Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Radek Modro (Venflon)

Radek Modro (Venflon)

Premiera "Sztuki upadku", trzeciego album formacji Venflon była okazją do wywiadu z gitarzystą, Radkiem Modro. Porozmawialiśmy o najnowszej płycie, polskiej scenie metalowej oraz przyszłości.

W porównaniu do waszej poprzedniej twórczości, materiał ze "Sztuki upadku" jest zdecydowanie cięższy, utwory są szybsze. Skąd ta zmiana?


Nowy materiał jest bardziej metalowy. W związku z ostatnimi zmianami w składzie i nastrojem w zespole, tak się złożyło. Pewne idee i dźwięki mogły zostać uwolnione. Nie wiem, jak będą brzmiały kolejne płyty, ale podejrzewam, że się nie zatrzymamy i pójdziemy bardziej w tym metalowym kierunku. Na "Sztuce upadku" jest sporo przestrzeni, co nie zdarzało się na poprzednich płytach.


Sporo groove’u jest w "Nie proś mnie", na zakończenie. To najwolniejszy i najbardziej stonerowy utwór na płycie.


Czerpiemy z różnych źródeł, różnych zespołów. Każdy z nas dodaje coś od siebie. "Nie proś mnie" jest najbardziej stonerowym kawałkiem, dość mocno wyróżnia się na tle pozostałych. Na płycie słychać nasze eksperymenty.


Mimo wszystko spójność została zachowana.


Na początku zastanawialiśmy się, jak całość będzie ostatecznie brzmiała. Okazało się, że spójność została zachowana. W którymś momencie były wątpliwości, czy wszystko będzie do siebie pasowało. Niektóre pomysły odpadły już na etapie komponowania, bo były zbyt skrajne. Może zostaną wykorzystane w następnych produkcjach. Pewne idee nigdy nie miałyby miejsca, musi być większość głosów. U nas funkcjonuje jakaś forma demokracji i nie każdy musi zgodzić się na dany pomysł.


Czym kierujecie się przy wyborze singli?


To dość naturalny proces. Single mieszczą się w granicach naszych zainteresowań i nie jest tak, że nagrywamy coś pod publiczkę. Na pierwszy singiel wybraliśmy "Miłość". Naszym zdaniem jest to odpowiedni utwór. Mimo że jestem dumny z kilku kawałków na płycie, nie sądzę, by np. "Wirus" mógł się stać radiowym przebojem. Takie granie prędzej trafiłoby do zwolenników znacznie cięższego grania.


W zeszłym roku zagraliście na małej scenie Przystanku Woodstock.


… która wcale nie była taka mała, jak mogłoby się wydawać. Powiedziałbym, że mała jest duża, a duża - ogromna (śmiech). Dla nas sama scena nie była istotna. Najważniejsza jest atmosfera i ludzie. Niektórzy specjalnie przyjechali na nasz koncert. Nie spodziewaliśmy się tak sporej frekwencji.


Czy zauważasz tendencję, że polska scena metalowa zmniejsza się i zostają tylko najważniejsi gracze?


Mam wrażenie, że jest kryzys. Myślę, że mniej słyszy się o niektórych zespołach. Może się okazać, że cięższe brzmienie wróci do łask i trochę kapel wyjdzie z cienia. Na Eliminacjach do Przystanku Woodstock mamy do czynienia z zespołami, które są naprawdę dobre, jednak niewiele o nich się mówi. Dziś poziom muzyczny jest niezły, na pewno wyższy, niż w latach ’90, kiedy grało się często byle co i byle jak. Teraz zostają te zespoły, które mają coś do zaproponowania. Dziś jest też łatwy dostęp do dobrego sprzętu, co znacznie ułatwia cały proces.


Skoro już przy sprzęcie jesteśmy, opowiedz o swoim zestawie koncertowym.


