Według mnie obecnie mamy bardzo mało wspólnego z melodyjnym death metalem. Nasza muzyka jest wypadkową kilku stylów - krótko mówiąc gramy mocno i do przodu, chociaż nie zapominamy także o akustycznych gitarach i wolnych klimatycznych kawałkach. Podobno trudno nas zaklasyfikować do jakiegoś konkretnego gatunku - naszą muzykę charakteryzuje eklektyczne podejście do tworzenia i komponowania. W życiu nie chcielibyśmy się ograniczyć, zamknąć w ramach jednego gatunku. Chcemy wypracować swój własny rozpoznawalny styl, jednak bardzo często za swoje podejście do muzyki dostajemy - mówiąc brzydko - po dupie. Recenzentom i krytykom ciężko nas zaszufladkować, dlatego zdarza się, że zamiast rzeczowej recenzji mamy tekst, w którym wyraźnie widać frustrację z niemożności upchnięcia nas w którąś z góry przygotowaną przegródkę. Wiadomo - każdy ma swoje zdanie i szanujemy to, ale dla niektórych recenzentów jest to okazja do obrzucenia nas błotem, a to już nie jest miłe. Ale to, że ktoś się ogranicza do jednego gatunku muzycznego i nie chce mu się wysilić mózgownicy aby posłuchać czegoś innego, nie jest naszym problemem. Dla nas ważne jest przede wszystkim to, że zaczęli nas doceniać fani. Chcemy robić swoją muzykę, a nie być klonem innej kapeli, jak np. taki Airbourne, który jest wierną do bólu kopią AC/DC. To nie byłoby szczere. I co najważniejsze, nasza muzyka podoba się nam - gramy to, co lubimy (śmiech).