Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Animations

Animations

Animations to polski zespół pochodzący z Jaworzna wykonujący progresywną muzykę metalową z elementami fusion. W chwili obecnej zespół promuje swój drugi krążek pt. "Reset Your Soul".
Animations to zespół z nurtu młodych, nowych polskich prog-metalowych kapel. Kiedy zrozumieliście, że chcecie grać taką właśnie muzykę? jak wyglądały początki bandu?


New Wave Of Polish Progressive Music? (śmiech)

Tak naprawdę, to zaczynaliśmy wspólnie muzykować gdzieś około 2002 roku. Jednak w tym okresie w ogóle nie mieliśmy w planach wykonywania muzyki progresywnej, ani nawet szeroko pojętego metalu. Bardziej skupialiśmy się na blues-jazz-rockowych improwizacjach. Dopiero gdy z czasem wyszło, że wszyscy jesteśmy, mniejszymi lub większymi, fanami Dream Theater, postanowiliśmy spróbować swoich sił w tworzeniu muzyki cięższej i troszkę trudniejszej pod technicznym względem. Wymagało to oczywiście również drobnych zmian personalnych i dlatego jako taki prawdziwy początek zespołu uznajemy rok 2006, w którym to ukazało się nasze pierwsze instrumentalne demo - jeszcze pod nazwą labyrinth.pl. Gdy kilka miesięcy po tym fakcie zaczęły do nas spływać z praktycznie całego świata naprawdę pozytywne recenzje tego mini-wydawnictwa, postanowiliśmy nasze muzyczne pomysły ubrać w pełnowymiarowy album. Płyta zatytułowana po prostu Animations ukazała się w lipcu 2007 roku i z nieukrywaną dumą możemy powiedzieć, że bez wsparcia wytwórni płytowej, ani prawdziwego managementu, sprzedała się w około 2,000 sztuk na całym świecie. Pewnie na wielu ludziach taki wynik nie robi wrażenia, ale należy wziąć pod uwagę fakt, że to w pełni instrumentalne wydawnictwo, z muzyką mimo wszystko dość trudną w odbiorze.


Szczerze - słuchacie dużo Dream Theater i Riverside? Czuć spory wpływ tych zespołów w waszej muzyce, rzecz jasna moim zdaniem.


Nie będziemy nikogo oszukiwać, że Dream Theater był i pewnie jeszcze długo będzie jedną z naszych największych inspiracji muzycznych. Zarówno jako całość, ale przede wszystkim z największym podziwem spoglądamy w kierunku indywidualnych członków tego zespołu. Nie znaczy to oczywiście, że słuchamy wyłącznie Dream Theater! Nasze zainteresowania muzyczne od zawsze wychodzą znacznie poza ramy progresywnego metalu. Na przykład w chwili obecnej Paweł (perkusista) zdarł już praktycznie swoją kopię "Evangeliona" zespołu Behemoth, a Kuba (gitarzysta) słucha ostatnich płyt Alter Bridge i Shinedown, czyli jak widać - rozrzut gatunkowy jest dość konkretny.

Jeśli natomiast chodzi o gatunek muzyczny, w którym poruszamy się jako wykonawcy, to prym wiodą progmetalowe zespoły, które w dużej mierze są w Polsce nieznane, lub znane bardzo słabo. Przede wszystkim to skandynawskie kapele takie jak Pagan’s Mind, Circus Maximus, Seventh Wonder, Andromeda. Jesteśmy również wielkimi fanami Symphony X oraz znakomitego Cynic. Nie sposób również zapomnieć o wielkich dziełach Arjena Lucassena wydawanych pod szyldem Ayreon.

Oczywiście jako instrumentaliści upodobaliśmy sobie również słuchanie wydawnictw instrumentalnych. Joe Satriani, Steve Vai, Planet X, Derek Sherinian, Virgil Donati (i jego fantastyczny projekt On The Virg), Simon Phillips, Canvas Solaris - to tylko nieliczni artyści, którzy mają naprawdę spory wpływ na nasze kompozycje.


