Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Angst Skvadron

Angst Skvadron

Nawet taki blackmetalowy purysta jak TB, szerzej znany jako Nefas z Urgehal, odczuwa niekiedy potrzebę poeksperymentowania z dźwiękami. Dowodem na to jest Angst Skvadron, w którym muzyk, przy solidnym wsparciu wszelkiej maści psychotropów, zapuszcza się w całkiem interesujące obszary. Z liderem projektu rozmawiamy z okazji wydania drugiego, bardzo dobrego albumu pt. "Sweet Poison".

"Sweet Poison" to jedna z najciekawszych płyt, jakie dane mi było usłyszeć od początku tego roku. Także pojawiające się tu i ówdzie opinie dotyczące tego materiału są w przeważającej mierze pozytywne. Czytasz recenzje własnych płyt, jesteś ciekaw, jak oceniają je inni, czy zupełnie o to nie dbasz?


Od czasu do czasu zdarza mi się przeglądać recenzje dotyczące mojej muzyki. Co więcej, czasem nawet je czytam. Niektóre bywają całkiem interesujące, napisane z sensem, zarówno te pozytywne, jak i krytyczne. Często, żeby nie powiedzieć przeważnie, recenzent jest jednak tak daleko od istoty rzeczy, że jedyne co mi pozostaje, to pusty śmiech. Tego typu 'opinii' czy 'ocen' nie mogę traktować poważnie, więc konsekwentnie je olewam. Koniec końców, i tak zresztą okazuje się, że to, co naprawdę ma dla mnie znaczenie, to mój własny pogląd na muzykę, którą tworzę.


Nowy materiał to naturalna kontynuacja "Flukt". Niektóre wątki z debiutu zostały płynnie rozwinięte, ale pojawiły się też całkiem nowe. Czy kolejny krążek podąży podobnym tropem, czy będzie to coś zupełnie innego?


Generalnie, muzykę na kolejny album mam już w zasadzie napisaną. Wszystko wskazuje na to, że nowa płyta będzie jeszcze bardziej pokręcona niż dwa pierwsze materiały Angst. Z drugiej strony, w mojej ocenie kolejny krążek nie wykroczy poza ramy muzycznej ścieżki, jaką od początku konsekwentnie podąża Angst Skvadron.


"Sweet Poison" to również album bardziej dojrzały od debiutu i, mimo sporej różnorodności, zarazem bardzo spójny. Czy z perspektywy czasu zmieniłbyś w nim cokolwiek?


Może jest, może nie jest. Nie mnie to rozstrzygać. Jeśli mam być szczery, nie mam pojęcia, co myślą na ten temat słuchacze. Wiem w każdym razie na pewno, że jeśli o mnie chodzi, nigdy nie miałem wątpliwości, jaki ten projekt powinien być, jak ma brzmieć. Czy coś dziś bym zmienił? Chyba nie, ponieważ efekt końcowy w przypadku obydwu tych albumów w pełni odpowiada moim oczekiwaniom. Z drugiej strony, zawsze mogę zmiksować wybrane kawałki i wydać je razem z jakimś niepublikowanym dotąd materiałem. Prawda jest taka, że możliwości w zakresie zabawy z brzmieniem czy rozmaitych modyfikacji pierwotnych wersji przy użyciu najróżniejszych efektów, miksów, z odpowiednim wykorzystaniem wokali czy klawiszy są obecnie niczym nieograniczone. Najlepszym tego potwierdzeniem niech będzie całkiem spora liczba opublikowanych utworów Angst Skvadron.


Czy są jakiekolwiek bariery dla muzyki Angst Skvadron? Muzyczne obszary, w które nigdy byś się nie zapuścił z tym projektem? Co sądzisz o takich nazwach jak Ulver czy Thee Maldoror Kollective, które, startując od black metalu, zawędrowały w kompletnie odmienne rejony?


Trudno to przewidzieć, pewnie czas pokaże. Angst Skvadron wciąż gra w stylu, od którego zaczął. Myślę, że zespoły takie jak Ulver czy im podobne, wraz z drastyczną zmianą stylu, powinny rozważyć także zmianę szyldu.


W paru reckach nowego materiału spotkałem się z tezą, że większość fanów Urgehal, którzy sięgną po "Sweet Poison", będzie mocno zaskoczona. Myślisz, że postrzeganie twórczości Angst Skvadron przez pryzmat twojej działalności w Urgehal ma pozytywny wpływ na odbiór zespołu przez publikę? Czy raczej zniechęci tych, którzy automatycznie spodziewają się po Angst Skvadron klimatów w stylu Urgehal?


Stary, trafiłeś w samo sedno. Jeżeli fan Urgehal spodziewa się odkryć w Angst Skvadron kolejny klasycznie blackmetalowy projekt, najprawdopodobniej poczuje się (co najmniej) lekko zaskoczony, może rozczarowany. AS nie jest zespołem blackowym. Nie wiem i nie chcę wiedzieć, jak zaklasyfikować ten rodzaj muzyki. Nie interesuje mnie to. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. W każdym razie, jest to bez wątpienia podziemne granie, które w warstwie lirycznej przepełnione jest nienawiścią i złem w równej mierze co Urgehal. Może dla niektórych będzie to mieć jakieś znaczenie. Zwłaszcza dla tych, którzy być może doszli już do wniosku, że jestem za stary lub za miękki na to, by grać prawdziwy, brutalny, satanistyczny black metal. Angst Skvadron to po prostu inny sposób wyrażenia siebie, zarówno jeśli chodzi o teksty, jak i aspekt muzyczny. Moim zdaniem AS jest nie mniej interesujący, a przy tym pełen negacji, co Urgehal; chociaż to Urgehal zawsze będzie dla mnie zespołem pierwszej wagi, niepodważalnym priorytetem.


Dla mnie jednak blackmetalowy fundament waszej muzy jest wyraźnie wyczuwalny. Poza tym, wydaje się, że wiele innych kapel nie miałoby problemu z zakwalifikowaniem waszego grania (zwłaszcza "Flukt") właśnie w ten sposób. Rozumiem, że jesteś gatunkowym purystą i twierdzisz, że inkorporacja do tej stylistyki innych elementów sprawia, że muzyka przestaje być black metalem?


Angst Skvadron to wypadkowa wielu wpływów, połączenie rozmaitych muzycznych stylów i gatunków. Black metal jest jednym z nich. Tylko i aż. Moim zdaniem jednak black metal jako taki powinien pozostać ściśle satanistyczny, oldschoolowy, brutalny i zły. Warstwa instrumentalna nie powinna wykraczać poza 'klasyczne' instrumentarium, tj. gitarę, bas, bębny oraz wokal. To 'święty', czysty gatunek. Nie uznaję mieszania go z czymkolwiek innym. Wszystko, co nie spełnia tych warunków, nie jest i nie może być black metalem!


Zgodnie z bookletem, ostatni album powstał 'na ekstremalnych wspomagaczach i totalnym haju'. Rozumiem, że wprowadzanie się w odmienny stan świadomości pomaga ci tworzyć. Potrafisz się bez tego obejść?


Dragi pojawiają się głównie przy okazji Angst, chociaż aktualnie z różnych przyczyn staram się zapanować nad nałogiem. Generalnie, tak już jakoś jest, że kiedy znajdę się wśród ludzi, trudniej mi wytrzymać bez prochów. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Może to efekt otaczającej mnie, wszechogarniającej ludzkiej głupoty. Przeważnie czuję się wśród ludzi jak obcy.


Niektóre tytuły utworów na "Sweet Poison" odwołują się do nazw medykamentów - Dolcontin, Valium, Rivotril. Nawet sam tytuł "Sweet Poison" może kojarzyć się z prochami. Co jest tematem tekstów?


