Zespół Quo Vadis istnieje już na metalowym rynku muzycznym od 22 lat. Przy okazji premiery jego nowego albumu "Infernal Chaos" rozmawialiśmy z basistą: Tomaszem "Skaya" Skuzą.
"Bardzo żałuję, że nie nie zagracie na moim weselu. Bardzo zależało mi na waszych usługach, jednak po przeczytaniu oszczerstw pod waszym adresem zrezygnowałam i podejrzewam, że nie byłam jedyna. Być może to jest tylko antyreklama lub zawiść ludzka, ale na portalu www.3miasto.pl weselnik forum pojawiły się zapisy mówiące o waszym pijaństwie (sic!) i złej organizacji. Założyłam wątek "Czarna lista zespołów", na którym niejaka (…) bardzo negatywnie wyraża się na wasz temat. Nie zdziwiło mnie to ponieważ zawsze może zdarzyć się "niezadowolony klient " i każdy ma prawo do swojej opinii. Jednak w następnym wątku ta sama osoba twierdzi, że to wszystko były kłamstwa pisane dla zabawy . Mnie to nie śmieszy ponieważ to skłoniło mnie do rezygnacji z waszych usług i sądzę, że nie byłam jedyną osobą . Nie wiem czemu ktoś stosuje wobec was antyreklamę. Za pomocą oszczerstw i utraty dobrego imienia doprowadza do utraty klientów. Żałuję, że nie skorzystałam z waszych usług."
Czyli bez względu skąd jest Quo Vadis, jaką gra muzykę, pijaństwo występuje…
Cała zadyma rozpoczęła się w momencie jak zamówiliśmy w Niemczech koszulki z okładką płyty… Wszystko poszło OK, ale jak w naszym imieniu zadzwonił do nich Ptyś (Marek Jastrzębski - autor wszystkich grafik i piąty co prawda niegrający członek Quo Vadis), żeby się spytać czy jak będziemy chcieli domówić koszulki to jaka będzie cena i jaka będzie minimalna ilość zamówienia, itp. Na to szef drukarni: "kurna nigdy więcej wasza noga tu nie postanie. Żadnych koszulek, tego wzoru, to już wykluczone! Macie szczęście, że zobaczyłem wzór jak już moi pracownicy wysłali do was koszulki… kazałem im zniszczyć produkcje, nie wysyłać !!!" Pomyśleliśmy sobie, że koleś się zwyczajnie w świecie "popłakał", widocznie nie zrozumiał naszej intencji. Specjalnie na stronie zamieściliśmy znaczenie wszystkich symboli. Zaraz jednak mieliśmy drugą akcję, bo dystrybutor z Niemiec przestał się do nas odzywać. Dzwonimy i pytamy co jest grane, na co oni "no ale wy mieliście popsutą okładkę" (śmiech). Na szczęście mieliśmy już zmieniony ten symbol, więc mówimy, że tak tak wiemy o co chodzi już jest naprawiona (śmiech)… No to oni "to przyślijcie, bo chcemy zobaczyć"… Jak wysłaliśmy to od razu nastąpiła nowa jakość w naszych kontaktach, szybko porozumieliśmy się w kwestii dystrybucji na Europę Zachodnią. A no i jak przysłali nam umowę dystrybucyjną to dziwnym trafem znalazł się tam punkt "9A", który zabrania eksponowania symboli, które mogą kojarzyć się ze złymi sprawami itp…
Teledysk do "Cross Of Gold" wymyślony jest przez Krzysztofa Kuźnickiego (Wielkopomorska Wytwórnia Filmowa) i wykonany przez niego karkołomną techniką, że każda klatka została wydrukowana, niektóre podkolorowane i całość z powrotem wskanowana do komputera… Na jedną sekundę wchodzi 25 klatek czyli ponad pięcio minutowy teledysk to 8 tysięcy klatek. Premiera teledysku 6.07.2010r.
Wracając do tematu, metal mi się nie znudził, myślę, że nawet nasze płyty są zróżnicowane bo każda zamyka pewien rozdział i taka różnorodność powoduje, że ciągle jest coś do zrobienia. Poza tym dopóki o swojej płycie (po dwóch latach od nagrania) nie powiesz, że jest doskonała, to cały czas masz do czego dążyć !!!
Jacek Walewski