Myślę, że najpierw trzeba się ze sobą zaprzyjaźnić, a dopiero potem zakładać zespół. Możesz zebrać najlepszych muzyków na świecie, ale jeśli nie ma między nimi dobrych relacji i nie nadają na tych samych falach, nic z tego nie będzie. Nie wyobrażam sobie, żebym miał dawać ogłoszenie do gazety, że poszukujemy perkusisty. Nie sądzę, aby w ten sposób można było znaleźć właściwą osobę. Trzeba wybierać ludzi ze swojego otoczenia, oczywiście gdy jest to możliwe. Zawsze dobieraliśmy członków zespołu właśnie w ten sposób. Jeśli szuka się artystów poprzez ogłoszenie, prowadzi to do tego, że na próbach jest jak na jam session. Wszystko jest przypadkowe i między muzykami nie ma porozumienia.