Kiedy narodziły się pierwsze pomysły na "Reset Your Soul" i jak przebiegał proces komponowania? Pisanie utworów to w waszym zespole proces demokratyczny czy macie jakiegoś małego tyrana w szeregach kapeli?


Przez cały okres pomiędzy dwoma naszymi wydawnictwami poszukiwaliśmy odpowiedniej osoby na stanowisko wokalisty. Gdy w końcu udało nam się go znaleźć w osobie Darka Bartosiewicza, naturalnym odruchem była chęć napisania drugiej płyty. Na początku 2008 roku nagraliśmy wersję demo utworu The Last Man, który również wszedł w skład tracklisty "Reset Your Soul'. Drugą połowę 2008 roku spędziliśmy na komponowaniu materiału, który następnie został zarejestrowany pomiędzy listopadem 2008, a majem 2009.

Tyrana? Nieee! (śmiech) Taka osoba nie ma racji bytu w zespole złożonym z pięciu zupełnie odmiennych ludzi - po prostu skoczylibyśmy sobie do gardeł i na tym tyrania by się zakończyła. (śmiech) Staramy się pisać utwory w jak najbardziej demokratyczny sposób. Najczęściej zaczyna się ten proces od kilku dźwięków - czy to tematu przewodniego czy jakiegoś gitarowego riffu. Następnie te kilka dźwięków lubi urosnąć do utworu pokaźnych rozmiarów.


Gdzie zarejestrowaliście ślady na płytę?


Mamy świetnie przygotowaną salę prób i tam zarejestrowaliśmy wszystkie ślady. To bardzo komfortowa sytuacja - bez tykającego zegara, bez oddechu księgowego na karku. (śmiech) Zwłaszcza w przypadku zespołu, którego dokonania nie mają w zasadzie komercyjnego charakteru. Także zainwestowaliśmy nieco pieniędzy w sprzęt i odpowiednią adaptację akustyczną pomieszczenia i tam zamknęliśmy się na kilka miesięcy.


"Reset Your Soul" ukazało się w grudniu w niezależnym obiegu... Nikt was nie chciał w swoim katalogu wydawniczym?


Na początku sierpnia ujawniliśmy jeden z utworów z płyty - Toxicyber w wersji Edit. Jeśli chodzi o sposób wydania płyty, to mieliśmy kilka propozycji wydawniczych z Polski i USA, ale w ostateczności zdecydowaliśmy się wydać płytę pod szyldem własnego mini-labelu Sonic Maze Records. Taki układ bardzo nam odpowiada - mamy pełną kontrolę nad sprzedażą płyty oraz jej dystrybucją - zarówno w postaci fizycznych płyt jak i cyfrowych plików.


Tytuły "Reset Your Soul" czy "Toxicyber" i okładka płyty sugerują pewien koncept dotyczący roli techniki w codziennym życiu...Daleki jestem od prawdy? Kto jest autorem liryków i co chciał nimi przekazać?


Masz sporo racji w tym stwierdzeniu. Zwłaszcza w przypadku tych dwóch utworów, które wymieniłeś. Już sam tytuł płyty Reset Your Soul sugeruje zestawienie dwóch zupełnie odmiennych światów - świata cyfrowego, w którym coraz częściej zdarza nam się wszystkim zatracić, jak i również tej bardziej duchowej sfery naszego życia. Toxicyber natomiast to komentarz dotyczący tego jak często tak cudowne osiągnięcie techniki jakim jest internet, staje się jedynie publiczną spluwaczką. Teksty w największym stopniu napisaliśmy wspólnie i tak naprawdę przelaliśmy na nie własne przemyślenia, a czasem staraliśmy się wyładować własne nerwy.


A co chcieliście przekazać w kawałku o wymownym tytule "1989"?


Gdy kończyliśmy miksy tego kawałka, był jeszcze zatytułowany #7, a akurat był to czerwiec 2009 roku, który został zdominowany przez obchodzi dwudziestolecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Tylko tyle.


Chwilę temu pytałem o inspiracje muzyczne...A czy do pisania, muzyki lub liryków, stymuluje was coś jeszcze, na przykład filmy, książki? Czy chociażby rzeczywistość za oknem?


