty w życiu, kiedy obawiałem się, że mogę skończyć tragicznie. Stworzyłem Raya Higha na podstawie wyobrażenia o tym, co może mnie spotkać w przyszłości. Była to wizja osoby u szczytu sławy, która powoli się stacza i cały świat obserwuje jej upadek. Na szczęście nic takiego jednak nie miało miejsca. On poniósł klęskę, ponieważ nie umiał urzeczywistnić swojego marzenia, podczas gdy ja się jeszcze nie poddałem.