Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Naumachia

Naumachia

Naumachia to grupa tworząca na pograniczu black i death metalu. Dawniej znana jako Overture, jest właśnie po premierze nowej płyty: "Black Sun Rising". Rozmawiamy z gitarzystą i wokalistą zespołu: Armandem.

Czemu na nazwę zespołu wybraliście Naumachię - chcieliście pokazać swoją miłość do kultury starożytnego Rzymu?


Siemano! Miłość to za duże słowo - ale faktem jest że interesowała i interesuje nas historia starożytnego Rzymu. Naumachia była przedstawieniem, widowiskiem tym co robimy i co chcemy robić my jako zespół na scenie… na szczęście nie musimy ginąć po każdym naszym występie. (śmiech)


Jak określilibyście swój styl, muzykę i przekaz ludziom, którzy nie znają jeszcze waszego zespołu?


Po pierwsze METAL, po drugie DEATH METAL, po trzecie BLACK METAL do tego wszystkiego dorzuć chore klawisze - w szczególności najnowszy album "Black Sun Rising". Nie ograniczamy się w trakcie tworzenia muzyki i nie narzucamy sobie stylu w jakim chcemy grać. Wszystkie dotychczasowe płyty różnią się od siebie dość znacznie - nawet sam dokładnie nie wiem jaka będzie następna płyta - zbyt dużo inspiracji wokoło by ograniczyć się do jednego stylu i za dużo zespołów na rynku by zaśmiecać go nowymi projektami...

 
Czym różni się "Black Sun Rising" w porównaniu do "Callous Kagathos"?


Porównując dwie ostatnie płyty to na "Callous Kagathos" były momenty jazzowe z których już na "Black Sun Rising" zrezygnowaliśmy. Teraz jest jeszcze więcej brudu. jest bardziej industrialna, bardziej death metalowa - dużo agresywniejsza płyta. Zmieniliśmy delikatnie strojenie z H na Cis co dało większego kopa gitarom. Natomiast przeciwnie do gitar growle poszły niżej - taki kontrast wydał nam się trafny. Partie klawiszowe z melancholijnych klimatów weszły w industrialne. Wiele zmian lecz nie eksperymentów - to już mamy za sobą…


Jak powstały utwory na "Black Sun Rising" i jak wyglądał proces rejestracji nagrań? Jak znów pracowało się z braćmi Wiesławskimi?


Wszystkie utwory na płytę zrobiłem razem z Soyakiem tylko Mortification Study jest dziełem od początku do końca klawiszowa VX gdzie tylko dograłem vokal i Icanraz bębny nałożone na sample perkusyjne VX-a. Cała płytę zarejestrowaliśmy przed wejściem do studia w domowym zapleczu (rozpisane też na gitar pro) także wiedzieliśmy dokładnie czego chcemy i jakiego efektu końcowego się spodziewamy. Weszliśmy w pełni przygotowani.  Znamy studio Hertz (trzy płyty) bardzo dobrze i wiedzieliśmy co i ile można tam uzyskać wiec cisnęliśmy na 100%! Przedprodukcję wysyłaliśmy do reszty zespołu gdzie największy wkład miał VX - partie klawiszowe bez naszej ingerencji są od początku do końca jego dziełem. Chłopcy się spisali i dopracowali wszystko w domach dodając jeszcze coś od siebie np. basowe solo Mortifera w "Inward Spiral". Z Wojtkiem i Sławkiem nie da się źle pracować - atmosfera w Hertz studio jest niepowtarzalna.  Jak zawsze wszystko sprawnie i na temat.


Z racji iż, przyznam bez bicia, lektura "Black Sun Rising" dopiero przede mną mam następujące pytanie - czy znów współpracowaliście z Michałem Karczem i Melissą, którzy wykonali na "Callous Kagathos" kawał dobrej roboty?


Melissa ponownie napisała nam wszystkie teksty. Tym razem popełniła coś więcej niż osobne teksty do oddzielnych utworów. Tekst się rozwija od pierwszego "Inward Spiral" do ostatniego "Act Of Renunciation" tworząc zamknięty i pełny obraz przekazu płyty. Z Michałem Karczem tym razem nie współpracowaliśmy, okładkę zrobił nam Mariusz Stelągowski (np. Riverside, Atrophia Red Sun).


Jesteście zadowoleni z re-releasu poprzedniej płyty przez Metal Mind? Wydawca z Katowic znany jest ze swego dość specyficznego podejścia, a raczej braku podejścia do promocji wydawanych przez siebie rzeczy...


Re-release wyszedł za sprawą Metal Mind dzięki naszej poprzedniej wytwórni Empire Records (R.I.P.). Warunki tego wznowienia przyznam szczere są mi nieznane. Z Metal Mind nie udało się nam nawiązać kontaktu. Pozostaje nam się cieszyć że "Callous Kagathos" poszedł dalej w świat...


Jak sprawdzają się w kapeli nowi ludzie i jak trafili do Naumachii?


Nowi ludzie a czuję się z nimi jak byśmy grali razem od początku. Skład teraz wymiata i wierzę że pozostanie już na długo bez zmian. Mortifer jest bardzo ograny dzięki Hate i trasom jakie z nimi gra - jego zachowanie na scenie miażdży a po ostatnim Metal Heads Mission pokazał że nie tylko na scenie. Zwerbowany został po Rebel Angels Tour 3. Apropo VX-a to po odejściu naszego byłego klawiszowca Koshena, który był z nami od początku istnienia zespołu powiedzieliśmy sobie, że albo VX albo gramy bez klawiszy. To co robił na Atrophia Red Sun za bardzo nam się podobało by mógł nam odmówić (śmiech). Icanraz jest z nami najdłużej z tej trójki więc już nawet ciężko mi jest mówić o nim jako o nowym w Naumachia - półtora gościa - do bitki i do wypitki …i do wypitki … i do wypitki (śmiech).


Jak układa się współpraca z Witching Hour?


Coraz lepiej. Początki ponoć zawsze są trudne, od ostatnich tygodni wierzę, że będzie naprawdę dobrze. Wytwórnia się rozwija z prędkością światła co daje coraz większe możliwości. W końcu też doczekaliśmy się wydania płyty w formie digi pack. Dobry kontakt z wytwórnią to podstawa. Michał Kapuściarz z którym znamy się jeszcze z czasów Empire Records jest następnym mocnym punktem Wiching Hour. Ta wytwórnia już jest silna a dopiero co się reaktywowała więc pomyślcie co będzie dalej…


Czemu nie macie oficjalnej strony internetowej?


Strona oficjalna jest w trakcie budowy. Swego czasu po prostu nie chcieliśmy jej mieć, jesteśmy na MySpace gdzie każdy może osobiście z nami porozmawiać. Jednak strona www jest swego rodzaju wizytówką zespołu, dlatego niedługo pojawi się w czeluściach internetu.


Będą koncerty, jakiś tour promujący "Black Sun Rising"?


Planujemy zagrać mini trasę po Polsce (przełom grudnia i stycznia) lecz wszystko jeszcze w toku, więc dokładnych terminów podać jeszcze nie mogę. Chcemy pojawić się na kilku większych festiwalach w Polsce i Skandynawii. Największą promocję koncertową "Black Sun Rising" planujemy na maj 2010. Chcemy zaskoczyć publiczność nie odgrywając tylko materiału ale stworzyć klimat odpowiedni "Black Sun Rising"… będzie się działo!


Planujecie może jakiś teledysk do któregoś utworu z nowej płyty?


Jesteśmy w trakcie rozmów z kilkoma ekipami. Bądźmy dobrej myśli. Jeśli dojdzie do realizacji wideoklipu będzie to do utworu "Fornicatrix". Video zrobić nie jest wielkim problemem, problem pojawia się wówczas gdy chcemy zrobić coś co przekracza nasze środki finansowe. Po prostu chcę zrobić video jakie chcę a nie takie na które będzie mnie stać.


W tym roku Naumachia obchodzi dziesięciolecie działalności, jak opisałbyś tę dekadę w służbie czarnego metalu?


Jak długi może być ten wywiad? (śmiech) Powiem tylko że progres to podstawa, że nie wolno stać w miejscu. Marazm jest wszechobecny a metal musi być kontratakiem na otoczenie. Czasami nie było łatwo utrzymać Naumachia przy życiu, ale wiem że bez tego wcale nie będzie mi łatwiej żyć, dlatego istniejemy i dalej się rozwijamy. Od samego początku został ze mną przy Naumachia tylko Soyak i jestem pewny że zostaniemy w tym do końca! Naumachia sługą Metalu po wieki wieków - AVE!


Grzegorz Żurek
Atoma Dark Tranquillity

Giganci szwedzkiej sceny melodyjnego death metalu od blisko piętnastu lat nie splamili się słabym wydawnictwem.

Gramy dalej

9 /10
Snakes of Eden CETI

Dwa lata po znakomitym albumie "Brutus Syndrome" CETI powraca z kolejnym mocnym uderzeniem zatytułowanym "Snakes Of Eden".

Gramy dalej

9 /10
Green Day ocena 8
Revolution Radio
Gatunek: Pop punk
Hunter ocena 3
NieWolnOść
Gatunek: Metal
Ghost ocena 9
Popestar
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie