Zmieniła się szalenie. W latach 60-70 Zespoły starały się grać własną i oryginalną muzykę (np. Skaldowie, Polanie, Anawa). Istniały zespoły uprawiające różnorodne odmiany tzw. muzyki młodzieżowej, a więc rock, folk, country, piosenkę poetycką. Wydaje mi się, że w późniejszych latach zabrakło wielkich twórców grających swoją oryginalną muzykę. Ludzi takich jak bracia Zielińscy, Grechuta, Zygmunt Konieczny, Ewa Demarczyk, Stan Borys. Z momentem pojawienia się muzyki disco, rock tracił popularność, jaką cieszył się wcześniej. Jednak w tych siermiężnych latach w mediach publicznych nie mogły zaistnieć takie bezbarwne osobowości i beztalencia, jakimi obarczają nas współczesne media i festiwale. Jedynym światełkiem w tym tunelu bezwartościowej magmy muzycznej jest dziś Internet, który umożliwia twórcom z off-u znaleźć swojego odbiorcę i chwała mu za to!