Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Ron 'Bumblefoot' Thal

Ron 'Bumblefoot' Thal

Mimo, iż częściej bywał kojarzony z kultową grupą Guns N’ Roses, to w środowisku gitarowym od dawna ceniony jest jako wybitny artysta solowy. Zauważony u schyłku lat 80. przez właściciela wytwórni Shrapnel Records, w pierwszej połowie tego roku wydał swój dziesiąty album...

Zdradź nam detale związane z powstawaniem wydanego 24 lutego albumu "Little Brother is Watching".


Od dłuższego czasu miałem w swoim archiwum kilka pomysłów na utwory, ale nie były one jeszcze ukończone, czekały na odpowiedni moment. W grudniu 2013 rozpoczęło się systematyczne zbieranie materiału z zamiarami stworzenia nowego albumu. Komponowałem w trakcie trwania trasy koncertowej Guns N’Roses - szwędałem się wtedy po hotelowych schodach, spisując pomysły na swym telefonie. Pisanie kontynuowałem też w trakcie wspólnej z Yngwie Malmsteenem trasy "Guitar Gods". Samo nagrywanie rozpoczęło się natomiast w maju 2014 od zarejestrowania śladów perkusji pomiędzy obydwoma tymi trasami. Potem skupiłem się na wrzuceniu "na taśmę" ścieżek referencyjnych basu, wokali, gitary rytmicznej.

Co ciekawe, kiedy zacząłem nagrywać gitary prowadzące, uświadomiłem sobie, że to, co zrobiłem w spontanicznych ścieżkach referencyjnych, było naprawdę przyzwoite i niewymuszone. Wiele spośród melodii, które słyszysz na albumie, zostało zachowanych właśnie z tych pierwszych ścieżek. Cały proces rejestracji tego materiału zakończył się w styczniu 2015 i myślę, że był komfortowy jak nigdy dotąd. Wszystko odbywało się na totalnym luzie, a jednocześnie miałem uczucie całkowitego połączenia między tym, co czułem, a tym co nagrałem. W grudniu w Nowym Jorku zorganizowałem imprezę odsłuchową dla setki spośród moich fanów, na którym puściłem im wszystkie kompozycje. Rozmawialiśmy na temat każdej z nich, a następnie wskazywałem partie które chciałem abyśmy zaśpiewali wspólnie. Śpiew, skandowanie i tupanie publiki jest na połowie utworów z tej płyty. Bardzo mi zależało, aby mieć na niej autentycznych ludzi - dzięki temu jest to nie tylko mój, ale również ich album. Chciałem także, aby ludzie w internecie widzieli proces jego powstawania, aby obserwowali to jak ewoluują utwory. W trakcie nagrywania publikowaliśmy więc materiały wideo - są one na YouTube, w tym oficjalny teledysk do utworu "Little Brother is Watching".



Poprzednia płyta "Abnormal" została nagrana w roku 2008 - to kawał czasu jak na aktywnego artystę. Czym właściwie różni się dzisiejszy Bumblefoot od tego sprzed siedmiu lat?


Myślę, że udało mi się uzyskać lepsze poczucie przestrzeni, lepsze wyważenie poszczególnych elementów w utworach, lepsze poczucie własnego ja. Lepsze w sensie dotarcia do sedna tego, co czuję.


Kim jest tytułowy "mały brat"? To konkretna osoba, czy może grupa osób? Na okładce płyty widzimy tłum bez twarzy, a każda z osób opatrzona jest okiem Horusa. Jakie jest tego znaczenie?


My nim jesteśmy, każdy z nas łącznie i każdy z osobna reprezentuje owego "małego brata". Wszyscy stanowimy to wszystkowidzące oko, które spogląda na wszystko. Symbol na oku jest połączeniem "oka Horusa" z klimatem "Mechanicznej Pomarańczy" oraz prostokątnym kształtem smartfona. To jest właśnie symbol, jaki stworzyłem dla "małego brata".


