Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Lenka Grauova (Made of Metal Festival)

Lenka Grauova (Made of Metal Festival)

Czesi mogą poszczycić się sporą ilością małych i dużych letnich imprez. Jedną z nich, dopiero raczkująca jest Made of Metal - festiwal organizowany z pasji do heavy metalu. Rozmawiamy z Lenką pełniącą funkcje booking agenta i szefa PR festiwalu

Made of Metal to nowa inicjatywa na czeskiej ziemi. Festiwal, który dopiero startuje, ale już przyciąga zainteresowanie fanów z okolicznych państw. Może zabrzmi to dość kontrowersyjnie, ale traktuję MoM jako młodszego brata Masters of Rock. Target macie podobny.


Wbrew pozorom nasz festiwal ma swoja historię. Oczywiście, nie pod tym szyldem, ale od lat zajmujemy się organizacją imprez, w tym przodka MoM - Słowackiego Rockowania. Z racji na sukces tamtej imprezy, doszliśmy do wniosku, że czas spróbować swoich sił na nowym polu. Wyzwanie jakie sobie postawiliśmy bardzo nas ekscytuje. Chciałabym jednak zaznaczyć, że nie traktujemy tej imprezy jako młodszego brata Masters of Rock. Oczywiście, jesteśmy mocno zaskoczeni ogólnym zainteresowaniem imprezą - w tym fanów najpopularniejszego czeskiego festiwalu - ale stawiamy na siebie. Co więcej, nie uznajemy się za konkurencję. Działamy na tym samym polu, ale w zupełnie inny sposób.


Lineup imprezy składa się w większości z heavy i power metalowych zespołów z całej Europy w tym jednego z Polski. Co przyświecało wam kiedy pracowaliście na zestawem zespołów? Chcieliście przede wszystkim zadowolić Czechów?


Naszym celem jest selekcja świetnych zespołów, które są zarówno znane i lubiane przez czeską publiczność, ale nie zamykamy się i poszukujemy nowych artystów. Wiesz, wielu z artystów, którzy wystąpią na naszym festiwalu nie grało wcześniej w Czechach. Swoją drogą, sami kochamy heavy metal, więc zaspokajamy również własne potrzeby! (śmiech) Na nasze i fanów nieszczęście, mimo dość sporej oferty festiwalowej, żadna z imprez nie skupia się w pełni na melodyjnym graniu. Staramy się to zmienić, stąd taki a nie inny lineup. Z racji na to, że to pierwsza impreza, nie mogliśmy zaprosić wszystkich zespołów, które kochamy, ale mamy czas. Szkoda tylko, że ja sama nie będę mogła obejrzeć większości koncertów. 


Nie jest tajemnicą, że Czesi kochają melodyjny metal. Czyni ich to w pewnym sensie wyjątkowymi, ponieważ nie znam kraju w którym folk, czy heavy/power miało by taką pozycję jak u Was. W chwili kiedy rozmawiamy lineup jest już zamknięty i wiadomo już, że skład został poszerzony o te "agresywne" zespoły jak Ensiferum czy Atrocity, a także kilka małych nazw. Staracie się zachować balans?


Może masz rację. Na pewno nie traktowałabym tego jako obelgę. Czesi po prostu wiedzą, co lubią i się tego trzymają. Może przez to wiele rzeczy ich omija, ale nikomu to nie przeszkadza. O dziwo, wiele zespołów na naszej scenie doskonale odnajduje się w stylistyce metalcore czy nawet w death metalu, więc to też nie jest tak, że nie ma popytu na inne dźwięki. Zresztą, widać to nawet po naszym lineupie. Wbrew pozorom jesteśmy otwarci na nowe rzeczy, ale tego nie okazujemy. W czasie naszego festiwalu pokażemy fanom kilka naprawdę interesujących zespołów jak Gormathon ze Szwecji czy Lunatic Gods z zaprzyjaźnionej Słowacji. Jeśli ktoś jeszcze nie lubi brutalnego metalu - będzie miał okazję się do niego przekonać.


Skład obfituje w wiele nieznanych nazw - w tym z Rosji. Na które zespoły powinniśmy zwrócić uwagę?


