Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Andrew B. Barta (Tech 21)

Andrew B. Barta (Tech 21)

Obchodząca właśnie swój jubileusz firma Tech 21 powołana została do życia 20 lat temu. Przeszła długą drogę od chałupniczych urządzeń konstruowanych na własne potrzeby do kompleksowych rozwiązań dla muzyków w zakresie obróbki sygnału audio.

Pierwszy i rewolucyjny emulator lampowego wzmacniacza, SansAmp, pozwalał gitarzystom na pompowanie realistycznych brzmień bezpośrednio w studyjny mikser lub system PA. Bez targania ze sobą ciężkich wzmacniaczy, kolumn i godzin spędzonych na poszukiwaniu mikrofonowego "sweet-spotu". Dwie dekady później Tech 21 wytwarza imponujący asortyment urządzeń, zaspokajających praktycznie każdy aspekt działalności muzyka. Wszystko nadal ręcznie wytwarzane w USA i nadal w pełni analogowe... Z okazji jubileuszu rozmawiamy bezpośrednio ze sprawcą całego tego zamieszania, Andrew B. Bartą.

Dlaczego powołałeś do życia firmę Tech 21?


Impulsem do założenia firmy były moje własne potrzeby. Byłem wówczas ciężko pracującym muzykiem. Kochałem brzmienie wzmacniaczy lampowych, ale były one niezwykle irytujące i frustrujące - niestabilne, nietrwałe, kapryśne, zawodne, ciężkie i wymagające bardzo głośnego rozkręcenia, by można było uzyskać dobre brzmienie. Czas w studio był drogi, więc marnowanie go na ustawianie wzmacniacza i odpowiednie jego mikrofonowanie wydawało mi się zupełnie bez sensu. Poświęcało się na to właściwie więcej czasu niż na granie. Znalezienie innego rozwiązania stało się w pewnym sensie moją obsesją. Na początku myślałem, że wystarczy zainteresować moimi pomysłami jakąś dużą korporację, ale to nie wypaliło - nikt nie był zainteresowany. Nie miałem więc wyjścia i rozkręciłem własny biznes.


Czy to prawda, że dorabiałeś sobie naprawianiem i modyfikowaniem wzmacniaczy dla innych muzyków?


Tak, w ten właśnie sposób dowiedziałem się, jak działają różne konstrukcje i co sprawia, że brzmią tak, a nie inaczej. Nie miałem wykształcenia inżynierskiego, więc swą wiedzę zdobywałem od podstaw. Analizując zepsute wzmacniacze, próbowałem dociec, dlaczego przestawały działać lub traciły dobre brzmienie. Dzięki temu wiem, jak projektować niezawodne konstrukcje, unikając przy tym pułapek, w które wpadają największe firmy w tej branży.


Czy pamiętasz jeszcze pierwsze urządzenie, które zbudowałeś?


To było we wczesnych latach 70., kiedy uczęszczałem jeszcze do węgierskiej szkoły w Budapeszcie. Zbudowałem wtedy opto-phaser oparty na rosyjskich podzespołach wojskowych. Bardzo mi się podobało jego brzmienie przypominające lądujący samolot. Zabierałem go na każdą próbę i włączałem w każdej piosence. Szczerze mówiąc, nieco go nadużywałem (śmiech).


Na ekspozycji Tech 21 podczas Musikmesse widzieliśmy efekt SansAmp Classic 20 w wersji "relic". Jaka historia się za tym kryje?


Miałem u siebie kostkę należącą do jednego z naszych endorserów. Była cała poobijana, porysowana, jak to mówią - zdarta w trasie. Uznaliśmy, że wygląda cool i postanowiliśmy stworzyć jej replikę z okazji jubileuszu naszej firmy.


To już 20 lat istnienia Tech 21. Z czego jesteś najbardziej dumny, obserwując rozwój firmy przez te wszystkie lata?


Z tego, że udało mi się stworzyć tak wiele produktów zaspokajających najróżniejsze potrzeby muzyków. Jestem dumny z reputacji, jaką udało nam się zdobyć, jak również z niezwykle skutecznej kontroli jakości i świetnego serwisu dla użytkowników. Moim osobistym sukcesem jest także to, że tak uwielbiany przeze mnie, będący legendą jeszcze za życia, śp. Les Paul wybrał właśnie nasz wzmacniacz - Trademark 60. W każdy poniedziałkowy wieczór na przestrzeni ostatnich jedenastu lat grał na nim w klubie The Iridium w Nowym Jorku.


Dziękujemy za rozmowę, Andrew. Życzymy ci kolejnych lat nieprzerwanych sukcesów!


Ja również dziękuję, a Czytelnikom "Gitarzysty" życzę wytrwałości i wielu niezapomnianych gitarowych uniesień... najlepiej w towarzystwie urządzeń Tech 21!

 

Rozmawiał: Krzysztof Inglik

GALERIA
Bad Vibrations A Day To Remember

Amerykanie zbyt długo kazali czekać na swój nowy album.

Gramy dalej

8 /10
The Devil Strikes Again Rage

Giganci niemieckiego heavy powracają z nowym krążkiem, w mocno odświeżonym składzie.

Gramy dalej

8 /10
Big Jesus ocena 5
Oneiric
Gatunek: Alternative rock
Divine Touch
Gatunek: Melodic death metal
Intruder
Gatunek: New wave
Zobacz wszystkie