W tym momencie mam dwie gitary. Pierwsza to Gibson SG Special, którego troszkę pozmieniałem, wsadziłem pickupy DiMarzio, Ton-Zone przy mostku i R-Zone przy szyjce. Żeby nie pożyczać gitary, postanowiłem kupić zapasową: Dean V-Vintage 79. Jest, powiedzmy, przyzwoita, cała z mahoniu, ale nie jest to gitara z górnej półki i musiałem wymienić w niej pickupy, bo miała sygnał bardziej predestynowany do grania bluesa albo rocka w stylu AC/DC. Lada dzień zamierzam zakupić trzeci instrument, będzie to najprawdopodobniej gitara barytonowa. Grałem na jednej ostatnio, dobrze brzmi, jest dobrze wykonana i nie jest droga. Jest to też gitara, która była mi potrzebna od czasu, kiedy zacząłem grać w zespole Candida, z tego względu, że stroimy się tu dosyć nisko…