Kup Magazyn Gitarzysta

Slash

Fani Slasha mogą uważać się za szczęściarzy, ponieważ właśnie do sklepów trafiła nowa płyta ich mistrza. Legendarny gitarzysta ostatnio z oddaniem pracował nad nowymi utworami, które ukazały się na jego albumie ''World On Fire''. Swoboda twórcza towarzysząca solowym inicjatywom wyraźnie sprzyja Slashowi, co udowodnił już na dwóch poprzednich płytach sygnowanych swoją ksywką. W rozmowie z nami powiedział kilka słów o przeróżnych aspektach krążka, a także o tym, co szalona zabawa ma wspólnego z globalnym ociepleniem.

To był dla ciebie bardzo pracowity rok. Nagrałeś nowy album, wyruszyłeś w trasę z Aerosmith... Lista jest dość długa. Które z tych wydarzeń stanowiło największą niespodziankę?


Największą niespodziankę? Sądzę, że trasa z Aerosmith. Całkowicie nas zaskoczyła. Nie mieliśmy zamiaru koncertować tego lata, ponieważ następna trasa została zaplanowana dopiero na okres po wydaniu ''World On Fire'' we wrześniu. Oferta towarzyszenia im na scenie okazała się naprawdę ekscytująca.


Według ciebie ''World On Fire'' to ''eufemizm określający wrzucenie na luz i puszczenie wszelkich hamulców''. Zażartowałeś również, że kryje się tam coś o globalnym ociepleniu...


Tak naprawdę ''World On Fire'' początkowo był tylko nazwą jednej z piosenek. Nie miał dotyczyć żadnych spraw globalnych, politycznych czy w ogóle mieć związek z czymś co dzieje się na świecie. Zauważyłem jednak wiele konotacji, gdy postanowiłem tak zatytułować całą płytę. Klimat ostatnich wydarzeń, nie tylko w dziedzinie globalnego ocieplenia dosłownie, ale także rozgrywek na szczeblu międzynarodowym, sprawił, że nazwa płyty okazała się wyjątkowo adekwatna do sytuacji.


Obecnie współpracujesz z Mylesem Kennedym, a podczas jednej z tras towarzyszył ci Mark Tremonti. Przypadek, czy może naprawdę doceniasz to, co zespół Alter Bridge, którego są członkami, zrobił dla muzyki?


W momencie nawiązania współpracy z Mylesem nie wiedziałem zbyt wiele o Alter Bridge. Po prostu uznałem, że ma wspaniały głos, lecz nigdy wcześniej ich nie słyszałem. Od tamtego czasu zdążyłem się już zapoznać z ich dorobkiem i uważam ich za dobry zespół. Lubię Alter Bridge!


Należy wspomnieć, że artyści, z którymi współpracujesz mają sporo do powiedzenia, na przykład Myles pisze wszystkie teksty. Czy kiedykolwiek konsultował z tobą poruszane w nich tematy?


Nie sądzę, byśmy coś ze sobą konsultowali, ale dużo rozmawiamy o przeróżnych rzeczach. Te tematy często stają się zalążkami nowych utworów, więc wszystko tak naprawdę jest omówione, lecz nie robimy tego celowo. Ufam Mylesowi w kwestii pisania tekstów. Robi, co chce, a efekty zawsze są świetne.


Ron English zaprojektował wg mnie świetną okładkę do tej płyty. Czy byłeś zszokowany, gdy zobaczyłeś jego dzieło składające się z groteskowo zdeformowanych zabawek?


Nie, nie byłem szczególnie zaskoczony. Współpracuję już z nim od długiego czasu, a ten projekt był dokładnie tym, czego szukałem i spodziewałem się po nim (śmiech).


Ty też posiadasz pewne umiejętności w dziedzinie rysunku. Jak patrzysz na jego wyczyny okiem plastyka?


Zaprojektował również okładkę mojej pierwszej płyty. Świetnie sobie radzi ze sztuką współczesną i pop-artem. Uwielbiam to, jak patrzy na wiele spraw.


Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej o sprzęcie, z którego korzystałeś podczas nagrywania najnowszego albumu? W szczególności o urządzeniu Rivera RockCrusher Recording Unit i wzmacniaczu Marshall JCM800?


Rivera RockCrusher był przeze mnie używany jako tłumik w studio, ponieważ wzmacniacze były naprawdę głośne i źle wpływały na mikrofony. Chciałem, by pracowały na pełnej mocy, lecz ciszej. To urządzenie miało jeszcze parę swoich własnych funkcji, które mogliśmy dodać do już świetnego brzmienia wzmacniacza. JCM800 używam od lat 80-tych i cały ten zestaw wzbogaciłem o kilka wysłużonych Marshalli. Wyszło doskonale.


Czy użyłeś jakichś nowych efektów?


Nie używałem podczas nagrywania tej płyty zbyt wielu efektów. Tak naprawdę pojawiły się tylko dwa, z których zazwyczaj nie korzystam. Na początku ''Battleground'' słychać MXR Phase 45, a w utworze instrumentalnym ''Safari Inn'' świetnie brzmiący nowy pedał firmy Leslie.


W wywiadzie dla portalu Rocksverige.se powiedziałeś, że ty i Michael ''Elvis'' Baskette, producent albumu ''World On Fire'', od razu dogadaliście się w sprawach dotyczących gitar. Co dokładnie przemówiło za jego kandydaturą na stanowisko osoby, która miała stać się odpowiedzialna za nagrywanie twoich partii gitarowych?


W trakcie rozmowy sprawiał wrażenie prawdziwego pasjonata czystego gitarowego brzmienia. Chodzi o używanie dobrze brzmiącego wzmacniacza oraz gitary i uchwycenie wyniku takiego połączenia bez żadnych sztucznych dźwięków, przedwzmacniaczy i efektów. Bardzo mi odpowiadało jego nastawienie, więc nasze spotkanie upłynęło w pozytywnej atmosferze. Doszedłem wtedy do wniosku, że będzie właściwą osobą.


Co bierzesz ze sobą na trasę, która będzie promować ''World On Fire''?


Będę korzystał z tego samego zestawu, który posiadam obecnie. Pojawi się JCM800, pięć lub sześć gitar, lecz nic bardziej złożonego.


A w kwestii sceny?


Scena będzie prosta. Nie chcę, by tam się rozgrywało jakieś widowisko. Głównie będzie tam zespół i dobre oświetlenie. Nic skomplikowanego. Nie planuję żadnego zbytku. (śmiech)


Rozmawiała: Aleksandra Mazur

Popestar Ghost

Jako jeden z nielicznych w redakcji naszego magazynu uparcie bronię Ghost.

Gramy dalej

9 /10
Breaking Habits Meller Gołyźniak Duda

Wreszcie doczekaliśmy się polskiej supergrupy z prawdziwego zdarzenia. Nie jakiejś tam odpustowej zgrai muzykantów do kieliszka, ale ekipy złożonej...Gramy dalej

8 /10
Testament ocena 8
Brotherhood of the Snake
Gatunek: Thrash metal
When The Smoke Clears
Gatunek: Hardcore
Shklo ocena 7
Shklo Music
Gatunek: Alternatywa
Zobacz wszystkie