Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Robert Węgrzyn (Ciryam)

Robert Węgrzyn (Ciryam)

Ciryam to polska grupa grająca rock gotycki. Rozmawiamy z jej gitarzystą: Robertem Węgrzynem.

Skąd przybył i jaką drogę przebył Ciryam? Czyli w skrócie przedstawcie się czytelnikom, którzy mogli o Was nie słyszeć.


Witam, proszę bardzo. Jestem założycielem zespołu, więc znam doskonale każdą dróżkę, którą podążał Ciryam. Początki zespołu sięgają 1999 roku, wtedy jeszcze pod nazwą Ardor, ale już w 2003 roku rozpoczęła się właściwa trasa w historii Ciryam, po zmianach personalnych w zespole (z pierwotnego składu pozostał fundament - wokalistka i gitarzysta, założyciel grupy czyli ja) zmieniliśmy nazwę i podpisaliśmy kontrakt z warszawską art-rockową wytwórnią Ars Mundi.

Premiera debiutanckiego albumu "Szepty Dusz", w Polsce i za granicą, odbyła się 7 czerwca 2004r. W kwietniu 2006r. podpisaliśmy nowy kontrakt z wytwórnią TC Music/Metal Mind Productions. Premiera drugiego albumu zatytułowanego "W Sercu Kamienia" miała miejsce 22 maja 2006r. Teledysk "W ciszy" promujący nasz drugi album prezentowano na polskim festiwalu wideoklipów "Yach Film" oraz emitowano w telewizji 4Fun Tv. Znaleźliśmy się w gronie najmocniejszych premier 2006 w MMP. W tym samym roku nagrodzono nas brązowym "Scenikiem" magazynu "Nowiny". Otrzymaliśmy liczne wyróżnienia. Zagraliśmy dziesiątki promujących koncertów, występowaliśmy na prestiżowych międzynarodowych festiwalach: Metalmania, Hunter Fest, Art Rock Fest, Music Media. Bezpośrednio dzieliliśmy scenę ze znaczącymi zespołami klasy światowej i krajowej m.in. Type O Negative, Kat, Ankh, Closterkeller, Coma, Kombii, Amorphis, Decapitated, Fear Factory, Napalm Death, Ira, Łzy, Lombard itd....

12 września 2008 odbyła się ogólnopolska premiera naszej trzeciej płyty zatytułowanej "Człowiek Motyl", wydanej nakładem warszawskiego wydawnictwa Fonografika. Teledysk do numeru "Venus" promującego album możecie obejrzeć między innymi na naszej stronie www, na profilu Myspace, YouTube itd. Aktualnie promujemy najnowszy krążek w radio, TV, magazynach muzycznych i koncertach. To tak w błyskawicznym skrócie...


Co oznacza słowo Ciryam?


Słowo Ciryam nie ma wyjaśniającego odpowiednika..., to wymysł naszej wyobraźni, który jednoznacznie miał kojarzyć się z naszą muzyką, by identyfikować tylko i wyłącznie nas. Ciryam czytamy Kirjam, w każdej wyszukiwarce określenie Ciryam definiuje wynik równy = zespół muzyczny.


Obrażacie się gdy ktoś porównuje was do Nightwish?


Nie, absolutnie nie... Nightwish to zacny band triumfujący na całym świecie,  jest jednym z moich ulubionych twórców, więc jak tu się obrażać... Co do samych porównań, nie gramy nawet w połowie muzyki podobnej do Nightwish, ale zgodzę się, że są momenty czy nawet pojedyncze kompozycje przypominające klimat nightwishowy, ale to mały procent ogółu naszego dorobku.


Czujecie się awangardą polskiej sceny gotyckiej? W porównaniu do całej ciżby rodzimych zespołów nie brzmicie "polsko" a światowo.


Miło usłyszeć tak wielkie słowa... Nasza muzyka nie jest stricte gotykiem, to progresywny rock z elementami gotyku, to rock w połączeniu z nurtami, które gdzieś w podświadomości nas przenikają, napędzają, co prawda po pierwszym albumie, który zapewne klimatycznie był bardziej gotycki, wrzucono nas do szuflady, z której ciężko się teraz wydostać, a w rzeczywistości jest tak, że z gotykiem mamy coraz mniej wspólnego. Na nasze szczęście, ostatnio coraz więcej słyszymy opinii, że po przesłuchaniu krążka przekonują się do niego o dziwo anty-fani gotyku, a to o czymś już świadczy.

Czy jesteśmy awangardą, myślę, że tak, jesteśmy antidotum dla tych wszystkich, którzy liczą na coś więcej niż utarte schematy, niż ponure posągi i mgliste obrazy... Jesteśmy zdecydowanym kompromisem progresu w rocku.


Jak wyglądały i ile trwały prace nad ostatnią płytą Ciryam, "Człowiek Motyl"?


Każdy kolejny album wydawaliśmy w odstępach co dwa lata, jednak same prace przygotowawcze (chodzi mi o sam akt tworzenia i dopracowywania muzyki) nie trwały aż tak długo, zastopował nas czas oczekiwania na wywiązanie się z poprzedniej umowy, rozmowy z nowym wydawcą itd., to pochłonęło trochę naszego czasu, a materiał mieliśmy przygotowany dość szybko... Oczywiście prace związane z wejściem do studia czyli ostateczny szlif przed studiem to jak najbardziej wzmożony okres prób, indywidualnych ćwiczeń każdego z muzyków, praca nad ścieżkami wokalnymi. Przy wejściu do studia każdy był przygotowany w 120 % i mógł nagrywać swoje partie bez towarzystwa reszty i o każdej porze dnia i nocy...
W studiu gościliśmy trzy tygodnie (Białystok - studio Hertz) gdzie dopieszczaliśmy brzmienia instrumentów, miksy itp.


Patrząc z perspektywy czasu zmienilibyście coś na "Człowiek Motyl"?

 
Teoretycznie każdy by coś zmienił i to jest zapewne normalne odczucie każdego muzyka, jednak praktycznie nie zmienilibyśmy niczego. Wówczas zaplanowaliśmy to tak i tak to wykonaliśmy, nagraliśmy, to historia tamtej chwili, innej sytuacji... Wolimy pracować nad czymś całkiem nowym, niż odgrzebywać stare.


Do "Venus" nakręciliście naprawdę świetne video. Jak wspominacie pracę na planie zdjęciowym?


Super.. tak się składa, że jestem reżyserem i scenarzystą tego klipu. Zdjęcia były podzielone na dwie części i trwały dwa odrębne dni. Praca na planie jako wykonawca - ciężki kawałek chleba, grać jeden numer x razy, potem momenty indywidualne i tak wkoło, kondycja dawała znać o sobie. Dzień drugi to już opowieść bez udziału muzyków, ale pod moim okiem, było zabawnie, zimno, dużo kurzu... i śmiechu. Fajna sprawa, miłe wspomnienia.


Patrząc na poziom materiału zawartego na albumie "Człowiek Motyl" to płyta ta nie zdobyła moim zdaniem odzewu, na jaki zasługuje. Czy to nie demotywuje? Jakie macie plany i pomysły by Ciryam wbił się do świadomości szerszego grona słuchaczy?


Cóż jak w życiu. Próbowaliśmy i tu i tam. Nie mamy cioci w TV i wujka w MTV, niestety. Jednak nasza pasja i siła chęci tworzenia czegoś motywuje nas nieustannie do dalszej pracy. Na razie kombinujemy jak tu znaleźć swoje pięć minut. Czas pokaże, na razie pukamy w różne drzwi i czekamy.


Zbieracie już materiał na nową płytę? Kiedy można spodziewać się jakichś konkretnych dat czy zapowiedzi?


Zbieramy się do pracy w tej materii. Kiedy? Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie określić konkretnej daty. Miejmy nadzieję, że prędzej niż później.


Na Waszej stronie w dziale "koncerty" wyświetla się napis "wkrótce nowe terminy". Możesz przybliżyć już jakieś szczegóły odnośnie tych terminów?


To informacja, że planujemy zagrać jeszcze kilka sztuk w starym roku. A potem jest nowy rok i nowe plany. Szczegółowe info w odpowiednim czasie na pewno się pokaże.


Myśleliście o śpiewaniu po angielsku?


Tak, i już poczyniliśmy pierwsze kroki nagrywając kilka utworów w anglojęzycznej wersji na albumie "Człowiek Motyl", ale czy będziemy w przyszłości wykonywać utwory po angielsku - zobaczymy.


Czego słuchacie na codzień?


Przede wszystkim ostatnio "Fasolki", artystów polskiej i światowej szeroko rozumianej sceny rockowo-metalowej, jazzowej, popowej i wszystkiego co dobre i zauważalne przez nasze wrażliwe uszy i oczy.


Co inspiruje Was do tworzenia muzyki?


Przede wszystkim chwila, życie. Może brzmi banalnie, ale to prawda, wszystko co nas otacza inspiruje, każda sytuacja, wydarzenie jest bodźcem by napisać tekst i ubrać go w melodię lub odwrotnie.


Graliście przed Type O Negative. Jakie to było uczucie? Mieliście szanse rozmawiać z Peterem Steelem? Naprawdę się chłopina nawrócił? (śmiech)


O tak! To niezapomniana sztuka w sztuce, lekki pozytywny stresik, wielka duma, że z tak znanym zespołem będzie nam dane dzielić scenę. Co do "stalowego Piotra" to oczywiście zamieniliśmy z nim kilka zdań, zrobiliśmy trochę wspólnych fotek na zapleczu cateringowym sceny. To całkowicie sympatyczny gość, a jego niepohamowanie wymownie zimne oczy powiedziały nam wszystko. Zapraszamy na naszą www, zdjęcia oddadzą pewien procent tej przygody. A pytasz czy się nawrócił? (śmiech) Nie wyglądało na to. A tak serio, to nie rozmawialiśmy na tematy tak obszerne i głębokie.


Życzę powodzenia i dzięki za wywiad. Ostatnie słowa dla fanów zostają dla Ciebie.


Dzięki za wszystko, pozdrawiamy serdecznie czytelników i maniaków Gitarzysty! Zapraszamy na nasze koncerty, których terminy może już niebawem pokażą się na stronie, obok innych ciekawych informacji o Ciryam, które znajdziecie na www.ciryam.pl.


Grzegorz Żurek
GALERIA
Death Resonance Soilwork

Kariera Soilwork to dość ciekawy przypadek. Zespół, który nigdy nie splamił się słabym wydawnictwem, a od "Stabbing The Drama" (czyli dekady)...Gramy dalej

8 /10
Sounds From the Heart of Gothenburg In Flames

Dobór utworów pożegnalnego DVD In Flames z Danielem Svenssonem za zestawem perkusyjnym jest mocno dyskusyjny.

Gramy dalej

7 /10
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Rage ocena 8
The Devil Strikes Again
Gatunek: Heavy metal
Big Jesus ocena 5
Oneiric
Gatunek: Alternative rock
Zobacz wszystkie