Nie uważam, żeby Antigama jakoś specjalnie się wybiła. Nie chce im niczego ujmować, bo są niewiarygodnie dobrymi muzykami i tworzą trendy, ale sam fakt wydania płyty w Relapse o niczym nie świadczy. Oczywiście cały zespól Mothra pozdrawia i życzy Antigamie, żeby na stałe zasiedli w lidze mistrzów. "Warning" to dopiero początek tego, co najprawdopodobniej nastąpi i nazwa albumu jest jak najbardziej adekwatna do nadchodzących wydarzeń.
Antigama jest zespołem, który od lat swoim tempem konsekwentnie nagrywa, gra koncerty i to jest ich siłą, a wydanie w Relapse jest pokłonem tejże wytwórni w ich stronę, a nie sukcesem zespołu! My natomiast cieszymy się wydaniem w Selfmadegod i tym, że udało się Karolowi przepchnąć nas do Relapse. Co do kariery to mi to słowo źle się kojarzy i staramy się po prostu robić swoje, jak się uda to ok, jak nie to trudno. Dla mnie sukcesem, którego nigdy się nie spodziewałem, jest stawianie zespołu Mothra obok Kobonga, Antigamy, Nyia. Co przyniesie jutro, zobaczymy. Na razie Mothra jest dla nas wielką miłością i jeżeli kiedykolwiek się to zmieni to po prostu przestaniemy to robić.