Do solowego projektu zbierałem się od jakichś 7-8 lat, a niektóre utwory mają ponad 9 lat! Po prostu po drodze były ważniejsze płyty, nagrania, zespoły itd., ale w końcu złapałem desperacjone, zebrałem materiał do kupy, nagrałem demo na "krwawego" w domu na kompie, przekonałem Mystica do się, zebrałem kumpli i nagralim płytkę...
A tak naprawdę nagrałem ją aby uspokoić te "głosy" i "szepty" w mojej głowie "Naaaagraaaj płyyytęęę!!! Sooolooowąąą!!! Albo giiiń rogaaataaa gnidooo!!!". Tak zatem było bynajmniej, niewątpliwym jest to! Ciekawe czy "Gitarzystę" czytają jakieś "gorące" polonistki...? (śmiech)