Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Torsten Kinsella (God Is An Astronaut)

Torsten Kinsella (God Is An Astronaut)

Do występów God Is An Astronaut w Polsce coraz bliżej. Z tej okazji gitarzysta formacji, Torsten Kinsella udzielił nam wywiadu na temat nowego albumu, opowiedział w detalach o swoim pedalboardzie oraz wyjaśnił, dlaczego zespół zrezygnował z wyświetlania wizualizacji na koncertach.

Kilka albumów, m.in. "Origins" wydaliście wyjątkowo w Rocket Girl, mając możliwość wydawania płyt we własnej wytwórni. Co Was skłoniło do tej zmiany?


Nasze plany związane z "Origins" były bardzo poważne, dlatego postanowiliśmy wydać go w Rocket Girl. Wytwórnia zawsze o nas dbała i swoją pracę wykonywała należycie. Poza "Origins" wydaliśmy przy ich pomocy "All Is Violent, All Is Bright" oraz "A Moment of Stillness". Tworząc materiał na "Origins", nie była dla nas ważna reakcja fanów na zmiany w brzmieniu, zatem nie wszystko poszło zgodnie z planem. To album eksperymentalny, który nie do końca spotkał się z pozytywnym odbiorem. Pomysł wydania kolejnego albumu, z równie dużym szumem, co poprzedni, nie byłby dobrym posunięciem. Tym razem skomponowaliśmy album mroczny, wszystko uprościliśmy, nie zależało nam na szumie wokół płyty, a na samej muzyce.


Co kryje się za konceptem "Helios | Erebus"?


Helios to światło, a Erebus - ciemność. Album łączy w sobie emocje, jakich dotychczas doświadczaliśmy. Na "Helios | Erebus" jest znacznie więcej mroku, niż światła. To zapewne znak naszych czasów.


"Helios | Erebus" to najbardziej mroczny album w Waszej dyskografii. Czy pójście w taką stronę było naturalną koleją rzeczy?


Tak, zdecydowanie. Jak wcześniej wspomniałem, żyjemy w mrocznych czasach. Z tym albumem powróciliśmy niczym porządnie uzbrojony okręt, poruszający się po najciemniejszych i niespokojnych rejonach przestrzeni kosmicznej.


Zrobiliście wielki krok naprzód, powracając do komponowania muzyki inspirowanej kosmosem.


Mieliśmy potrzebę napisania takiej muzyki, od której przez pewien czas uciekaliśmy. Nie zmieniliśmy naszej tożsamości, raczej ją poszerzyliśmy. Kierunek, w jaki poszliśmy na nowym albumie, był bardzo odpowiedni. Sądzę, że "Helios | Erebus" jest dobrą płytą.


"Helios | Erebus" brzmi, jak ścieżka dźwiękowa do filmu. Coraz więcej zespołów instrumentalnych nagrywa soundtracki. Czy kiedykolwiek rozważaliście taką możliwość?


To prawda. Album ma w sobie filmowy charakter. Nasza muzyka była parę razy wykorzystywana do produkcji telewizyjnych, czy filmów. Nagranie ścieżki dźwiękowej do odpowiedniego filmu byłoby dużym wyzwaniem i osiągnięciem. Dostaliśmy nie raz propozycję, ale odmówiliśmy, ponieważ nie utożsamialiśmy się z tamtymi produkcjami. Wkrótce, w listopadzie nagrywamy ścieżkę dźwiękową do gry science fiction.


Przy pomocy jakich urządzeń i efektów uzyskujesz swoje brzmienie?


Podstawą mojego brzmienia na scenie jest Fractal Axe-Fx XL. W studio korzystam ze wzmacniaczy Hiwatt. W pedalboardzie znajduje się Empress Compressor, tremolo/sequencer Goatkeeper 3; boostery: MG Creamy oraz Mooer Boost. Mam też kilka fuzzów: Stone Deaf, Devi Ever Rocket Fuzz, Deep Trip BOG Fuzz i Pharaoh Fuzz.


Jak byś scharakteryzował dobrze brzmiący delay?


Preferuję delaye analogowe, o brzmieniu taśmowym. Do moich ulubionych należą MG That’s Echo Folks, Diamond Memory Lane Jr. oraz Skreddy Echo.


Czy Wasze koncerty na tegorocznej trasie będą wzbogacane wizualizacjami?


Niedawno rozmawiałem z Nielsem na ten temat. Używanie wizualizacji w muzyce instrumentalnej stało się już banałem. Nasze koncerty spotykały się z negatywnymi opiniami z powodu wizualizacji. Podobno nie spełniały standardów to raz, a dwa - rozpraszały słuchacza, ponieważ ich nadużywaliśmy. Jeżeli po raz kolejny kiedykolwiek będziemy wyświetlać wizualizacje, będą bardziej oszczędne. W naszym przypadku, powrót do starych obrazów, bez 3D, czy 4K będzie poza standardem. Wizualizacje są bardzo ważne i są czymś co chcielibyśmy ulepszyć. Pracujemy nad tym, jednak tymczasem nikogo nie będziemy rozpraszać, będzie sama muzyka.


Niedługo wystąpicie w Polsce na trzech koncertach. Czy zechciałbyś przekazać parę słów fanom?


Nie możemy doczekać się, by Was zobaczyć. Mamy kilka starych utworów w setliście, których dawno nie graliśmy. Zagramy również te nowe, z "Helios | Erebus".


Rozmawiał: Wojciech Margula

 

God Is An Astronaut wystąpi na trzech koncertach:

17 września 2015
Progresja / Warszawa
Godzina: 20:00


Bilety:
49 zł (http://pwevents.pl/pl/bilety,1,261.html)
54 zł (przedsprzedaż)
59 zł (w dniu koncertu)

Dostępne w: Biletomat.pl, Ebilet, Eventim, Ticketpro i pwevents.pl

18 września 2015
Eskulap / Poznań
Godzina: 20:00


Bilety:
49 zł (http://pwevents.pl/pl/bilety,1,262.html)
54 zł (przedsprzedaż)
59 zł (w dniu koncertu)

Dostępne w: Biletomat.pl, Ebilet, Eventim, Ticketpro i pwevents.pl

19 września 2015
Mega Club / Katowice
Godzina: 20:00


Bilety:
49 zł (http://pwevents.pl/pl/bilety,1,263.html)
54 zł (przedsprzedaż)
59 zł (w dniu koncertu)

Dostępne w: Biletomat.pl, Ebilet, Eventim, Ticketpro i pwevents.pl

Magazyn Gitarzysta jest patronem medialnym koncertów.


Bad Vibrations A Day To Remember

Amerykanie zbyt długo kazali czekać na swój nowy album.

Gramy dalej

8 /10
The Devil Strikes Again Rage

Giganci niemieckiego heavy powracają z nowym krążkiem, w mocno odświeżonym składzie.

Gramy dalej

8 /10
Big Jesus ocena 5
Oneiric
Gatunek: Alternative rock
Divine Touch
Gatunek: Melodic death metal
Intruder
Gatunek: New wave
Zobacz wszystkie