Na pewno sprawdźcie czesko-rosyjski kombinat Welicoruss, a także zespoły o ogromnym potencjale jak Tezaura i Desire For Sorrow.


Wasz festiwal ma dwie zasadnicze zalety, które działają na korzyść. Pierwsza to naprawdę niska cena karnetu; druga to start bez przykrego bagażu doświadczeń z przeszłości. W końcu jesteście debiutantami. Co jeszcze mogłabyś do tego dodać?


Według mnie zapomniałeś o jednej rzeczy. Największą zaletą całej imprezy jest to, że kochamy metal i chcemy zapewnić wszystkim jak najlepszy czas. Jesteśmy pasjonatami, którzy nie tylko organizują koncerty, ale w nich uczestniczą. Jesteśmy bardzo komunikatywny i podejmujemy dialog z fanami, aby nikt nie był pokrzywdzony. Poza muzyką, chcemy dbać o dobry catering i sprawną obsługę. Na korzyść działa również ogromny wybór lokalnego piwa, które będzie dostępne na naszej imprezie. (śmiech).


Festiwal odbędzie się w małej miejscowości blisko Słowackiej i Austriackiej granicy. Z racji na brak heavy metalowych festiwali w Słowacji, mniemam, że to mieszkańcy tego kraju są najbardziej zainteresowani waszą imprezą. Lokalizacja tej imprezy ma podłoże czysto strategiczne?


Co do Słowaków - masz rację. Zaskoczę Cię jednak; największe zainteresowanie festiwalem napływa z Polski i Węgier, czego wcześniej nie braliśmy pod uwagę. Odnośnie strategii i planowania przedsięwzięcia, częściowo też, ale kluczową rolę odgrywa tutaj fakt, iż wszyscy jesteśmy z Hodonina. To właśnie dlatego zadecydowaliśmy o stworzeniu tego festiwalu na terenie naszej miejscowości. To miasteczko ma wiele do zaoferowania i będziemy chcieli to podkreślić w czasie imprezy.


Wasza strona informuje o ograniczonej liczbie uczestników imprezy. W takim wypadku, ile osób jesteście w stanie przyjąć i czy nie będzie problemu z kupnem biletu w dniu imprezy?


Chcielibyśmy wyprzedać cały festiwal, ale jesteśmy realistami. Możemy ugościć 7 tysięcy osób- na co bardzo liczymy! Jeśli nie teraz, to w przyszłości. Sądzę, że śmiało będziecie mogli nabyć wejściówki w dniu imprezy. Na pewno nie odprawimy nikogo z kwitkiem. To przecież pierwsza edycja.


Jednym z problemów imprez na świeżym powietrzu są kradzieże. Jak planujecie się przed tym chronić?


To jeden z najtrudniejszych aspektów, nad którym cały czas pracujemy. Stawiamy na monitoring i dodatkową ochronę oraz na dużą ilość płatnych depozytów. Czasem lepiej zapłacić parę groszy, a mieć wszystko ze sobą. Teren pola namiotowego będzie strzeżony i dostępny wyłącznie dla właścicieli karnetów. Nikt spoza festiwalu nie ma prawa wstępu.


Miejmy nadzieję, że obejdzie się bez przykrych niespodzianek. Do zobaczenia na festiwalu!


Mam taką nadzieję! Pozdrawiam czytelników!

http://www.madeofmetal.cz/

Rozmawiał: Grzegorz "Chain" Pindor

 

Wild World Bastille

Przy okazji słuchania drugiej płyty Bastille doszedłem do wniosku, że chyba nigdy nie zrozumiem zwyczajów zakupowych współczesnych fanów muzyki....Gramy dalej

7 /10
Ostatnia rodzina - muzyka z filmu Różni Wykonawcy

"Ostatnia rodzina" to jeden z najgłośniejszych filmów ostatnich miesięcy, który trafi do kin pod koniec września. Z kolei dwa tygodnie temu premierę...Gramy dalej

7 /10
Soilwork ocena 8
Death Resonance
Gatunek: Melodic death metal
In Flames ocena 7
Sounds From the Heart of Gothenburg
Gatunek: Melodic death metal
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Zobacz wszystkie