Tak. Jimi zapytał mnie, co sądzę o tych efektach. Problem polegał na tym, że poszczególne egzemplarze różniły się między sobą. Zerknąłem więc na obwód i już wiedziałem, co można ulepszyć. Kostka Jimiego nie została zaprojektowana z myślą o stabilności. Owszem, całość działała, ale miała kilka słabych punktów. Trzeba pamiętać o tym, że stosowane wtedy tranzystory germanowe były niesłychanie czułe na zmienne warunki zewnętrzne, takie jak choćby wahania temperatury. Zaprojektowanie stabilnie pracującego obwodu nie było tak proste jak w przypadku wprowadzonych później tranzystorów krzemowych. Powszechnie uważa się, że tranzystory germanowe same z siebie zapewniają lepsze brzmienie, ale nie jest to tak oczywiste, ponieważ są to podzespoły bardzo kapryśne. Co ciekawe, fuzz na płycie "Axis: Bold As Love" bazował na tranzystorach krzemowych. Co do modyfikacji dokonanych w efekcie Fuzz Face, to zmiany dotyczyły przede wszystkim zwiększenia wartości trzech elementów, a mianowicie: rezystora wyjściowego oraz rezystorów w kolektorze i emiterze drugiego tranzystora. Kolejna modyfikacja dotyczyła pojemności kondensatorów, dzięki czemu udało mi się uzyskać lepsze basy.