Niestety nie poświęcam temu nawet w połowie tyle czasu, ile bym chciał. Większość czasu pochłaniają mi takie zajęcia, jak: pisanie, produkcja, aranżacja dźwięku, projektowanie, promowanie, korespondencja, negocjowanie, podróżowanie, koncertowanie oraz nauczanie. Są też takie okresy, kiedy w ogóle nie biorę gitary do ręki, i to nawet przez kilka dni z rzędu. Choć, szczerze mówiąc, odpoczynek od instrumentu całkiem dobrze mi robi. Przerwa sprawia, że mam dużo świeższe podejście do gry i jestem bardziej kreatywny. Natomiast nie mogę sobie pozwolić na przerwy podczas trasy i gram wtedy kilka godzin dziennie. Jednak uważam, że ćwiczę niewystarczająco dużo i że mógłbym grać o wiele, wiele lepiej.