Muszę przyznać, że w stosunku do debiutu Echoes of Yul mam mieszane odczucia. Album przytłoczył mnie, lekko zawiódł, jednocześnie zaskoczył. Może nawet nie do końca "rozgryzłem" tym razem idee i cel przyświecające artystom. Wywiad z Michałem Śliwą z pewnością pomoże każdemu przynajmniej częściowo zrozumieć nagraną przez niego i Jarka Leśkiewicza płytę, która do łatwych w odbiorze nie należy.