Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Hubert Nowak (Formis, ex-Iscariota)

Hubert Nowak (Formis, ex-Iscariota)

Jak zapewne wielu z was już wie, w obozie thrashmetalowego Iscaiorty zaszły ostatnimi czasy spore zmiany. W zespole pozostał jedynie perkusista, Piotr Piecak, podczas gdy gitarzyści Hubert Nowak i Marek Woźniak założyli nową grupę, Formis. Z tym pierwszym udało nam się porozmawiać o całym zamieszaniu związanym z jego byłą kapelą, nowej formacji oraz o tym jak trudno w naszym kraju znaleźć perkusistę. Właśnie! Są jacyś chętni do bębnienia w Formis?

Cześć! Ponownie przeprowadzam z Tobą wywiad. Tym razem jednak już nie jako gitarzystą Iscarioty... Właśnie! Od tego może zacznijmy. Co się stało, że razem Ty i Marek postanowiliście odejść z zespołu?

Witaj po raz kolejny. Faktycznie wiele się zmieniło od czasu naszej ostatniej rozmowy. Okres 2009-2010 był niesamowicie chaotyczny w obozie Iscarioty. Najpierw rezygnacja Grażyny (Machury, byłej wokalistki zespołu - przyp. jw.), o czym już wiele zostało powiedziane. Dokładnie rok później po ostatnim styczniowym koncercie w Sosnowcu Piotr Piecak ostatecznie "sprywatyzował" Iscariotę.

Nie chcę winić tylko jednej osoby i samokrytycznie powiem, że mogliśmy zrobić więcej w celu poprawy atmosfery w zespole na przełomie 2009/2010. Najistotniejszą sprawą, która przyczyniła się do rozłamu była kwestia wokalna. Pozycja wokalisty od lutego 2009 roku była obsadzona przez Marka Woźniaka, po czym dowiedzieliśmy się, że na portalu MySpace na prywatnym profilu Piotra Piecaka zamieszczony jest materiał czekający na wydanie ze… zmienionym wokalem Marka na Piotrka! To nas dosłownie powaliło! Były pewne ustalenia, zobowiązania, które zostały zmienione! Nie doszło do porozumienia z Piotrem, a ja absolutnie nie chciałem kończyć muzykowania z Markiem, ponieważ świetnie się rozumiemy. Wspólnie stwierdziliśmy, że nie będziemy przeszkadzać Piotrowi w jego zespole i tak nastąpił rozłam.

Co stanie się teraz z materiałem, który skomponowaliście pod szyldem Iscarioty na kolejną płytę? Kto ma prawa do tych utworów?

Mogę odpowiedzieć krótko - prawdopodobnie nastąpi podział "majątku".

Piotr był muzykiem o najdłuższym stażu w zespole. Z tego co mówisz wynika, że nie ma łatwego charakteru. Czy więc tym można tłumaczyć częste zmiany składu Iscarioty?

Hmmm, faktycznie jeżeli się przyjrzymy dokładniej historii zespołu Iscariota, można zauważyć, że jest ona dosyć burzliwa. Można by wywnioskować, że żywot Iscarioty jest podzielony na rozdziały, w których kolejno zmienia się cała "obsada" z wyjątkiem jednej osoby. Coś w tym musi być - rachunek jest prosty i przejrzysty. Oczywiście Piotr zawsze miał zapał do muzyki metalowej, ale trzeba przyznać, że ma baaaardzo wymagający charakter.

Wiesz, gdy pierwszy raz zobaczyłem Iscariotę na żywo (w składzie: Ty - gitara, Piotr - perkusja, Marek - gitara, Junior - bas i Grażyna - wokal) sprawialiście wrażenie świetnie zgranego zespołu, w którym tkwiła pewna chemia. Jak zaś wasza współpraca wyglądała od kuchni? Zakładam, że nie było zbyt ciekawie…
 

We wspomnianej przez ciebie konfiguracji Iscarioty współpracowało nam się dobrze, dużo koncertowaliśmy, co w efekcie dawało dobre zgrania całego bandu. Tworzenie utworów polegała na tym, że męska część zespołu układała muzykę, po czym Grażyna dostawała "wolną rękę" co do tekstów i partii wokalnej. Układała własne linie śpiewu i było ok. Do pierwszych nieporozumień zaczęło dochodzić podczas naszej drugiej sesji nagraniowej. Szczególnie w momencie rejestrowania partii wokalnych pojawił się konflikt pomiędzy Grażyną a Piotrem. Żadna ze stron nie chciała zgodzić się na kompromis.