Zdecydowanie rzeczywistość. Większość tekstów na Reset Your Soul dotyczy zwykłych przyziemnych ludzkich problemów. Tak naprawdę, to jesteśmy debiutantami w kwestii pisania tekstów - to dopiero początki przelewania naszych przemyśleń na strofy liryk.


Wolicie słać swą muzykę słuchaczom na żywo ze sceny, czy jednak wolicie docierać do odbiorcy z płyty? Nie gracie jakiejś zatrważającej ilości koncertów, ale w naszym dziwnym kraju, gdzie jest mnóstwo fanów metalu, którzy niestety zamiast płyt i biletów na sztuki mają internet, to akurat norma...


Scena, scena i raz jeszcze scena, choć nie ukrywając bardzo lubimy sam proces twórczy, jak i potem etap rejestracji utworów. Natomiast mimo tych nielicznych koncertów, uważamy siebie przede wszystkim za zespół koncertowy - takie były nasze początki, graliśmy sporo koncertów, a nie mieliśmy zarejestrowanej ani sekundy materiału. Poza tym scena to miejsce, w którym czujemy się najlepiej - możemy poimprowizować, pokombinować z aranżacjami już istniejących utworów czy dać upust własnym emocjom, problemom.

Jeśli chodzi o problem piractwa, o którym de facto wspomniałeś w pytaniu - to właśnie był jeden z powodów, dla których zdecydowaliśmy się umieścić Reset Your Soul w całości na naszym MySpace. Trzeba być niepoważnym, żeby uwierzyć, że wydana przez kogokolwiek płyta nie zostanie spiracona w dzisiejszych czasach. Reset Your Soul znaleźliśmy w sieci na dwa dni przed premierą. Jeśli jednak miarą sukcesu jest to czy i jak szybko ktoś chce spiracić twoją muzykę, to... jest nieźle. (śmiech)


Jaki moment w historii Animations wspominacie najmilej?


Taki moment mamy dopiero przed sobą. Przynajmniej mamy taką nadzieję.


Jakie plany na przyszłość ma Animations? W jakim miejscu widzicie się na przykład za dziesięć lat? Czy widzicie dla siebie szansę (i jak chcecie tego dokonać) na wypłynięcie na szerokie wody i dotarcie do szerszego grona odbiorców zróżnicowanej ciężkiej muzy?


Nie chcemy niczego zakładać. Na pewno będziemy w dalszym ciągu pracować na własną markę i wydawać płyty. Jeśli jakaś wytwórnia płytowa zaproponuje nam uczciwy i sensowny kontrakt wydawniczy, to oczywiście taką propozycję przyjmiemy. Będziemy się również starali grać jak najwięcej koncertów, chociaż bardzo często niewiele w tej materii od nas zależy.

Natomiast jeśli nie widzielibyśmy szansy na sukces, to już dawno przestalibyśmy ze sobą grać. I mówimy tu bardziej o sukcesie artystycznym niż komercyjnym, chociaż też byłoby przyjemnie nie musieć wstawać codziennie o 6 rano do pracy. (śmiech)

Będziemy robić swoje - grać, nagrywać, tworzyć. Reszta jest w rękach ludzi, którzy zdecydują czy chcą naszej muzyki słuchać, czy nie. Możesz nam życzyć, żeby chcieli.

Grzegorz Żurek

Ostatnia rodzina - muzyka z filmu Różni Wykonawcy

"Ostatnia rodzina" to jeden z najgłośniejszych filmów ostatnich miesięcy, który trafi do kin pod koniec września. Z kolei dwa tygodnie temu premierę...Gramy dalej

7 /10
Death Resonance Soilwork

Kariera Soilwork to dość ciekawy przypadek. Zespół, który nigdy nie splamił się słabym wydawnictwem, a od "Stabbing The Drama" (czyli dekady)...Gramy dalej

8 /10
In Flames ocena 7
Sounds From the Heart of Gothenburg
Gatunek: Melodic death metal
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Rage ocena 8
The Devil Strikes Again
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie