Sprawa wbrew pozorom jest dość prosta. Każdy z nas miał swoje fascynacje od wielu lat, a wypadkową ich wszystkich jest między innymi właśnie zespół Planet X. Zasłuchiwaliśmy się wcześniej w ich produkcje. W momencie kiedy już weszliśmy do studia i zaczęliśmy wbijać materiał, po prostu wpadł nam do głowy pomysł, aby spróbować zaprosić Virgila do współpracy. Wysłaliśmy maila i jak się okazało, po kilku dniach otrzymaliśmy pozytywną odpowiedź. Virgil napisał, że bardzo mu się nasz materiał podoba i akurat tak się szczęśliwie dla nas złożyło, że trafiliśmy w czas. Trzeba bowiem nadmienić, że najczęściej Donati współpracuje z ludźmi na odległość, po prostu dosyłając kolejne ścieżki.
Akurat u nas wyglądało to w ten sposób, że Virgilowi udało się dotrzeć do naszego studia, ponieważ znajdował się akurat na trasie we Włoszech. Przyleciał do Berlina, skąd my go odebraliśmy i przyjechał na trzy, cztery dni, które spędził z nami. Na początku wydawało nam się to oczywiście nieosiągalne, ale jak się okazało, było to w rzeczywistości bardzo realne. Jesteśmy z tego bardzo dumni i zadowoleni. Obcowanie z takim muzykiem jest naprawdę czymś dużym i czujemy się wyróżnieni.