Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Bartosz Pawlik i Mietek Jurecki (Festiwal Solo Życia 2009)

Bartosz Pawlik i Mietek Jurecki (Festiwal Solo Życia 2009)

Mietek Jurecki, prezes Stowarzyszenia Solo Życia, wraz ze swoimi współpracownikami przygotował pierwszy mały jubileusz - święto muzyki pełne niespodzianek.

Koncert poprowadził redaktor Jan Chojnacki, twórca kultowej audycji "Bielszy odcień bluesa" na falach radiowej Trójki. Jako pierwszy wystąpił zespół Sensithief, laureat Przeglądu Muzyki Różnej Staś 2008 odbywającego się od 1988 roku w I LO im. Stanisława Staszica w Lublinie. Sensithief to znana lokalnie grupa młodzieńców grających energetyczną mieszankę dancehall, modern roots oraz reggae i ska (jak sami to określają). Blues-rockowy repertuar zaprezentował zespół KFM, laureat Festiwalu im. Ryśka Riedla "Ku przestrodze" w składzie: Marek Gruszka (były gitarzysta grupy Cree), Sławomir Kuster (perkusja), Kamil Czupryś (wokal), Marek Gąska (bas) oraz Janusz Żydek (klawisze). Wykładowcy z wrocławskiej szkoły Rock, Blues & Heavy Metal (skład prowadzony przez Marka Pająka i Bogdana Skiedrzyńskiego) - jak przystało na metalowych profesorów - pokazali, jak łączyć ciężką grę z biegłością harmoniczną i techniczną. Emocje uspokoił klimatem fusion laureat Solo Życia 2008 Marcin Kacperczyk (gitara) z zespołem w składzie: Kinga Kasztelan (saksofon), Aleksander Jastrząb (klawisze), Piotr Łukomski (bas) i Grzegorz Majtas (perkusja).

Zwycięzca konkursu Bartosz Pawlik
przyjmuje nagrodę w wysokości
1.000 euro z rąk Ryszarda
Poznakowskiego (muzyk,
prezes SAWP).
O znakomite nagrody w finale konkursu walczyli gitarzyści: Dariusz Reimer, Jacek Kawa, Paweł Jaworski, Łukasz Kurpiewski, Damian Surow, Bartosz Pawlik oraz Marcin Drabik grający na skrzypcach elektrycznych z barwą gitary (!). W oczekiwaniu na werdykt jury jazzowymi pejzażami oczarowało publiczność trio: Krzysztof Ścierański (bas), Przemysław Kuczyński (perkusja) i Marek Raduli (gitara), który do wspólnego wykonania "Freeway Jam" z repertuaru Jeffa Becka zaprosił na scenę laureatów wcześniejszych edycji konkursu. Piotr Koszałka (I edycja - 2005), Bartek Woźniak (III - 2007) i Marcin Kacperczyk (IV - 2008) dali popis swych umiejętności, a Marek Raduli przypatrywał się im bacznie, nie kryjąc radości ze wspólnej gry.

Jury przyznało wyróżnienia czterem uczestnikom, i tak: III miejsce zajął Jacek Kawa z Warszawy, a II - Marcin Drabik z Gdańska. Gdy Mietek Jurecki ogłaszał, że laureatem Solo Życia 2009 został Bartosz Pawlik z Ryk, zagrzmiały fanfary, a wypełniony publicznością amfiteatr zalał deszcz konfetti. Zwycięzca otrzymał wiele cennych nagród, w tym - oprócz sprzętu muzycznego i występów na zaprzyjaźnionych festiwalach - wielodniową sesję nagraniową w studio "Pałac" szkoły Rock, Blues & Heavy Metal. Ryszard Poznakowski, prezes Stowarzyszenia Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych (SAWP), wręczył laureatowi nagrodę w wysokości 1.000 euro. Pierwszy raz w historii festiwalu pojawiła się statuetka - Złota Nuta - ufundowana przez radnego Marcina Nowaka, przewodniczącego Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miasta Lublin. Jak zapewnia fundator, będzie ona nieodłącznym elementem kolejnych edycji.

Gwiazdą festiwalu była grupa TSA,
która dała doskonały koncert.
Marek Raduli podczas występu z
laureatami poprzednich edycji festiwalu
Solo Życia.


Przed finałowym występem zespołu TSA do Ogrodu Saskiego wjechała kolumna motocyklistów z lubelskich klubów: Panther, Grupy Weterańskiej Partyzant i Harley-Davidson Club. Ryk silników, zapach palonej gumy i spalin były znakomitym akcentem przed występem legendy polskiego heavy metalu, zespołu będącego wciąż w doskonałej formie i z repertuarem niezmiennie wywołującym ciarki na plecach.

Na koniec kilka słów o stronie technicznej. Szefem ekipy obsługującej scenę był Jarosław Drąg (znany jako Carramba). Dźwięk na aparaturze firmy Stage Service Krzysztof Szalak zrealizował Mieczysław Felecki, tory monitorowe (zgodnie z tradycją poprzednich edycji) zmiksował Janusz Biegaj. Oczy cieszyły światła efektowe firmy Light Tech w realizacji Przemysława Zycha, dodatkowe efekty specjalne to dzieło firm Confetti Art i Mediam (pokaz efektów laserowych na zakończenie).

