Metal się skomercjalizował. Kiedy zaczynałem słuchać metalu strasznie podobało mi się to, że była to najbardziej ekstremalna, brutalna muzyka. Metal wywoływał niepokój i był... bardzo dziwaczny (śmiech). Był bardziej nieprzewidywalny od tego co słyszałem w radio. Ale teraz... no cóż... żeby grać metal, musisz grać według sprawdzonych formuł. Inaczej nie jesteś "prawdziwym metalem". Pomysłowość nie jest już wymagana...
Dla mnie true metalowi są ci, których inspiruje duch wczesnych metalowych kapel, takich jak Napalm Death. Dla mnie byli strasznie ekscytujący. Gdy zaczynali mało kto ich akceptował... Dzisiaj po prostu metal jest częścią komercyjnej machiny jak wszystkie inne gatunki muzyczne. Wydawcy chcą sprzedawać swoje magazyny, a metalowe magazyny nie różnią się w tym od innych czasopism. A jeśli jest zespół, który próbuje nowych rzeczy i nie jest akceptowany... cóż, trzeba trafić do sporego grona odbiorców mass mediów. Metalowe media wolą promować siebie większymi nazwami, po prostu. To biznes.