Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Wojciech Deutschmann (Appleseed)

Wojciech Deutschmann (Appleseed)

W związku z premierą najnowszej płyty Appleseed, "Heat From The Sun", rozmawiamy z Wojciechem Deutschmannem, gitarzystą zespołu.

Od waszego debiutu minęły trzy lata. Co zmieniło się u Was przez ten czas?


Oceniamy ten okres jako duży krok do przodu pod względem muzycznym i realizacyjnym, jest dla nas bardzo ważne. Nie zmieniło się na pewno to, że ciągle szukamy nowych rozwiązań, a jeśli chodzi o zmiany to myślę, że dojrzeliśmy muzycznie. Ponadto, w składzie pojawił się Wojtas, który gra na klawiszach, co urozmaica nasze koncerty.


Wasz nowy krążek spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem wśród recenzentów. A jak z fanami?


Zagraliśmy kilka koncertów z nowym materiałem. Większość koncertów gramy w klubach, co daje nam możliwość bezpośredniego kontaktu z publicznością. Po reakcji publiczności widzimy, że jest dobrze, dostajemy bardzo pozytywne sygnały od słuchaczy o tym, że nasze koncerty są coraz lepsze. Niezmiernie nas to cieszy, zwłaszcza że kładziemy nacisk na to, by występy na żywo były jak najlepsze. W studio można dopracować materiał w najmniejszych szczegółach ale to koncert weryfikuje czy zespół ma w sobie energię, czy potrafi ja przekazać i czy po prostu w ogóle potrafi grać.


"Heat From The Sun" nie jest łatwą płytą w odbiorze. Ponadto każdy kolejny jej odsłuch to poznawanie nieodkrytych wcześniej zawartych na niej smaczków...


Mam wrażenie, że na "Heat From The Sun" jest wiele melodii, które jednak dość łatwo zapamiętać i na dłużej zostają w głowie. Dlatego ta płyta już przy pierwszym odsłuchaniu przyciąga. Jest też na niej ukrytych wiele ciekawych riffów do odkrycia przy kolejnych odsłuchaniach. Myślę, że album jest wyważony jeśli chodzi o kwestię przyswajalności.


Jak wygląda u Was proces tworzenia utworów? Skąd bierzecie pomysły na materiał?


Dużo czasu spędzamy na improwizowaniu i wiele riffów powstało w ten sposób. Podczas swobodnej improwizacji powstają najciekawsze tematy, bo grane są prosto z serca bez całego procesu analizowania i wyszukiwania. Tak stworzone struktury są najbardziej wartościowe. Później przychodzi czas na aranżacje i przemyślenia o formie utworu. W skrócie tak wygląda proces powstawania kompozycji. Inspirujemy się wieloma różnymi gatunkami muzycznymi, każdy z nasz słucha różnej muzyki ale mamy spójny pomysł na nasze kompozycje.


Co skłoniło Was do nawiązania współpracy z Przemysławem "Perłą" Wejmannem?


Słyszeliśmy wiele pozytywnych opinii na jego temat (śmiech). Perła jest osobą, z którą bez problemu się zrozumieliśmy, potrzebny nam był ktoś, kto spojrzy na całość świeżym okiem, a na dodatek będzie czuł muzykę którą tworzymy. Ponadto, naszym zdaniem, studio Perlazza nie ma konkurencji w Poznaniu, to najlepsze studio w tym mieście.


Czy Wasze wizje co do albumu zostały w pełni zrealizowane?


Mieliśmy dużo czasu na przygotowanie się do nagrania, powstawanie kompozycji zajęło długi okres czasu, więc utwory były dopracowane właściwie w całości, co pozwoliło gładko przejść proces nagrań i realizacji naszych planów. Długo też dyskutowaliśmy z Przemkiem, aby uświadomić mu naszą wizję albumu, co było kluczowym aspektem naszej współpracy w studio. Producent i realizator muszą znać zamysł artystyczny zespołu po to, by podążać w tym samym kierunku. Jedynym niezrealizowanym planem było nienagranie sekcji dętej w jednym z utworów, trochę brakowało na to czasu już w samym studio, mamy jednak nadzieję zrekompensować sobie to przy okazji kolejnych nagrań.


Coraz więcej zespołów decyduje się na wydanie płyty własnym sumptem. Wy również. Jakie są według Was zalety i wady takiego rozwiązania?


Tutaj jest wiele wątków. Jeśli chodzi o plusy - jesteśmy niezależni, nie musimy odprowadzać do wytwórni pieniędzy za każdy sprzedany egzemplarz. A minusy to wydatek finansowy, który w całości pokrywamy sami. Pod tym względem traktujemy Appleseed jak firmę, która ma swoje wydatki i przychody.


Nie uważasz, że dobrym pomysłem byłoby wydanie "Heat From The Sun" również w edycji z instrumentalnymi wersjami utworów?


To nie najlepszy pomysł. Głos Radka to integralna część zespołu Appleseed. Na najnowszym nagraniu znajdują się dwa instrumentalne utwory i to wystarczy. Są one pozostałością po naszej fascynacji postrockiem. Być może jeszcze nagramy coś instrumentalnego, ale na pewno będziemy się skupiać na utworach wokalno-muzycznych. Głos Radka jest bardzo ciekawy i świetnie pasuje do Appleseed i na pewno będzie on obecny w naszej muzyce.


Gdzie będzie można Was spotkać w ramach jesiennej trasy?


Z całą pewnością warto śledzić nasz portal na facebooku oraz stronę appleseed.pl. Zagramy na pewno w Ostrowie Wielkopolskim 11 października, ale już planujemy kolejne koncerty, o których poinformujemy na wspomnianych stronach internetowych.


Czy rozważacie koncerty za granicą?


Chcielibyśmy pojechać za granicę by sprawdzić jaki jest tam odbiór naszej muzyki. Graliśmy już na wschodzie kilkukrotnie, na Litwie na festiwalu organizowanym przez naszych znajomych z zespołu The Skys. Tym razem chcielibyśmy pojechać na zachód. Czas pokaże czy zrealizujemy te plany.


Wojtek Margula
Zdjęcia: Marcin Bany

GALERIA
NieWolnOść Hunter

Dystans jaki oddziela dziś zespół Hunter od własnych nagrań z przełomu XX i XXI wieku jest trudny do zmierzenia. Kapela weszła w proces muzycznej...Gramy dalej

3 /10
Popestar Ghost

Jako jeden z nielicznych w redakcji naszego magazynu uparcie bronię Ghost.

Gramy dalej

9 /10
Breaking Habits
Gatunek: Rock
Testament ocena 8
Brotherhood of the Snake
Gatunek: Thrash metal
When The Smoke Clears
Gatunek: Hardcore
Zobacz wszystkie