Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Daniel Cavanagh

Daniel Cavanagh

Współzałożyciel formacji Anathema, Daniel Cavanagh wkrótce wystąpi w Polsce na trzech koncertach w ramach trasy promującej solowy album "Memory And Meaning". Z tej okazji artysta udzielił nam wywiadu na temat nowego wydawnictwa zawierającego covery utworów inspirujących go artystów, opowiedział o kolejnej płycie solowej oraz zdradził, co słychać u Anathemy.

Komponujesz na gitarze?


Na gitarze bardzo rzadko, częściej na klawiszach. W ten sposób łatwiej mi komponować. Piano jest bardziej ekspresyjnym instrumentem, niż gitara.


Czy jednoczesna gra na gitarze i śpiew kiedykolwiek sprawiała Ci trudność?


Raczej nie. Nigdy nie dorównam najlepszym, ale myślę, że chyba nie jest źle. Staram się pracować nad tym. Tak naprawdę niewiele śpiewam przy jednoczesnej grze na gitarze. W Anathemie jest dwóch głównych wokalistów, lepszych, niż ja. W zespole śpiewam rzadko, mimo że jestem głównym kompozytorem materiału, w tym tekstów. Tym razem, na akustycznej trasie z repertuarem "Memory And Meaning" jednocześnie śpiewam i gram z użyciem loopera.


"Memory And Meaning" to coś więcej, niż covery Twoich ulubionych utworów. Zinterpretowałeś je na swój sposób, w Twoim stylu.


Wybrałem utwory, które potrafię poprawnie zagrać i zaśpiewać. Kierowałem się też sentymentem. Nie chodzi o wierne odwzorowanie oryginału, a o własną interpretację. Poza tym, że każdy cover, jaki nagrałem na potrzeby tego albumu, bazuje na oryginale, starałem się przekazać coś więcej, swój styl. Na przykład "Running Up That Hill" Kate Bush brzmi zupełnie inaczej, niż oryginał. Cover U2 ("With Or Without You"), powstał z użyciem loopera, za jednym podejściem, bez dogrywania dodatkowych ścieżek.


Będziesz kontynuował ideę "tribute to", czy kolejny solowy album będzie zawierał tylko materiał autorski?


Nie zamierzam nagrywać kolejnego albumu z coverami. Przygotowuję kolejny album solowy, "The Exorcist", który ukaże się wiosną przyszłego roku. Jest prawie gotowy, pozostał jeszcze miks całości.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Czy mógłbyś zdradzić więcej szczegółów na temat "The Exorcist"?


W początkowej fazie pracy nad materiałem, "The Exorcist" miał zawierać utwory instrumentalne. Moje podejście ewoluowało i zdecydowałem, że napiszę teksty. Album nagrałem w Liverpoolu, za produkcję jest odpowiedzialny Andrea Wright, który współpracował z Anathemą przy "Weather Systems". Nagrałem większość instrumentów, ale zaprosiłem też Anne Phoebe, skrzypaczkę. Poza moimi wokalami, na płycie usłyszeć można Lee Douglas i Anneke van Giersbergen. Na pewno słuchałeś singla "The Exorcist".


Słuchałem i dochodzę do wniosku, że ten utwór mógłby równie dobrze znaleźć się na kolejnej płycie Anathemy.


Z powodzeniem mógłby być kolejnym utworem Anathemy i cieszyłby się 10-krotnie większym zainteresowaniem. Takie są dzisiejsze realia. Widać, jak duży wpływ na odbiorcę ma nazwa wykonującego zespołu. Projekt solowy powołałem tylko po to, by mieć jakieś zajęcie poza Anathemą.


W jaki sposób wydasz "The Exorcist"? Ponownie poprzez crowdfunding?


Trudno powiedzieć. Jeżeli oddam materiał wytwórni, to nie sądzę, by koszty, jakie poniosłem w celu nagrania tej płyty, choć trochę mi się zwróciły. Myślę, że crowdfunding jest lepszą formą, mimo że nie będę mógł liczyć na tak dużą promocję, jaką zaoferowałaby mi wytwórnia. Zobaczę, co zaproponuje mój manager.


Czy jest szansa na koncerty Anathemy w przyszłym roku?


Nie planujemy koncertów w przyszłym roku. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, jaki będzie kolejny album Anathemy. Nie mamy na razie żadnego pomysłu. Musimy odpocząć i przygotować się do nagrań kolejnej płyty. Ostatnie dwa lata były dla nas bardzo ciężkie. Jestem bardzo wyczerpany. Punkt widzenia na pewno zmieni się, jak dojdę do siebie. Wtedy zaczniemy pracę nad nowym materiałem.


Za kilka dni wystąpisz w Polsce w trzech miastach. Czy zechciałbyś przekazać parę słów Twoim fanom?


Jak zapewne wiesz, polscy fani zawsze byli życzliwi i wyjątkowi dla Anathemy. Zagraliśmy w Polsce masę koncertów. Bardzo miło wspominam ostatni występ w ramach trasy "Resonance". Dziękuję fanom za wsparcie, że są z nami od tylu lat. Do zobaczenia na moich akustycznych koncertach.


Rozmawiał: Wojciech Margula
Zdjęcia: Małgorzata Napiórkowska-Kubicka


GALERIA
Revolution Radio Green Day

Green Day jaki jest, każdy widzi (a właściwie słyszy).

Gramy dalej

8 /10
NieWolnOść Hunter

Dystans jaki oddziela dziś zespół Hunter od własnych nagrań z przełomu XX i XXI wieku jest trudny do zmierzenia. Kapela weszła w proces muzycznej...Gramy dalej

3 /10
Ghost ocena 9
Popestar
Gatunek: Heavy metal
Breaking Habits
Gatunek: Rock
Testament ocena 8
Brotherhood of the Snake
Gatunek: Thrash metal
Zobacz wszystkie