Rozmawiałem o tym z Davem Hillem, gitarzystą zespołu. Dave i Don Powell, perkusista, grali wówczas w zespole bluesowym i oboje ubierali się bardzo szaro i zwyczajnie. Z tego co pamiętam, też marzyli o jakiejś zmianie. Dave zawsze chciał założyć na scenę coś szalonego i oryginalnego, na pewno miał odwagę na małe eksperymenty. Nie mogę tego powiedzieć o Jimmim Lea, basiście. Był poważnym facetem, miał gruntowne wykształcenie w dziedzinie muzyki klasycznej i nie w głowie mu były tego typu 38 Gitarzysta Luty 2006 wariactwa. Pamiętam, że nie raz wstydził się za nas widząc, co zamierzamy włożyć na koncert. Dawno temu, przed pierwszym dużym koncertem, wybraliśmy się wszyscy do Birmingham po kostiumy. Biegaliśmy z Davem między wieszakami i krzyczeliśmy triumfalnie, gdy znaleźliśmy coś naprawdę odlotowego. Jim myślał, że sobie z niego żartujemy. "Chłopaki, ale wy przecież nie możecie założyć tego na scenę!", powiedział w końcu. Był w szoku widząc, jak płacimy za te kostiumy. Długo nie mógł dojść do siebie, ale w końcu zaakceptował fakt, że ma do czynienia ze świrami.