Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Michał Rogala (Neuronia)

Michał Rogala (Neuronia)

Neuronia to polski zespół grający alternatywny metal, powstały w grudniu 2003 roku. Rozmawiamy z Michałem "Miśkiem" Rogalą, gitarzystą grupy, jakiś czas po premierze albumu "Follow The White Mouse".

Witam i na początek pytam jak wrażenia z polskiej edycji Wacken Metal Battle?


Bardzo dobre. Szkoda tylko, że nie wygraliśmy (śmiech). W naszej ocenie zagraliśmy bardzo dobry koncert, publika dopisała bardzo dobrze, bawiąc się przy naszej muzyce. I to jest najważniejsze, to jest dobry prognostyk na przyszłość. Przed taką publicznością człowiek daje z siebie wszystko. A poza tym zaprzyjaźniliśmy się z dwoma kapelami ze Śląska - The No-Mads i Killjoy, wspaniali ludzie. Z kolegami z pozostałych zespołów też gadało nam się dobrze, ale ze Ślązakami jakoś tak bliżej się zintegrowaliśmy (śmiech).


Jak wyglądały początki waszego zespołu?


Chyba dość standardowo - początki są zawsze podobne. Neuronię założyłem ze swoim znajomym - graliśmy dużo prób, a raczej takich luźnych jamów. Pierwszy skład skompletowaliśmy właściwie po wielu miesiącach. Nagrywaliśmy utwory na pierwsze dema. Jednak tak naprawdę wszystko ruszyło zdecydowanie do przodu w 2006 roku, pod dojściu Dominika na bas i naszego byłego wokalisty Tomka.


Dlaczego akurat melodyjny death metal? Czemu taka a nie inna stylistyka?


Według mnie obecnie mamy bardzo mało wspólnego z melodyjnym death metalem. Nasza muzyka jest wypadkową kilku stylów - krótko mówiąc gramy mocno i do przodu, chociaż nie zapominamy także o akustycznych gitarach i wolnych klimatycznych kawałkach. Podobno trudno nas zaklasyfikować do jakiegoś konkretnego gatunku - naszą muzykę charakteryzuje eklektyczne podejście do tworzenia i komponowania. W życiu nie chcielibyśmy się ograniczyć, zamknąć w ramach jednego gatunku. Chcemy wypracować swój własny rozpoznawalny styl, jednak bardzo często za swoje podejście do muzyki dostajemy - mówiąc brzydko - po dupie. Recenzentom i krytykom ciężko nas zaszufladkować, dlatego zdarza się, że zamiast rzeczowej recenzji mamy tekst, w którym wyraźnie widać frustrację z niemożności upchnięcia nas w którąś z góry przygotowaną przegródkę. Wiadomo - każdy ma swoje zdanie i szanujemy to, ale dla niektórych recenzentów jest to okazja do obrzucenia nas błotem, a to już nie jest miłe. Ale to, że ktoś się ogranicza do jednego gatunku muzycznego i nie chce mu się wysilić mózgownicy aby posłuchać czegoś innego, nie jest naszym problemem. Dla nas ważne jest przede wszystkim to, że zaczęli nas doceniać fani. Chcemy robić swoją muzykę, a nie być klonem innej kapeli, jak np. taki Airbourne, który jest wierną do bólu kopią AC/DC. To nie byłoby szczere. I co najważniejsze, nasza muzyka podoba się nam - gramy to, co lubimy (śmiech).


Nagraliście nowy album względnie szybko, dwa lata po debiucie. Kiedy pojawiły się pierwsze pomysły na "Follow the White Mouse", jak wyglądało tworzenie albumu?


Czy szybko?  Chcieliśmy nie wypaść z obiegu po debiucie, pójść za ciosem. Pomysł na album narodził się na początku 2009 roku,jednak praca nad nowym materiałem nie szła zbyt dobrze. Dlatego też doszło do zmiany w składzie - za bębnami zasiadł Michał Pasternak. Dopiero z nim zrobiłem całą muzykę na "Follow the White Mouse", materiał powstał w letnich miesiącach zeszłego roku.W międzyczasie poznaliśmy Macieja Nawrota, który w pierwotnym zamyśle miał być gitarzystą i dośpiewywać drugi wokal. Jednak - jak to w życiu bywa - wszystko potoczyło się całkowicie inaczej (śmiech). Gdy usłyszeliśmy głos Maćka, wiedzieliśmy już że będzie to nasz wokalista, a przy okazji musiał pożegnać się z gitarą, której - szczerze mówiąc - nie jest wirtuozem (śmiech). Maciek jest autorem 80% tekstów na nowym albumie. W nagraniu uczestniczyło także kilku gości: solówki zagrał Krzysztof Werpachowski, jedną solówkę nagrał Opath (Leash Eye, Corruption), wokalu użyczył także Paul z Pandemonium, a w kawałku "White Mouse" partie sitaru nagrał Tomasz Osiecki. Już po nagraniu albumu do naszego stałego składu dołączył świetny gitarzysta solowy Rafał Lewandowski.


Gdzie nagrywaliście nową płytę i kto zajął się produkcją materiału? Jak wyglądała praca w studiu nagraniowym?