Razem z kolegą, z którym oglądałem wtedy wspomniany gig, wróżyliśmy wam szybkie "wybicie się". Po przesłuchaniu albumu "Pół na pół" śmiało mogłem uznać was za nadzieję na naszej scenie. Czy nie czujesz, że częściowo - nie wytykając kto w jest za to głównie odpowiedzialny - potencjał Iscaiorty został jednak zmarnowany?

Owszem okres z "Pół na pół" dawał wielkie nadzieje. Naprawdę wtedy wszystko "działało", odbiorcom podobał się prezentowany przez nas materiał i poziom. Jednak ciekawy materiał nie jest żadnym gwarantem "wybicia się". Oprócz tego potrzeba dużych nakładów pracy przy całym "zapleczu" zespołu: organizacji, promocji itd. i myślę, że w Iscariocie chyba za bardzo zignorowaliśmy właśnie to zagadnienie. Niepotrzebnie kilka kwestii powierzyliśmy "ślepemu przypadkowi". Wiem, że drugi raz w nowym zespole nie popełnimy tego błędu.
 

Właśnie! Choć jesteście razem z Markiem wkurzeni, postanowiliście zacząć wszystko od nowa. Czym zaskoczycie kolejną kapelą? I czy zaskoczycie w ogóle, czy po prostu będziecie kontynuować to, co tworzyliście pod poprzednim szyldem?

Owszem, dosyć nas poruszyła cała sytuacja, co jest chyba zrozumiałe! Razem z Markiem założyliśmy nowy projekt o nazwie Formis. Jeżeli chodzi o - nomen omen - kształt muzyki Formis to nieunikniona jest w dużym stopniu kontynuacja tego, co zaczęliśmy w Iscariocie. Zbyt wiele włożyliśmy pracy na rzecz materiału, który miał być wydany, aby teraz go zaniechać.

Szczególnie wkład Marka Woźniaka był ogromny, który musiał odkurzyć gardło i stworzyć nowe linie melodyjne wokalu do skomponowanej muzyki. Ja zająłem się sprawą tekstową i wszystko było gotowe. Poza tym w utworach, które wykorzystamy w Formis udzieliło się wiele naszych znajomych m.in. Dariusz "Daron" Kupis z Frontside, Jędrzej Laciak (ex- The No-mads), Łukasz Uzarek, Teresa Amboziak.

W przyszłości na pewno chcemy podwyższyć sobie poprzeczkę, jeżeli chodzi o poziom techniczny instrumentarium, nie zapominając o prawdziwej esencji muzyki metalowej.  

Kiedy będziemy mogli po raz pierwszy usłyszeć Formis w wersji studyjnej?

Kilka dni temu stworzyłem profil na MySpace, gdzie już można posłuchać pierwszych utworów Formis. Znajduje się tam m.in. utwór "By Accident", w którym gościnnie w partii solowej udzielił się Daron z Frontside, Łukasz Uzarek na klawiszach, wokalnie Seba z NeVeR oraz Teresa Ambroziak. Pod adresem http://www.myspace.com/formismetal będą zamieszczane oczywiście wszelkie newsy dotyczące naszej formacji. Zapraszam do odwiedzin naszego profilu.

Pamiętam, że na koncertach z Grażyną wykonywaliście świetną balladę "Śnieżny sad". Na płycie Iscarioty miał zaśpiewać ją Roman Kostrzewski. Rozumiem, że, przez fakt, że Marek głównie growluje, postawicie w Formis raczej na ciężkie metalowe granie. Zero czułości! (śmiech)

(śmiech) Owszem, czasami nas ponosiło i "wzruszaliśmy się" muzycznie. Teraz jesteśmy zgodni, że w Formis będzie chodziło o darcie ryja i ogień! Markowi dobrze wychodzi growlowanie, więc nie będziemy niczego na siłę zmieniać. Tymczasem "czułość" zaprezentujemy w innym projekcie muzycznym, który lada chwila zacznie swój żywot. Niektórzy się przestraszą jak to usłyszą (śmiech).