Słysząc tytułowy numer ciężko jest mi nie wyobrazić sobie książki Orwella "Rok 1984"… Czy z Twojej strony to świadome powiązanie z twórczością autora?


W zupełności. Żyjemy już po roku 1984, ale mamy w swoich rękach moc inwigilowania i demaskowania wszystkiego oraz wszystkich. W "1984" obserwował cię wielki brat, a w dzisiejszym świecie jest to mały brat.


Co jeszcze pośród literatury, kina i ogólnie kultury miało wyraźny wpływ na proces ukształtowania się Twojej muzycznej jak i osobistej świadomości?


W mojej muzyce zawsze pojawiają się jakieś wpływy i inspiracje. Na obecnym albumie możesz usłyszeć wpływy artystów takich jak David Bowie, Queen, George Harrison, Stevie Wonder, Iron Maiden czy Manowar. W trakcie tworzenia albumu oglądałem sporo starych filmów i to one często inspirują zarówno moje teksty, jak i nastroje. Oglądając film "Vertigo" nieoczekiwanie napisałem muzykę do "Eternity". Obejrzenie filmu Ingmara Bergmana, "The Seventh Seal" zainspirowało mnie do napisania tekstu do "Higher"... Każdy moment naszego życia jest budulcem tego, kim tak naprawdę jesteśmy i jaki obraz siebie tworzymy dla innych.


Poruszasz drażliwe tematy, nie ukrywasz też faktu, że jakiś czas temu zmagałeś się z poważnymi problemami zdrowotnymi, utwór "Cloths" również do tego nawiązuje.


W muzyce nie powinno być nic do ukrycia. Piosenki mają pozwolić przemówić tym rzeczom, o których nie jest łatwo nam mówić. Czy pokonałem raka? Na to wygląda. Było to jednak dla mnie przypomnieniem, że zegar tyka i że nie powinienem odkładać na później decyzji, które trzeba podjąć tu i teraz, nie czekając aż będzie za późno.


Niezależne od przypadków losowych, takich jak choroba, Twoja muzyka jest zazwyczaj pełna życia. Nie przypominam sobie czy kiedykolwiek słyszałam typowo melancholijnego Bumblefoota. Zdarzyło Ci się zagrać coś smętnego?


Myślę, że znajdziesz takie momenty na "Little Brother Is Watching" w utworze "Don't Know Who To Pray To Anymore", a także sporo na "Argentina", w "Higher". Na "Abnormal" (2008) jest utwór pod tytułem "Misery", "The Day After" (jak również "Simple Days" and "Dash"). Na "Normal" (2005) "Breaking", "Awake" i "Shadow". Na "Forgotten Anthology" (2003) "Thought I Could Fly", "Shell", "Heart Attack", "Wasted Away". Na albumie "9.11" (2001) "Hole In the Sky" i "Time", a na "Hands" (1998) utwór "Tuesday In Nancy"...


Wciąż jesteś jedną z niewielu osób używających gitar bezprogowych. Współpracujesz z Vigier Guitars, gdzie posiadasz własną sygnaturę. Jak do tego doszło?


Na gitarach marki Vigier zacząłem grać już w 1997 roku. Jako jedni z nielicznych robili oni wówczas gitary bezprogowe, jednak nikt tak naprawdę się nimi nie zainteresował. Kiedy zobaczyłem taki instrument po raz pierwszy w roku 1998, od razu o niego poprosiłem, zabrałem do domu i zacząłem tworzyć na nim muzykę. Jednym z pierwszych utworów jakie napisałem i nagrałem na bezprogówce jest "Day To Remember" (z "Forgotten Anthology"), a która później stała się motywem przewodnim dla VH1Classic’s "That Metal Show". Używałem też gitary bezprogowej na albumie "Chinese Democracy" zespołu Guns N’Roses. W związku z tym musiałem mieć gitarę dwugryfową, zarówno z progami jak i bez, aby grać na obu w trakcie jednego utworu. I tak, w roku 2009 Vigier zaprojektował taki instrument - to w tej chwili sygnowany model "DoubleBfoot", dostępny publicznie.


