Kup Magazyn Gitarzysta

Strona główna / Ludzie / Wywiady / Mark Tremonti (Alter Bridge)

Mark Tremonti (Alter Bridge)

W związku z premierą nowego albumu Alter Bridge "The Last Hero" rozmawialiśmy z gitarzystą zespołu Markiem Tremonti.

Opowiedz proszę o inspiracjach, które towarzyszyły powstawaniu "The Last Hero": zarówno od strony muzycznej, jak i tekstowej.


Album ukazał się dokładnie siódmego października. Na każdej płycie, którą wydajemy, staramy się zaprezentować zupełnie nowe dźwięki, pomysły i kompozycje. "The Last Hero" w pewien sposób różni się więc od tego co Alter Bridge grało do tej pory. Oprócz nowych pomysłów, pojawiają się też strojenia, w których nie graliśmy wcześniej. Zacząłem też grać na 7-strunowej gitarze. Jeśli chodzi o tematykę tej płyty, opowiada ona o dzisiejszym świecie, w którym brakuje bohaterów. Teraz, jak nigdy wcześniej, potrzebujemy przywódców, którzy zadbają o to, żeby ludziom żyło się lepiej. Na świecie brakuje osób, którym moglibyśmy zaufać lub, które mogą służyć za wzór. Wystarczy obejrzeć wiadomości, żeby zobaczyć, że świat przeżywa obecnie bardzo burzliwy okres…


Czemu dopiero teraz sięgnąłeś po 7-strunową gitarę?


Kilka lat temu, dostałem siedmiostrunową gitarę od Paul Reed Smitha. Po jakimś tygodniu zabawy, schowałem ją do pokrowca i nie grałem przez wiele lat. Wydaje mi się, że w tamtym czasie, ten instrument po prostu nie potrafił mnie zainspirować. Sytuacja zmieniła się, kiedy sięgnąłem po nią ponownie. Na nowej płycie, zależało mi na nowym brzmieniu i siedmiostrunowa gitara sprawdziła się tu idealnie.


Zmiany w strojeniu gitar i liczbie strun to jedno ale czy na nowej płycie pojawiły się jakieś szczególne techniki gry, których nie wykorzystywałeś wcześniej?


Zawsze staram się uczyć nowych rzeczy i rozwijać swój warsztat. Każda płyta to coś nowego jeśli chodzi o mój styl. Tym razem, największą zmianą była chyba właśnie siedmio-strunowa gitara. Singiel "Show Me The Leader" był nagrany właśnie na takim instrumencie. Nowe strojenia, których również tu nie brakuje, to zawsze świetny sposób na rozwijanie swojej kreatywności. W przypadku "The Last Hero" wykorzystaliśmy chyba trzy strojenia, które do tej pory nie pojawiły się na żadnej z naszych płyt. Tak jak powiedziałem, staram się nieustannie rozwijać. Uczę się wielu solówek innych gitarzystów, dzięki czemu sam staję się lepszym muzykiem.


Wspomniałeś o tym, że uczysz się solówek innych gitarzystów. Wcześniej słyszałem już, że bardzo inspirują cię muzycy, których spotykasz podczas tras koncertowych. Kto zaimponował ci gitarowymi umiejętnościami w ostatnim czasie?


Chyba z rok temu, spotkaliśmy się na trasie z Andy Jamesem. To dla mnie niesamowity gitarzysta. Za każdym razem, kiedy nasze drogi się krzyżują, proponuję, żebyśmy po prostu usiedli i razem pograli. To bez dwóch zdań, mistrz gitary prowadzącej. Od każdego gitarzysty staram się nauczyć czegoś nowego. Innym muzykiem, którego bardzo szanuję jest Rusty Cooley. Trudno jest znaleźć genialnego gitarzystę, który potrafi być jednocześnie wspaniałym nauczycielem. Rusty posiada tę umiejętność. Potrafi być również szalenie inspirujący. Shred nie interesuje mnie już tak bardzo jak kiedyś. Znacznie bardziej ciekawią mnie obecnie bluesowe zagrywki. Mimo to, kiedy gram z Rustym, zawsze proszę go o pokazanie mi tego, jak gra niektóre rzeczy.


Dwa pierwsze single z nowej płyty, czyli: "My Champion" i "Show Me The Leader", różnią się od siebie stylistycznie. Który z tych utworów lepiej oddaje charakter całego "The Last Hero"?


Wydaje mi się, że "Show Me The Leader" lepiej spisałby się w roli "reprezentanta" tej płyty. "My Champion" to jeden z dwóch lżejszych kawałów, które weszły na płytę. Słychać tu pozytywny klimat. Całe "The Last Hero" jest dość różnorodne, ale mimo wszystko ogólny przekaz płyty jest nieco bardziej posępny.


Już w listopadzie zawitacie do Polski z nowym materiałem. Czego po nowych koncertach mogą spodziewać się wasi fani? (Wywiad odbył się przed listopadowym koncertem - przyp. red.)


Nie mogę się już doczekać, żeby wrócić do Polski. Dbamy o to, żeby z koncertu na koncert cały czas się rozwijać. Świetnie wspominam dotychczasowe występy w waszym kraju, dlatego po raz kolejny chcemy dać z siebie wszystko. Pamiętam wspaniały, festiwalowy koncert w Warszawie, który graliśmy tam kilka lat temu. Reakcje ludzi były niesamowite i byłem bardzo podekscytowany na myśl o tym, że znowu będziemy mogli do was wrócić. Nowy materiał zagramy z największą energią, jaką tylko uda nam się wykrzesać.


Rozmawiał: Bartłomiej Luzak

GALERIA
Colossus Triggerfinger

Powiadają, że lepsze jest wrogiem dobrego. Są momenty, gdy właśnie tak myślę o najnowszym albumie Triggerfinger.

Gramy dalej

7 /10
Wall of Sound Marty Friedman

Marty Friedman będzie już zawsze kojarzony z Megadeth, ale życie po tej kapeli też istnieje, czego dowodzi choćby tegoroczny album amerykańskiego...Gramy dalej

9 /10
Live at Carnegie Hall - An Acoustic Evening
Gatunek: Blues rock
How Did We Get So Dark?
Gatunek: Rock
Existential Gravity
Gatunek: Progressive metal
Zobacz wszystkie