Aktualnie korzystam ze wzmacniacza Mesa Boogie Dual Rectifier Trem-o-Verb, czyli standardowy head do metalu i rocka, do tego paczka Marshalla 1960 BV, której używam od wielu lat. To jedna z paczek, które nie kosztują fortuny. Często wygrywała z dużo droższym sprzętem, np. Ubercabem Bognera. Sprzęt u mnie zmieniał się dosyć często. Okazuje się, że większe znaczenie ma dopasowanie elementów niż cena. Mimo to, moim zdaniem, jest jednak jakiś pułap cenowy, który trzeba przekroczyć, by dobrze zabrzmieć.

Efekty gitarowe pochodzą z Fractala Axe-Fx Ultra. Często Mesa występuje tylko w roli lampowej końcówki mocy. Nie czułem potrzeby, by przesiadać się na Axe-Fx II. Tym bardziej, że korzystam z preampu Fractala i wpinam się w końcówkę mocy, łącząc brzmienie cyfrowe z analogowym. Bardzo mnie to zadowala. Jestem też wieloletnim użytkownikiem sprzętu spod znaku Line 6. Aktualnie korzystam z PODa HD 500. To bardzo dobry sprzęt, jeżeli chodzi o tę półkę cenową. Ostatnio jednak korzystam z niego głównie jako sterownika, a efekty pochodzą z Fractala. W ciągłym użyciu jest jeszcze kilka innych sprzętów, m.in. system bezprzewodowy G50, również od Line 6.


Jesteś zwolennikiem marki PRS.


Bardzo lubię tę markę. Jeżeli chodzi o moje doświadczenie, to zdarzały się lepsze i gorsze egzemplarze, ale przeważnie trafiałem na te lepsze. Główną różnicą było brzmienie, ale nigdy nie zdarzały się głuche, czy bardzo słabe gitary. Korzystam głównie z modelu PRS Tremonti. Po drodze pojawiały się Gibsony, Music Many, Ibanezy czy ESP ale to PRS zawsze wychodził obronną ręką. Moim ostatnim odkryciem jest Gibson Flying V - proste, ale skuteczne narzędzie.


Które wydarzenie w historii Venflonu uważasz za punkt zwrotny?


Od czasu do czasu jest jakieś wydarzenie, które pchnie nas dalej do przodu. Przykładem może być Must Be The Music, ale również duże festiwale, typu Woodstock. Przez kilka miesięcy udało nam się utrzymać w Turbo Topie Antyradia. Nie jest też tak, że Must Be The Music otworzyło nam więcej drzwi. Faktem natomiast jest to, że dzięki temu programowi trafiliśmy do szerszego grona odbiorców. Było to dla nas ciekawe doświadczenie. Udało nam się dostać do półfinału. Teraz chyba już nic nie jest w stanie nas zaskoczyć. Po Must Be The Music wydaliśmy kolejną płytę, zresztą samodzielnie, a dopiero ze "Sztuką upadku" trafiliśmy do wytwórni. To powolny proces, który postępuje.


Jak kształtuje się Wasza najbliższa przyszłość?


Tego nie wiem, czas pokaże. Wiem, czego byśmy chcieli i do czego będziemy dążyć. Na pewno chcielibyśmy zrealizować album akustyczny. Pewnie też usiądziemy do produkcji nowego metalowego materiału.


Rozmawiał: Wojciech Margula

Popestar Ghost

Jako jeden z nielicznych w redakcji naszego magazynu uparcie bronię Ghost.

Gramy dalej

9 /10
Breaking Habits Meller Gołyźniak Duda

Wreszcie doczekaliśmy się polskiej supergrupy z prawdziwego zdarzenia. Nie jakiejś tam odpustowej zgrai muzykantów do kieliszka, ale ekipy złożonej...Gramy dalej

8 /10
Testament ocena 8
Brotherhood of the Snake
Gatunek: Thrash metal
When The Smoke Clears
Gatunek: Hardcore
Shklo ocena 7
Shklo Music
Gatunek: Alternatywa
Zobacz wszystkie