To, w jaki sposób przyjęto nowy materiał, było dla nas na pewno miłą niespodzianką. Ale z drugiej strony, jeśli mam być szczery, reakcje ludzi na nowy album chwilami wręcz nas przytłaczały. W tym sensie, że nie spodziewaliśmy się takiego przyjęcia, zupełnie nas to zaskoczyło. Chodzi mi o to, że "OM" także zebrał niemało bardzo pochlebnych recenzji, ale to, co wydarzyło się w związku z najnowszą płytą, w żaden sposób nie może równać się z odbiorem przez słuchaczy naszego poprzedniego albumu. I to zarówno, jeśli chodzi o ilość publikowanych recenzji, jak i intensywność wyrażanych pozytywnych opinii. Ale całe to zamieszanie, jako widoczny na zewnątrz rezultat, stanowi jedynie wycinek całości. Niezależnie od tego, jak płyta została przyjęta, co się o niej mówi tu czy tam, my mamy pełną świadomość, co zrobiliśmy dobrze, a nad czym powinniśmy jeszcze popracować. Staramy się zachować otwarte umysły, zdrowy rozsądek i dystans do tego wszystkiego. Zarówno teraz, jak i przy okazji naszych kolejnych, przyszłych przedsięwzięć.