Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / John Mayall

John Mayall

John Mayall to żyjąca legenda brytyjskiej muzyki bluesowej. Stworzył podwaliny tego gatunku na Wyspach, a niejeden z wykonawców grających w przeszłości w jego zespole jest dzisiaj wielką gwiazdą. On sam jest wciąż w znakomitej formie, co będzie starał się udowodnić podczas trwającej już trasy koncertowej w trakcie której odwiedzi również Warszawę. Na moment przed nią udało mi się z nim chwilę porozmawiać.

Jesteś nazywany ojcem brytyjskiego bluesa. Jak postrzegasz różnice pomiędzy amerykańskim, a brytyjskim bluesem?


Sama próba zdefiniowania bluesa jako amerykański bądź brytyjski rodzi pewne problemy. Blues jest muzyką, która powinna opowiadać o życiu wykonawcy. Jego celem jest zaś przekazanie tych doświadczeń swoim słuchaczom. Pochodzenie bluesa jest w tym wypadku ściśle związane z pochodzeniem danego artysty.


Jak widzisz bluesa w XXI wieku?


Cóż, blues ma się ciągle dobrze. Duża ilość muzyków wykazuje sporą aktywność w tej dziedzinie. I ludzie chcą tego słuchać.


Jak widzisz swój idealny zespół?


Moim idealnym zespołem jest ten, który mam w tej chwili. A zatem są to następujący muzycy: Rocky Athas (gitara), Greg Rzab (gitara basowa), Jay Davenport (bębny) i Tom Canning (klawisze). Tych wszystkich muzyków można usłyszeć na mojej ostatniej płycie, czyli wydanym w 2009 roku albumie "Tough".


Zaczynałeś swoją karierę w Londynie, na początku lat 60’tych. Jakim miastem był wówczas Londyn dla muzyków?


Londyn w latach 60tych był miejscem, w którym rozpoczął się bluesowy ruch i to był bardzo ekscytujący czas. Wielu muzyków rozpoczęło wtedy swoją karierę. To było właściwe miejsce, gdzie każdy początkujący muzyk powinien się znaleźć. Dlatego też i ja tam osiadłem.


W jakim wieku są ludzie przychodzący na Twoje koncerty?


W różnym wieku. Począwszy od bardzo młodych, aż po starsze osoby. Jest to łatwe do zaobserwowania, gdy wejdzie się na moją stronę internetową i obejrzy zdjęcia. Tam faktycznie jest uchwycony cały przekrój wieku.


Co w tej chwili bardziej Cię fascynuje: nagrywanie w studiu czy trasy koncertowe?


Nie rozdzielam tych dwóch rzeczy. Wszystko jest dla mnie równie frapujące. Zarówno praca w studiu jak i trasy koncertowe.


Jakie masz plany na przyszłość?


Przede wszystkim zbliżająca się trasa koncertowa, której rozpiska widnieje na mojej stronie internetowej. Są również plany dotyczące nowego albumu.


Jakich utworów słuchacze mogą spodziewać się na koncercie w Warszawie?


Rzecz jasna będą utwory pochodzące z mojej najnowszej płyty, czyli z "Tough". Poza tym jak zwykle mieszanka utworów pochodzących z różnych okresów mojej twórczości, tak, by każdy słuchacz znalazł coś dla siebie.


Grasz na wielu instrumentach. Który z nich wydaje Ci się najbliższy?


Klawisze i harmonijka. Czasem korzystam z gitary, gdy nagrywam coś w studiu, ale w zasadzie mam kontakt z tym instrumentem wówczas, gdy występuję na scenie. Poza sceną gram głównie na klawiszach i harmonijce.


Jak dużo czasu poświęcasz w tej chwili na ćwiczenia swojego warsztatu instrumentalnego?


W tej chwili już w ogóle nie ćwiczę. Nie odczuwam takiej potrzeby. Moje ćwiczenia sprowadzają się do tego, co zagram ze swoimi muzykami w trasie koncertowej. Gdy jestem w domu to nie dotykam instrumentów.


Czy słuchasz współczesnego bluesa?


Słucham różnych gatunków muzyki. Bez względu, czy to jest blues, jazz lub soul. Wystarczy, że znajdę w muzyce coś ciekawego, co mnie zainteresuje. Trudno jednak byłoby mi wskazać jakichś konkretnych artystów.


Kuba Chmiel
Popestar Ghost

Jako jeden z nielicznych w redakcji naszego magazynu uparcie bronię Ghost.

Gramy dalej

9 /10
Breaking Habits Meller Gołyźniak Duda

Wreszcie doczekaliśmy się polskiej supergrupy z prawdziwego zdarzenia. Nie jakiejś tam odpustowej zgrai muzykantów do kieliszka, ale ekipy złożonej...Gramy dalej

8 /10
Testament ocena 8
Brotherhood of the Snake
Gatunek: Thrash metal
When The Smoke Clears
Gatunek: Hardcore
Shklo ocena 7
Shklo Music
Gatunek: Alternatywa
Zobacz wszystkie