Macie już nowego basistę. Został nim muzyk Silver Samuraia. Jak thrasherzy dogadują się z glam-rockerem? Protoplaści obu gatunków w Kalifornii raczej za sobą nie przepadali (śmiech).

Jest to niecodzienna sytuacja, ale przecież spotykana już nieraz w muzyce. Jeżeli muzyk wykonuje dobrze swoją pracę na kilku "frontach", to nikomu nie powinno przeszkadzać, że wykonuje on sztukę na zmianę w różnych środowiskach muzycznych. Poza tym Tomek Cedzyński jako jedyny z kandydatów, miał na tyle "odwagi", żeby podjąć się tej próby. Jest młody , ambitny, ma predyspozycje i chęci, a najważniejsze, cieszy go ta sama muzyka co nas.

No co ty lubisz glam rocka? (śmiech). Może więc zorganizujecie jakieś mini-tour z Silver Samurai? Słuchają was zupełnie inne grupy odbiorcze i przez to mogłoby to być ciekawe doświadczenie, jak sądzę.

(śmiech) Raczej nie przepadam za glam rockiem i chyba nie dojdzie do wspólnej serii koncertów. Podczas takiego tour mogłoby dojść do ponadprzeciętnej aktywności w publiczności (śmiech).

Ciągle nie możecie znaleźć perkusisty. Jesteście chyba cholernie wymagający panowie.

(śmiech)To chyba jakieś fatum. Co do wymagań poszukujemy po prostu człowieka, który będzie oddany metalowej sprawie i tyle. Może źle szukamy? Sięgamy coraz dalej na południe i wschód Polski i wierzę, że w końcu znajdziemy odpowiednią osobę do łojenia w gary.

A pojawiły się już jakieś kandydatury?

Owszem, pojawiło się kilku kandydatów. Pierwsze kontakty napawały optymizmem, jednak w miarę rozwijania tematu okazywało się, że nikt nie podchodzi poważnie do sprawy i nie chcę "ryzykować" lub "jednak nie będzie miał czasu". Może dzięki temu wywiadowi znajdzie się jakiś chętny… Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt mailowy: hub6@o2.pl lub telefoniczny: 792-830-624.

Na koniec, powiedz jeszcze co dzieje się byłymi muzykami Iscarioty. Grażyna śpiewa w Eier, co zaś z Juniorem?

Tak, Grażyna potrzebowała jedynie kilku miesięcy na zorganizowanie "prawie" nowego kompletnego bandu, materiału muzycznego  i wcale się nie dziwię, że jej się to udało. W Iscariocie robiła naprawdę dobrą robotę w całej organizacji zespołu na wielu płaszczyznach, ale w ważnym momencie zrezygnowała. Mnie osobiście początkowo dosyć mocno zirytowała jej decyzja, ale również podziałała jako motywacja do nowej inicjatywy.

Junior zaś zrezygnował z "thrashowania" głównie z powodu dolegliwości nadgarstka. Obecnie zawiesił aktywność artystyczną, chociaż wiem, że ciągnie go w stronę gitary basowej, ale chyba już nie na tym samym pułapie - bardzo chciałbym się mylić.

Piotr, ciężko powiedzieć, co chwilę zmiany, trudno określić kierunek.

Jacek Walewski

Zaklęty krąg Cugowscy

Krzysztof Cugowski jest na polskiej rockowej scenie od zawsze, zaś jego dwaj synowie Piotr i Wojciech od prawie zawsze, ale po raz pierwszy wspólnie...Gramy dalej

8 /10
Atoma Dark Tranquillity

Giganci szwedzkiej sceny melodyjnego death metalu od blisko piętnastu lat nie splamili się słabym wydawnictwem.

Gramy dalej

9 /10
CETI ocena 9
Snakes of Eden
Gatunek: Heavy metal
Green Day ocena 8
Revolution Radio
Gatunek: Pop punk
Hunter ocena 3
NieWolnOść
Gatunek: Metal
Zobacz wszystkie