Festiwal pod niezmiennym hasłem "Lepiej grać niż pić lub ćpać" wciąż się rozwija, a z pomocą samorządu miasta oraz województwa stał się znakiem rozpoznawczym Lublina walczącego o prestiżowy tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku.

BARTOSZ PAWLIK

 

Zwycięzca tegorocznej edycji festiwalu Solo Życia - Bartosz Pawlik - ma 18 lat, uczy się w Technikum Ekonomicznym w Rykach i gra na gitarze od 5 lat. Solo Życia zagrał na Ibanezie RGX 350.

Jak się narodziła twoja pasja gitarowa?


Mój tata jest nauczycielem muzyki i to właśnie on przekazał mi podstawy gry na gitarze. Od dwóch lat gram także na pianinie, ot tak dla siebie.


Jak trafiłeś na Solo Życia?


O festiwalu dowiedziałem się od kolegi, który był na nim w ubiegłym roku, on też zachęcił mnie do wysłania solówki.


Jakie są twoje inspiracje i co skłoniło cię do użycia tak różnych efektownych technik podczas konkursu?


W pewnym stopniu wzorowałem się na takich gitarzystach, jak: Steve Vai, Joe Satriani, Paul Gilbert czy Michael Angelo Batio. Nie starałem się ich ślepo naśladować, ponieważ chciałem wypracować swoją własną technikę i swój styl. Ćwiczyłem w domu różne rzeczy i nie wychodziło to źle, więc pomyślałem sobie: dlaczego miałbym tego nie pokazać? W końcu to miało być Solo Życia - trzeba więc było nie tylko dobrze brzmieć, ale też i wyglądać, żeby ludzie widzieli, że to mi się podoba i że to czuję.

 

MIETEK JURECKI


Jak oceniasz przebieg tegorocznego festiwalu?


Ocena zawsze należy do publiczności. Muszę jednak z przyjemnością stwierdzić, że takiej liczby osób na Solo Życia jeszcze nigdy nie było! Nikt nie wyszedł z koncertu rozczarowany, a kilka efektów wizualnych mieszkańcy Lublina zobaczyli pierwszy raz w życiu. Poziom muzyczny Solo Życia jest bezkonkurencyjny i - jak powiedział juror festiwalu a zarazem prezes SAWP Ryszard Poznakowski - "w dobie skomercjalizowanego show-biznesu Solo Życia to jedyne miejsce, gdzie można posłuchać dojrzałej artystycznie i wspaniałej muzyki".


A jak oceniasz solówki finalistów?


Solówki oceniłem już jako juror. Pierwszy raz w historii Solo Życia finalista niegrający na gitarze (Marcin Drabik - skrzypce) zaszedł tak wysoko! Natomiast Bartek Pawlik, zwycięzca festiwalu, to wręcz nieprawdopodobne zjawisko muzyczne. Przypuszczam, że zrobi wielką karierę jako gitarowy wirtuoz. Co roku obserwuję, jak wzrasta jakość wykonań solówek na żywo. Także zachowanie finalistów na scenie jest wręcz niewiarygodnie profesjonalne. Gratuluję im mocnych nerwów i wysokiego poziomu muzycznego!


Festiwal ma już 5 lat. Jak mógłbyś podsumować ten okres?


Każdego roku Solo Życia jest efektowniejsze i ciekawsze, ponieważ nie jesteśmy w stosunku do siebie bezkrytyczni. Coraz więcej osób wspiera nasz festiwal i wierzy w jego sens. Jesteśmy wiarygodni, więc sponsorzy i fundatorzy nagród co roku pomagają Stowarzyszeniu "Solo Życia" zrealizować coraz śmielsze wizje festiwalu. Nie brakuje nam pomysłowości i wyobraźni, a ograniczają nas tylko finanse potrzebne na ich realizację. Moi koledzy z profesjonalnych zespołów też to rozumieją i nie narzucają zaporowych cen za swoje występy podczas koncertu finałowego. Wszystkim więc serdecznie dziękuję i zapraszam na kolejną edycję Solo Życia 2010!

Wojciech Wytrążek

Ostatnia rodzina - muzyka z filmu Różni Wykonawcy

"Ostatnia rodzina" to jeden z najgłośniejszych filmów ostatnich miesięcy, który trafi do kin pod koniec września. Z kolei dwa tygodnie temu premierę...Gramy dalej

7 /10
Death Resonance Soilwork

Kariera Soilwork to dość ciekawy przypadek. Zespół, który nigdy nie splamił się słabym wydawnictwem, a od "Stabbing The Drama" (czyli dekady)...Gramy dalej

8 /10
In Flames ocena 7
Sounds From the Heart of Gothenburg
Gatunek: Melodic death metal
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Rage ocena 8
The Devil Strikes Again
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie