Gdy miałam czternaście lat, tata przywiózł mi gitarę z jednej ze swoich dyplomatycznych podróży. Był to miniaturowy akustyk marki Yamaha. Wciąż na niej grałam, gdy w wieku osiemnastu lat wystąpiłam w telewizji. Ludzie pytali, dlaczego gram na takiej dziwnej gitarze, czy może ma to jakiś związek z moim sposobem gry. Musiałam im tłumaczyć, że to moja ulubiona gitara z dziecięcych lat. A prawda była taka, że po prostu nie miałam innej! Jestem samoukiem, uczyłam się, grając do muzyki gitarzystów, którzy mnie inspirowali, począwszy od Jimiego Hendriksa, a skończywszy na Marku Knopflerze. Nie korzystałam z żadnego podręcznika do nauki i przez długie lata nie miałam pojęcia, co to jest właściwy strój, dlatego swoją gitarę stroiłam na wyczucie, na słuch. Okazało się, że wyszło mi to na dobre, bo dzięki temu wypracowałam własny, niepowtarzalny styl. Często używam właśnie tego stroju z wczesnych lat.