Witam również bracie…Ciągle staram się wrócić z długiej wycieczki, którą odbyłem z moim umysłem starając się znaleźć nowe ścieżki mej duszy, by stworzyć album, który będzie świetnym wydawnictwem, tak teraz, jak i za 20 lat i później. Przeniosłem się w okolice majestatycznej góry Olimp na cztery miesiące w celu nagranie naszego nowego albumu. Pragnąłem uciec od zgiełku dużego miasta, który nie dawał mi żadnej inspiracji, chciałem oddychać pełną piersią odizolowany od świata.
I właśnie tam odnalazłem siebie, medytując tworzyłem album w sposób taki jak chciałem. Bez producentów, bez technicznych bajerów, chciałem zawrzeć na nim DUSZĘ. Eksploatowałem swoją wyobraźnie, przesuwałem jej limity, robiłem coś czego nie mógłbym zrobić w konwencjonalnym studiu nagrań. Sprawdziło się to znakomicie, i jak powiedziałem wcześniej stworzyłem po raz pierwszy album z taką duszą.