Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Piotr Gierzyński (Spoiwo)

Piotr Gierzyński (Spoiwo)

Spoiwo od trzech lat zasługuje na miano jednego z najciekawszych polskich undergroundowych zespołów. Początkowo Gdańska formacja swoją przygodę z muzyką zaczęła od post-rocka z którym nadal jest kojarzona. Zbliżające się występy, w tym szczególny w ramach Expect Delays Fest pokażą Spoiwo w nowej odsłonie. Poniżej zapis rozmowy z gitarzystą zespołu Piotrem Gierzyńskim.

Wreszcie udało się nam spotkać. Nie będę szukał wymówek, to ty ostatnio byłeś bardziej zajęty ode mnie.


Trudno zaprzeczyć.


A chciałem dać Ci szansę powiedzieć coś o sobie (śmiech). Może zacznijmy od najbardziej aktualnej rzeczy, niedawno daliście się poznać słuchaczom od "środka". Koncert transmitowany z Quality Studio oglądała rzesza fanów post-rocka i pochodnych gatunków. Wielu komentowało go w superlatywach, o jakich wciąż mało znane twarze na naszej scenie mogą pomarzyć. Pomysł wyszedł od Was czy bezpośrednio od Fundacji na rzecz autentyczności w muzyce?


Fundacja Na Rzecz Autentyczności w Muzyce prowadzi cykl, który nazywa się "Live in studio", czyli po prostu koncerty na żywo w profesjonalnym studio nagraniowym - Quality Studio. Jak się tam dostać? Musisz wziąć udział w konkursie - wysłać swoje zgłoszenie, informacje o zespole, a także - co jest świetnym pomysłem - opowiedzieć o tym, czym jest dla ciebie autentyczność w muzyce, wymienić zespoły, które uważasz za autentyczne oraz te, które twoim zdaniem znajdują się po drugiej stronie mocy, a także odpowiedzieć na kilka innych pytań, których celem jest zbadanie twojego stosunku do tematu. Podobno jednak ich treść nie wpływa na wybór zgłoszonego zespołu, a liczy się tylko materia muzyczna. Jak się domyślasz, byliśmy jednym z tych zespołów, które się zgłosiły (z tego co wiem, zgłoszeń przyszło ponad 300). W porównaniu do innych zespołów mieliśmy to szczęście, że zostaliśmy wybrani (śmiech). Można więc powiedzieć, że pomysł fundacji, a wykonanie nasze. Po jednej sztabce (śmiech). A propos komentarzy na Youtube to niestety nie zachowują się one przy livestreamach i jedynie dochodzą do nas legendy, że ktoś dobrze pisał (śmiech).


Pisali dobrze, jakbyś nie siedział tyle w sali prób i czytał Facebooka to byś wiedział. Ale to chyba moje zadanie, a nie Twoje (śmiech). Przystanek w Quality Studio to jeden z etapów pokazania się publiczności nim zaprezentujecie się na deskach klubu Progresja w ramach, jak na post-rock, dość prestiżowego wydarzenia Expect Delays Fest. Zagracie u boku Sleepmakeswaves, Skyharbor czy naszego Tides From Nebula. Event początkowo miał być złożony wyłączenie z zagranicznych formacji, można więc uznać, że … znowu się wam udało.


Dzisiaj z Facebookiem trzeba spędzać co najmniej tyle czasu co z gitarą (śmiech). Czy nam się udało? To jest nasze trzecie podejście do Warszawy. Ze dwa lata temu mieliśmy zagrać tam z kapelą ze Stanów - The American Dollar. Niedługo przed koncertem zespół odwołał koncert, więc i my nie przyjechaliśmy. W zeszłym roku mieliśmy zagrać ze szwedzkim Moonlit Sailor. Kilka dni przed koncertem okazało się, że zespół nie może kontynuować trasy i do Warszawy nie przyjedzie. Zdecydowaliśmy więc wspólnie, że mimo wszystko pojedziemy (jak się później okazało, była to świetna decyzja). Więc wydaje mi się, że Expect Delays Fest jest po prostu karmą, która do nas wraca, gdzieś za ten ból, pot i łzy (śmiech). A tak serio, to bardzo się cieszymy i jest nam niezmiernie miło, że dane nam będzie wystąpić w takim gronie!


Do trzech razy sztuka. A tak szczerze, publiczność usłyszy coś nowego? Fani - właśnie w sieci - lamentują, że nie mają czego słuchać. Koncerty to jedno, i na całe szczęście gracie ich coraz więcej, ale ostatni raz daliście się posłuchać - no, dość dawno temu.


Wiesz, bardzo nam zależy na tym, żeby podzielić się z entuzjastami czymś nowym. Od dłuższego czasu walczyliśmy więc najpierw z procesem miksu później masteringu. Chcemy być fair wobec wszystkich, szczególnie zaś wobec naszych sponsorów - ludzi, którzy okazali nam zaufanie i gest podczas akcji Polak Potrafi - i dostarczyć im możliwie najlepszy materiał. Wydaje nam się, że udało nam się pokonać trapiące nas wcześniej problemy i już niedługo będzie można od nas więcej usłyszeć.


Crowdfunding jest wciąż nowym zjawiskiem. Mimo akcji sprzed lat, jak choćby Megatotal, finansowanie aktywności zespołów poprzez dobrowolne wpłaty pozostaje dość enigmatyczną formą wsparcie. A przecież to dzięki pieniądzom wpłacanym bezpośrednio na konto kapeli ma się "jak na tacy" co i za ile zrealizowali. Nie baliście się, że całe przedsięwzięcie weźmie w łeb i zakończy się fiaskiem?


Wiesz, nie tylko masz w to wgląd i uświadamiasz sobie ile kosztuje wydanie płyty, ale przede wszystkim wspierasz sam zespół. Dajesz tym samym sygnał - słuchajcie, to co robicie jest dla mnie istotne, chcę wam w tym pomóc. Wiesz jakiego to daje kopa? Owszem, część osób to twoi znajomi, którzy znają cię osobiście i wspierają w tym co robisz, ale część to osoby, których nie znasz, a które jednak zdecydowały się na ten gest wsparcia. Życzę każdemu zespołowi, żeby mogli doświadczyć tego. Ryzyko, że całość skończy się fiaskiem istnieje, ale to ryzyko trochę jak w podrywie. Podejdziesz, porozmawiasz, oleje cię, znajomi cię wyśmieją, poboli i koniec (śmiech) A jak się uda, to jesteś zwycięzcą (śmiech).


Bezpośrednie dotacje od fanów, oznaczają, że pokładają w Was spore nadzieje. Odnosząc się do Twojego podrywu - udało się wam kupić pewną część ludzi. Teraz czas pokazać, że było warto. Czego zatem możemy oczekiwać po nowym Spoiwie?


Mam nadzieję, że zrodzi się z tego związek do końca życia (śmiech) Wydaje mi się, że powinni oczekiwać tego, czego oczekuje się od debiutantów - pokazania własnego stylu, języka, charakteru. Czegoś, co ma potencjał, a nie czegoś, co jest perfekcyjne i określone. Na pewno nie będzie to płyta jednej barwy, ale ci, którzy gdzieś tam wyskubują te szczątki muzycznych informacji, które zostawiamy po sobie w sieci wiedzą, że Spoiwo to kolektyw, którego celem jest uchwycenie słuchacza, zwrócenie go ku sobie, zatrzymanie w chwili. Staramy się to realizować dobierając do tego celu różne formy, a nie odwrotnie - być przywiązanym do jednej. Wydaje mi się, że ten cel udało nam się zawrzeć w kilku różnorodnych kompozycjach, które jednakże narracyjnie są w pełni spójne.


Nadal bazą dla waszych kompozycji jest post-rock?


Nigdy nie był (śmiech). To jest pewien fenomen tego zespołu. Nikt z nas post-rocka nie słucha, ale okazało się, że w dość naturalny sposób poprzez różne mniej lub bardziej udane wybory kompozycji i rodzaju gry doszliśmy gdzieś w te rejony i, jeśli o mnie chodzi, to nie wydaje mi się, abyśmy długo tam zagrzali.


Powiedz to uczestnikom Expect Delays Fest. (śmiech). A zupełnie poważnie, myślisz, że wyłamiecie się z tej szufladki, bo zwyczajnie ogranicza? Od lat ten gatunek ma swój kanon, który trudno nagiąć.


Nie chodzi o buntownicze "wyłamywanie" się, ale może się okazać, że taka forma się dla nas wyeksploatuje i trzeba będzie porzucić ją niczym wylinkę. "Robiąc" muzykę musisz cały czas pamiętać o tym, po co ją robisz, żeby przypadkiem nie zacząć jej odruchowo fabrykować. Na pewno czujemy w tej chwili, że jest u nas dużo więcej miejsca na rozwiązania mniej organiczne - na elektronikę.


Oznacza to próbę przyciągnięcia innej publiczności?


Raczej potrzebę odkrywania nowego. Nowego dla ciebie. Takiej dziecięcej chęci podróżowania i sięgania coraz dalej po nowe światy.


Dopiero teraz tak naprawdę ująłeś istotę Spoiwa i tej nazwy. Macie za zadanie łączyć i wymykać się klasyfikacjom. Najbliższe koncerty będą tego dowodem?


Życzyłbym sobie, aby najbliższy koncert był dowodem tego, że możemy stawać na scenie u boku najlepszych.


Rozmawiał: Grzegorz "Chain" Pindor

GALERIA
Revolution Radio Green Day

Green Day jaki jest, każdy widzi (a właściwie słyszy).

Gramy dalej

8 /10
NieWolnOść Hunter

Dystans jaki oddziela dziś zespół Hunter od własnych nagrań z przełomu XX i XXI wieku jest trudny do zmierzenia. Kapela weszła w proces muzycznej...Gramy dalej

3 /10
Ghost ocena 9
Popestar
Gatunek: Heavy metal
Breaking Habits
Gatunek: Rock
Testament ocena 8
Brotherhood of the Snake
Gatunek: Thrash metal
Zobacz wszystkie