Płytę nagraliśmy ponownie w studiu DBX na warszawskiej Woli, ponownie pod okiem dobrze znanego fanom progresywnego grania Jacka Melnickiego, który nagrał też partie klawiszowe w "Inside" i "Outside" i dokonał masteringu. Jacek jest bardzo otwartym człowiekiem i ma sporo dobrych pomysłów, z których wiele wykorzystaliśmy na płycie.
Praca w studiu przebiegała zrywami - wszyscy pracujemy i nie zawsze można było wykroić odpowiednie terminy nagrań. Do tego termin nagrania zastał nas w trochę przejściowym okresie, w trakcie zmian w składzie. W obecnej sytuacji efekt końcowy mógłby być trochę lepszy, ale nie narzekamy (śmiech).


Jakiego sprzętu użyliście do nagrania "Follow the White Mouse"?


Wszystkie gitary rytmiczne nagrałem na 24-progowym Gibsonie SG, którego używam na co dzień. Co do wzmacniacz: Laney GH100TI Tony Iommi Signature oraz stary customowy Sidewinder + paczka Marshall1960. Z efektów używałem tylko "kaczki" Cry Baby.


Co oznacza "Follow the White Mouse"? Przykładacie wagę do warstwy tekstowej?


Tytuł jest przewrotny - właśnie nie powinniśmy chyba podążać za tą białą myszką, która symbolizuje totalne przegięcie z różnymi używkami, nie tylko z alkoholem. Nie jesteśmy jakimiś purytanami i abstynentami i czasem zdarza nam się mocno "dać w palnik", ale staramy się nie przesadzać. Warstwa tekstowa jest dla nas bardzo ważna. Nie chcemy być kolejnym zespołem, który śpiewa o przysłowiowej dupie Maryni (śmiech).


Dzięki "Fonografice" trafiliście do regularnego obiegu, jest szansa na wznowienie waszego debiutu?


Zawsze jest szansa na wznowienie "Winter of my Heart", ale z tego, co wiem płyta wciąż jest szeroko dostępna (także u nas na koncertach i pocztą).


Ostatnio doszło u was do paru roszad personalnych. Możesz przybliżyć temat?


Działalność Neuronii można podzielić na trzy okresy, czyli trzy różne składy. Każda zmiana to rozwój i duży krok do przodu. Z biegiem czasu człowiek stara się być lepszym muzykiem, jednak niektórzy tego nie rozumieli, stali w miejscu. Dlatego musieliśmy się z nimi rozstawać, bo najgorszą rzeczą dla zespołu jest stagnacja i brak progresu. Jednak żadne rozstanie nie jest miłe, ponieważ traci się przyjaciół. Obecny skład jest stabilny, jest to grupa fajnych ludzi a zarazem dobrych muzyków.


Skąd pomysł na dwóch wokalistów?


Pomysł z dwoma wokalistami spalił na panewce. Obecnie mamy jednego wokalistę. I niech tak pozostanie (śmiech).


Co inspiruje was do tworzenia?


Krótko mówiąc - życie (śmiech). A tak na poważnie, trudno powiedzieć. Mnie osobiście dobre pomysły przychodzą do głowy podczas jazdy samochodem, nasz wokalista - Maciek - często rozmyśla tuż przed zaśnięciem i wpada mu do głowy jakiś tekst albo linia melodyczna… Jest nas pięciu i każdy ma inne podejście, więc naprawdę ciężko mi coś szerzej powiedzieć.


Jakich zespołów członkowie Neuronia słuchają na co dzień?


Każdy z nas słucha dość odmiennej muzyki. Ja osobiście bardzo lubię takie zespoły jak Metallica, The Doors, Godsmack, Sepultura, AC/DC, Jane's Addiction, Led Zeppelin. Na pewno wszyscy słuchamy dużo thrashu, przede wszystkim Slayera, Dominik słucha dużo klasycznego rocka, Maciek ostatnio lubuje się w technicznym deathu, Michał lubi brutalny death i black, Rafał słucha dużo klasycznego metalu… Kocioł czarownic, normalnie (śmiech).


Co robicie poza Neuronią?


Każdy z nas ma swoje życie, pracę, hobby. Jesteśmy w miarę normalnymi ludźmi (śmiech).


Jakie macie plany na przyszłość?


Chcemy wypromować nasz najnowszy album "Follow The White Mouse". Zagramy m.in 6 czerwca na Military Camp Festival z Sabatonem. Chcemy dotrzeć z naszą muzyką do jak największej ilości osób. Na jesieni szykujemy się do przejechania całej Polski wszerz i wzdłuż. Szukam także wydawcy dla "Follow…" poza granicami kraju.


Grzegorz Żurek
Wild World Bastille

Przy okazji słuchania drugiej płyty Bastille doszedłem do wniosku, że chyba nigdy nie zrozumiem zwyczajów zakupowych współczesnych fanów muzyki....Gramy dalej

7 /10
Ostatnia rodzina - muzyka z filmu Różni Wykonawcy

"Ostatnia rodzina" to jeden z najgłośniejszych filmów ostatnich miesięcy, który trafi do kin pod koniec września. Z kolei dwa tygodnie temu premierę...Gramy dalej

7 /10
Soilwork ocena 8
Death Resonance
Gatunek: Melodic death metal
In Flames ocena 7
Sounds From the Heart of Gothenburg
Gatunek: Melodic death metal
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Zobacz wszystkie