Przede wszystkim osobiste przeżycia, moje własne doświadczenia, sporo na temat różnych metod wyrażania nienawiści wobec ludzkiego gatunku. Plus, o prochach rzecz jasna, o których wspomniałeś wcześniej. 'Nie próbuj opanować szaleństwa!".

 
Teledysk do "Dolcontin Blues" pokazuje jednak, że nietrudno z dragami przesadzić. Czy to zapis twoich autentycznych przeżyć? Jak nakręciliście video?


To, co obejrzałeś, wydarzyło się naprawdę. Pewnej nocy moja dziewczyna sfilmowała mnie, by pokazać mi później, co się wtedy ze mną działo. Nie było w tym nic zabawnego, ale po pewnym czasie uznaliśmy, że damy ten materiał RM (drugi gitarzysta AS). On zmontował z tego video.


Utwór ten przypomina mroczną kołysankę. Skąd pomysł?


Pomysł narodził się chyba w wyniku kolejnej narkotykowej przygody. Jak zwykle, grałem na gitarze i nagle, w którymś momencie, kawałek był gotowy.


Używasz w nim czystych wokali, zresztą z bardzo dobrym rezultatem. Czysty wokal pojawia się też np. w "Negativitetens Kveletak" z debiutu. Przeważnie jednak wykorzystujesz blackmetalowe skrzeki. Nie myśałeś o większym udziale czystych partii śpiewu w muzyce Angst?


Nie, nigdy nie brałem tego pod uwagę. Wyjątki takie jak ten utwór to raczej efekt przypadku. Generalnie, nie planowałem i raczej nie planuję używać w przyszłości czystych wokali w muzyce AS. Wydaje mi się, że do większości utworów zdecydowanie  bardziej pasuje skrzek.

 
Jeszcze słowo o "Negativitetens Kveletak". Może się mylę, ale bardzo przypomina mi on atmosferę typową dla krążków Burzum. Co ty na to? Jak powstał clip do tego utworu.


Zgadzam się, że jego brzmienie może wywoływać skojarzenia z Burzum. Choć to zupełnie niezamierzony efekt. Zamysł dotyczący teledysku narodził się w mojej głowie. Następnie zrealizowaliśmy ten pomysł wspólnie z RM, starając się wiernie oddać zarysowany przeze mnie scenariusz. W ostatniej fazie RM dodał jeszcze trochę od siebie i, chociaż nie miałem tego w planach, ostateczna wersja wyszła, moim zdaniem, perfekcyjnie. 


Żeby było ciekawiej, tytuły na najnowszym albumie nawiązują również do medycznych nazw zaburzeń lękowych, jak zespół stresu pourazowego czy aerofobia. Masz jakieś osobiste doświadczenia w tej materii?


Doświadczyłem kiedyś zespołu stresu pourazowego, który zdiagnozowano u mnie około 2003 roku. Przerodził się on następnie w aerofobię. To kolejny zaliczony punkt na mojej czarnej liście psychicznych zwichnięć. Nie znoszę latać. Tak czy owak, 'Aerophobia' to akurat całkiem fikcyjny tytuł, wymyślony przez O.M.P. w związku z kontekstem napisanych przez nią liryków. Tak naprawdę utwór ten dotyczy innego problemu, a mianowicie duszności wywołanych lękiem przed przestrzenią. To metafora lęku przed życiem jako takim.


"The Astroid Haemorhoids and the Drunken Sailor" z "Flukt" brzmi z kolei jak muzyka z filmu, powiedzmy, z jakiegoś starocia szpiegowskiego albo z gatunku SF. Czy gdybyś dostał propozycję skomponowania soundtracku do filmu, przyjąłbyś ją?


Nie sądzę, by coś podobnego kiedykolwiek miało się wydarzyć, ale... gdybym faktycznie dostał ofertę i miał do tego przekonanie, gdybym poczuł inspirację, to właściwie czemu nie?


Pytam o ten kawałek także dlatego, że klimat jego finałowej 1,5 minuty przypomina mi utwór tytułowy z najnowszego krążka, a także "We Miss Them". Skąd bierzesz pomysły do takich kompozycji?


Przeważnie jest tak, że pomysły przychodzą same, kiedy po prostu gram na gitarze. Poza tym, inspirują mnie dokonania rozmaitych, klasycznych gitarzystów, czy może szerzej -  muzyków w ogólności.


Czy skład osobowy zespołu już okrzepł? Wiem, że planujesz występy na żywo z tym projektem. Jest szansa na regularną trasę?


Zdecydowanie, obecny skład wydaje się być bardzo stabilny. Czujemy się ze sobą bardzo dobrze, a każda wspólna próba to prawdziwy odlot. Trasa AS prawdopodobnie dojdzie do skutku, ale raczej nie wcześniej niż za rok, może półtora. Wszystko przez inne projekty, którymi będę zajęty w najbliższym czasie. Zagraliśmy jak dotąd trzy koncerty w Norwegii, pojawimy się też wkrótce (3 lipca) w Niemczech na Under The Black Sun. Poza tym, w tej chwili nie mamy w planach żadnych innych występów na żywo.


W Angst Skvadron odpowiadasz między innymi za gitarę basową. Podoba mi się, że na "Sweet Poison" bas odgrywa ważną rolę i tak wyraźnie słychać partie tego instrumentu (np. w "Rivotril Matja"). 


Masz rację, bas odgrywa bardzo istotną rolę w muzyce AS. Jednak sposób, w jaki komponuję, polega na tym, że najpierw tworzę wszystko na gitarę. Kiedy wchodzę do studia, ogrywam gotowy materiał na basie w poszukiwaniu najfajniejszych linii brzmieniowych dla tego instrumentu. Masa materiału powstaje właśnie w ten sposób, także jeśli chodzi o klawisze.


Na jakim sprzęcie grasz w studio przy tworzeniu materiału i jakich efektów używasz?


Lista jest zbyt długa, by opisać tu wszystko od początku do końca. Sprzęt, którego używam najczęściej to: gitara Jackson Kelly US Model, bas Rickenbacker, Piano, Minimoog, Arp Axxe, Korg Polysix, Hohner Clavinet D6, Mellotron, Vocoder, Ludvig Drums, etc.


Jak to się stało, że zacząłeś grać? Czy jacyś gitarzyści inspirują cię szczególnie?


Po raz pierwszy sięgnąłem po gitarę w 1989, ale tak naprawdę zacząłem grać dopiero w 1990, w wieku mniej więcej 13 lat. Do grona moich ulubionych gitarzystów zaliczyłbym przede wszystkim Dave'a Murray, Dave'a Mustaine, Marty Friedman'a, Ralph'a Santolla, James'a Murphy, Chuck'a Schuldiner'a i Steve'a Howe.


Dzięki za rozmowę. Chcesz coś dodać?


To ja dziękuję. Pozdrowienia dla fanów AS. Fuck the world!


Szymon Kubicki
Małgorzata Napiórkowska-Kubicka
Popestar Ghost

Jako jeden z nielicznych w redakcji naszego magazynu uparcie bronię Ghost.

Gramy dalej

9 /10
Breaking Habits Meller Gołyźniak Duda

Wreszcie doczekaliśmy się polskiej supergrupy z prawdziwego zdarzenia. Nie jakiejś tam odpustowej zgrai muzykantów do kieliszka, ale ekipy złożonej...Gramy dalej

8 /10
Testament ocena 8
Brotherhood of the Snake
Gatunek: Thrash metal
When The Smoke Clears
Gatunek: Hardcore
Shklo ocena 7
Shklo Music
Gatunek: Alternatywa
Zobacz wszystkie