Cały album to jakby senna wizja. To, o czym mówimy, nie jest realne. Utwory opowiadają historię apokalipsy, śmierci i odrodzenia. Na Ziemi trwa apokalipsa i ludzie, którzy wyjdą z niej cało, mają rozpocząć życie na nowo. Mają żyć według nowych zasad moralnych, eliminując cało zło i brud, jakich pełen jest ten świat. Umierasz jak zasypiasz, rodzisz się przy przebudzeniu - to jest właśnie pewnego rodzaju metafora.