Skoro już mówimy o sprzęcie - czego używałeś podczas sesji nagraniowych "Little Brother is Watching"?


Gitary Vigier DoubleBfoot z przetwornikami DiMarzio i strunami D’Addario, wzmacniaczy Engl Invader 100 z paczkami Hermit 4x12, kaczki Dunlop Cry Baby, TC Electronic Nova System (który jest wpięty w pętlę Engla) oraz stompboxów z serii TonePrint tej samej firmy oraz oprogramowania Steinberg.


Zanim doszedłeś do perfekcji, powiedz jak wyglądała Twoja gitarowa szkoła? Jakiego rodzaju ćwiczenia dały ci najbardziej pożądane rezultaty?


Jeśli o mnie chodzi, to najlepsze rezultaty dało jammowanie z ludźmi i improwizacja. Nadążanie za płynnością gry perkusisty i bycie spontanicznym. Brałem wiele lekcji jeden na jeden od znakomitych nauczycieli jak Bob Ferry, czy Pete Prisco - uczyli mnie teorii, jazzu, dyscypliny.


Grasz bez patrzenia na gryf, również w trakcie łażenia po klubie… schodach… i z tłumem fanów dookoła robiących sobie z tobą zdjęcia, tudzież dotykających ciebie i gitary. Nie bałeś się nigdy, że podczas takich wędrówek stratują cię fani, bądź ktoś uszkodzi twoją gitarę?


Był raz ktoś, kto zerwał struny w mojej gitarze w trakcie grania na festiwalu, kiedy pozwalałem ludziom w przednim rzędzie oddzielonym barierkami brzdąkać w struny mojej gitary - zwyczajnie poszedłem wziąć inną gitarę. Mój techniczny zdjął z tamtej struny, zwinął je i dał mi abym mógł podarować je tej osobie w prezencie po koncercie.


Skupiasz się głównie na swojej solowej karierze, ale czy w najbliższym czasie będzie okazja usłyszeć cię na trasie w innych projektach, z innymi zespołami? Wiem, że zaangażowany byłeś w nowo powstały projekt Art Of Anarchy…


Tak, pisałem numery na kolejny album Art Of Anarchy i układałem ścieżki wspólnie z Run DMC dla rapowo-metalowej kolaboracji jaką tworzy z metalowym Generation Kill (z udziałem członków zespołu Exodus i Propane). Zająłem się tam produkcją oraz nagrywałem gitary. Mam mnóstwo planów z wieloma ludźmi na tworzenie muzyki zarówno w studio, jak i na scenie. Dołożę wszelkich starań, aby były one zrealizowane.


Twoje dalsze plany, marzenia które chcesz urzeczywistnić, co uczyniłoby cię jeszcze szczęśliwszym niż jesteś w chwili obecnej?


Planuję rozszerzyć rodzinę ostrych sosów, które rozwijamy wraz z CaJohns Fiery Foods. Chcę kontynuować działalność charytatywną wspomagając dzieciaki, a także wspierając kwestie edukacyjne i zdrowotne. Moim wielkim, długoterminowym celem jest stworzenie międzynarodowego festiwalu, który skupi swoją uwagę na niezależnych artystach z całego świata, w szczególny sposób. Jest tak dużo do zrobienia, a tak niewiele czasu… życz mi zatem szczęścia!


Joanna Całus
Zdjęcie: Romana Makówka


Atoma Dark Tranquillity

Giganci szwedzkiej sceny melodyjnego death metalu od blisko piętnastu lat nie splamili się słabym wydawnictwem.

Gramy dalej

9 /10
Snakes of Eden CETI

Dwa lata po znakomitym albumie "Brutus Syndrome" CETI powraca z kolejnym mocnym uderzeniem zatytułowanym "Snakes Of Eden".

Gramy dalej

9 /10
Green Day ocena 8
Revolution Radio
Gatunek: Pop punk
Hunter ocena 3
NieWolnOść
Gatunek: Metal
Ghost ocena 9
Popestar
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie