Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Mateusz "Sqby" Mazur (Spiral)

Mateusz "Sqby" Mazur (Spiral)

Zespół Spiral istnieje od marca 2004 roku. Muzyka którą tworzą ciężko jednoznacznie zakwalifikować do jednego gatunku. Najbliżej jest jednak jest art-rock. Muzyka zespołu łączy delikatne, klimatyczne brzmienie z miejscami bardzo ciężkimi riffami.

Gratuluję dobrej i niejednoznacznej płyty i na początek muszę spytać jakie są Wasze ulubione "Miejskie Baśnie"?


Dziękujemy bardzo! W dzisiejszych czasach ciężko o autentyczną "Miejską Baśń", dlatego my spieszymy z pomocą i oferujemy własną, alternatywną "Miejską Opowieść".


Możesz przybliżyć genezę narodzin zespołu Spiral?


Zaczęło się od tego, że postanowiliśmy sobie pohałasować i spotkaliśmy się około pięć lat temu razem w jednym garażu (oczywiście w zupełnie innym składzie aniżeli teraz). No i od tego czasu wszystko się potoczyło...


O czym opowiadają teksty "Miejskiej Baśni"? Koncept liryków wydaje się być niezwykle inetersujący.


"Urban Fable" to surrealistyczna baśń opowiadająca historię Dziewczynki poszukującej porwanego przez Gargulce Braciszka. Jej towarzyszami są, spłacający w ten sposób swój dawny dług Kot oraz Golem - stworzona z gliny i stali bezrozumna istota. Muszą zdążyć odebrać chłopca Gargulcom nim te oddadzą go na pożarcie Katedrze. To jest ta najbardziej powierzchowna warstwa tekstów, zachęcamy do sięgnięcia głębiej!


Jak wyglądały i ile trwały prace przy tworzeniu "Urban Fable"?


Wszystko zaczęło się od wymyślenia konceptu, którego autorem jest nasz perkusista Filip Śmigiel. Następnie koncept ten wraz z krótką historią wprowadzającą i propozycjami utworów Filip umieścił na ścianie w miejscu, w którym mamy próby. Później nagrywaliśmy każdą próbę, podczas której improwizowaliśmy wspólnie starając się stworzyć ilustrację muzyczną do danego fragmentu opowieści. Te wielogodzinne wypociny odsłuchiwaliśmy i wybieraliśmy te fragmenty, które naszym zdaniem miały potencjał. Później szlifowaliśmy pomysły tak, żeby miały już gotową formę. Zajęło nam to troszkę ponad rok.


Jakiego sprzętu używaliście podczas nagrywania płyty?


Wokale były nagrywane za pomocą lampowego mikrofonu Rode NTK, do nagrywania partii gitar korzystaliśmy z: ESP LTD EC-1000, ESP LTD K-500 Kelly Hayes signature oraz gitary akustycznej Cornett. Korzystaliśmy ze wzmacniaczy Engl Blackmore i Marshall DSL oraz w niektórych partiach także z symulacji nagrywając z Line6 Toneporta UX8. Kolumny, których używaliśmy do rejestracji materiału to głównie Marshall 1960AV oraz Engl E-212V. Bas był nagrywany na dwóch instrumentach: Nexus Harkonen 5 oraz bezprogowy Pas Bass fretless, do rejestrowania basu używaliśmy sygnału z czterech źródeł równocześnie: sygnał z instrumentu przepuszczonego przez preamp Sansamp, kolejne źródło było rejestrowane za pomocą mikrofonu z kolumny Ashdown Mag 4x10 napędzanej wzmacniaczem Hartke 3500, ostatnie dwa źródła to dwie różne symulacje wzmacniaczy basowych ustawione na Toneporcie UX8. Jeśli chodzi o perkusję to były używane dwa zestawy, Tama Starclassic oraz Mapex M. Dla charakteru korzystaliśmy w kilku miejscach z prawdziwego taśmowego delaya/chorusa Roland SE301 Space Echo. Całość była zgrywana i miksowana na lampowym stole TL Audio.


Jaka muzyka inspirowała Was podczas tworzenia "Urban Fable"?


W trakcie tworzenia płyty przechodziliśmy wiele różnych fascynacji muzycznych od eksperymentalnej i ekstremalnej muzyki takiej jak Dillinger Escape Plan, aż po spokojne zespoły post rockowe typu Godspeed! You Black Emperor.


"Urban Fable" dostępne jest już w sprzedaży. Czego oczekujecie od tej płyty?


Życzymy sobie, żeby to był nasz wielki krok w stronę pokazania się szerszej publiczności. Chcemy grać jak najwięcej koncertów bo jest to dla nas świetna zabawa. Marzy nam się światowa trasa.


Na Demo śpiewaliście w rodzimym języku, od EPki po angielsku. Macie zamiar wracać do języka polskiego w lirykach w przyszłości? Czemu ostateczny wybór padł na język Szekspira i Davida Beckhama?


Na początku była to kwestia losu, po prostu rzuciliśmy monetą i wyszło że od następnych (po demie) płytek będziemy korzystać z tego języka. Później pojawiły się racjonalne argumenty, że taka muzyka za granicą cieszy się dużym uznaniem, podczas gdy w Polsce dopiero pączkuje zainteresowanie tymi klimatami. Niewykluczone, że kiedyś dla zabawy zrobimy płytę po polsku, czy też po rosyjsku! Nasza wokalistka skończyła filologię rosyjską, więc nie są to czcze przechwałki!


Widziałem informację, iż Wasza płyta "Urban Fable" dostępna będzie w sprzedaży również w Japonii. Macie zamiar uderzać w inne zagraniczne rynki?


Tak, jak najbardziej - chcemy jak najszybciej spróbować udostępnić "Urban Fable" w wersji elektronicznej w całej Europie oraz znaleźć wydawcę w Stanach Zjednoczonych. Miejmy nadzieję, że się uda.


Jak sami określilibyście gatunek muzyczny, który wykonujecie?


Ciężka sprawa, bo słabo z nami jeśli chodzi o używanie nazw na to co robimy... Ale wydaje mi się, że użylibyśmy czegoś w stylu: skrzyżowanie progresywnego rocka z art rockiem, popem, post rockiem oraz progresywnym metalem z elementami jazzu i dzwoneczkami.


Nie boicie się, że na koncertach nie oddacie klimatu "Urban Fable"? Na płycie zawartych jest przecież mnóstwo smaczków brzmieniowych i różnorodnego instrumentarium.


Zabranie kwartetu smyczkowego, czy też trąbki na koncerty byłoby bardzo trudną organizacyjnie sprawą. Marzy nam się występ w filharmonii z pełną aranżacją orkiestrową. Jednak na chwilę obecną przygotowaliśmy sample tych rzeczy, których nie możemy ze sobą zabrać. Samplami oraz innymi sprawami elektronicznymi na żywo będzie się zajmował Maciek Zeman, człowiek odpowiedzialny za dużą część elektroniki na płycie. Także wydaje mi się, że uda nam się odtworzyć na żywo całą magię "Urban Fable".


Zostając w temacie koncertów - będzie trasa promująca "Urban Fable"?


Tak, chcemy zagrać przez najbliższy czas jak najwięcej koncertów, ponieważ przez ostatnie półtora roku skupialiśmy się głównie na komponowaniu i zagraliśmy stosunkowo mało koncertów. Na chwile obecną staramy się szukać miejsc takich, w których słuchacze będą zadowoleni z jakości odbioru koncertu. Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie grafik koncertowy się zapełni.


Poruszacie się w zwiewnych, onirycznych rejonach, ale niekiedy potraficie przygrzmocić z siłą młota. Nie korci Was, żeby częściej dosypywać do tego metalowego pieca?


Bardzo nas korci! Założyliśmy sobie przed tą płytą, że nie będziemy się ograniczać niczym poza konceptem. Jeśli uważaliśmy, że w danej części pasowałby ciężki przester to braliśmy gitary i przestrajaliśmy je o kilka półtonów w dół i łoiliśmy - tak jak to jest na przykład w "Madhatter's Tea". Staraliśmy się uciekać od oklepanych pomysłów zwrotka-refren albo czysty-przester. Przykładowo w utworze "Digital Whales" nie użyliśmy w ogóle przesterowanych gitar a znowuż w "Through The Cellar Door" jedyna gitara, która jest tam użyta to gitara grana elektrycznym smyczkiem.


I na koniec - czemu wybraliście nazwę Spiral jako nazwę dla zespołu? Jesteście pokręceni jak spirala?


Ta nazwa powstała bardzo bardzo dawno temu, ale że byliśmy konsekwentni to została. Spirala jest dość ciekawą formą, zarówno ze względu na złożoność chociażby matematyczną a z drugiej strony przez to, że jest troszkę "magiczna". Ale pomysł z pokręceniem też coś w sobie ma - bo do normalnych zdecydowanie nie należymy.


Grzegorz Żurek
Ostatnia rodzina - muzyka z filmu Różni Wykonawcy

"Ostatnia rodzina" to jeden z najgłośniejszych filmów ostatnich miesięcy, który trafi do kin pod koniec września. Z kolei dwa tygodnie temu premierę...Gramy dalej

7 /10
Death Resonance Soilwork

Kariera Soilwork to dość ciekawy przypadek. Zespół, który nigdy nie splamił się słabym wydawnictwem, a od "Stabbing The Drama" (czyli dekady)...Gramy dalej

8 /10
In Flames ocena 7
Sounds From the Heart of Gothenburg
Gatunek: Melodic death metal
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Rage ocena 8
The Devil Strikes Again
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie