Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Mark Jansen (Epica)

Mark Jansen (Epica)

Epica, jedna z gwiazd Open Mind Festivalu, to czołowy przedstawiciel symfonicznego metalu na świecie. W zeszłym roku grupa wydała najlepszy w swoim dorobku krążek "Design Your Universe". Rozmawiamy z gitarzystą i wokalistą zespołu: Markiem Jansenem.

Nie wszyscy o tym wiedzą, ale na samym początku istnieliście pod nazwą Sahara Dust. Dlaczego zdecydowaliście się na zmianę nazwy?


Sahara Dust to jednak nie była nazwa, której do końca szukaliśmy. Za bardzo kojarzyłoby się to z arabskimi klimatami muzycznymi, a my przecież brzmimy inaczej. Epica zdecydowanie bardziej pasowała.


Czy pamiętasz swoje pierwsze kroki jako muzyk? Co zaważyło na tym, że postanowiłeś nim zostać?


Moim wielkim marzeniem od zawsze było zostać profesjonalnym kolarzem, ale niestety spotkała mnie kontuzja i nie mogłem jeździć przez rok, więc zacząłem wtedy uczyć się grać na gitarze i założyłem zespół. Ogólnie nie mogę i nigdy nie mogłem znieść nudy. Moje pierwsze kroki jako muzyk stawiałem w 1995 roku. Założyłem zespół After Forever razem z kolegą Sanderem Gommansem i wspólnie uczyliśmy się sztuczek gitarowych od siebie nawzajem.


A jeśli, przypuśćmy, nie zostałbyś muzykiem kim byś obecnie był? Są jakieś sfery życia, które są Tobie szczególnie bliskie?


Ukończyłem psychologię, ale zdecydowanie muzyka to jest ta sfera, której całkowicie oddane jest moje serce i poświęcam się jej w pełni.


Jak wygląda muzyczny biznes w Holandii? Czy ciężko jest w Waszym kraju grać na co dzień muzykę z cięższych sfer? Czy spotkaliście się z jakimiś większymi problemami?


Ogólnie ciężko jest żyć tylko i wyłącznie z muzyki, ale nam się jakoś udało poprzez ciężką pracę i korzystanie z okazji. Holenderski rząd także pomagał nam finansowo w niektórych trasach w przeszłości więc muszę powiedzieć, że Holandia jest dobrym krajem dla takich zespołów jak nasz.


Co było powodem, że w 2009 roku Wasze drogi z dotychczasowym gitarzystą Adem Sluijterem się rozeszły?


Ad nie był w pewnym momencie już tak zaangażowany jak kiedyś i był zmęczony ciągłym koncertowaniem. Podjął więc decyzję o opuszczeniu zespołu. Wciąż jednak jesteśmy przyjaciółmi. Wiem, że założył nowy zespół, ale nie chce przy tym rezygnować ze swojej stałej pracy.


Nowym gitarzystą został wówczas Isaac Delahaye (gitarzysta m.in. God Dethroned). Dlaczego właśnie padło na niego?


Znaliśmy go już od jakiegoś czasu, ponieważ grał on z nami w 2003 roku jako zastępstwo dla Ada Sluijtera. Od tego czasu byliśmy w stałym kontakcie i wiedzieliśmy, że będzie do nas pasował, ponieważ jest on znakomitym gitarzystą i potrafi odnaleźć się na scenie.


Wasz ostatni oficjalny teledysk powstał do kawałka "This Is The Time" i jest on niejako odezwą o poszanowanie matki natury. Kto wpadł na taki pomysł jeśli chodzi o ten numer?


Wpadłem na ten pomysł podczas mojego wsparcia dla WWF (World Wildlife Fund - przyp.red.) kiedy to jeszcze w przeszłości brałem udział w evencie zwanym La Marmotte, podczas którego w czasie jednego dnia przejeżdża się przez cztery bardzo wysokie szczyty górskie, takie jak Galibier czy Alpe d’Huez). Zebrałem wtedy 4000 Euro dla WWF i była to wtedy jedna z najlepszych akcji dla tej organizacji w tamtym roku. Obecnie nadszedł czas na inną formę przekazu i stąd właśnie teledysk do singla "This Is The Time". Wszystkie profity z tego kawałka, sprzedaży tego singla i związanych z tym koszulek, zasilą konto WWF.


Do tej pory nagraliście pięć studyjnych albumów. Oczekuję odpowiedzi z ręką na sercu: który z nich jest Twoim ulubionym i dlaczego, a który byś zmienił w jakiś sposób, ponieważ nie brzmi tak, jak byś tego chciał?


Lubię "Design The Universe", ponieważ jest to nasz najbardziej wszechstronny album, a także nasz debiut - "The Phantom Agony" ze względu na to, że był pierwszy. Jeśli chodzi o jakiekolwiek zmiany to nie zmieniłbym w naszych albumach nic, ponieważ to co udało nam się na nich umieścić było naszą najlepszą pracą w tamtym momencie. Tylko numer "The Divine Conspiracy" nagrał bym jeszcze raz jeśli chodzi o jego strukturę i ślady gitar. Nie podoba mi się przesyt bardzo podobnych rytmicznych motywów w tym kawałku. Od początku byłem przeciwny by w ten sposób nagrać ten kawałek, ale ludzie przekonali mnie żebym to zrobił w ten sposób. I do dziś tego żałuję.


Jak rysują się Wasze plany na przyszłość? Myślicie już o jakichś następnych wydawnictwach?


Obecnie pracuję nad albumem mojego drugiego projektu. Jest on zdecydowanie cięższy niż Epica. Po tych nagraniach zaczniemy zbierać wszystkie pomysły, które złożą się na nasz następny album. Mamy ich już obecnie całkiem sporo. W planach mamy także nagranie DVD.


Będziecie jedną z gwiazd pierwszej edycji Open Mind Festival. To nie będzie Wasz pierwszy występ w Polsce. Jak wspominacie koncerty u nas? Może podczas któregoś z nich wydarzyły się jakieś niezwykłe bądź ciekawe rzeczy?


Pamiętam, że w zawsze bardzo dobrze nas przyjmowano w Polsce! Publiczność jest tu fantastyczna. Także już teraz nie mogę doczekać się tego koncertu. Do tej pory nie wydarzyło się nic takiego niezwykłego. Od czasu kiedy granice są otwarte i wszystkie z tym związane trudności zniknęły, podróżowanie do Polski stało się także bardziej komfortowe. Podróżujemy tak dużo by spotkać się z naszymi fanami na całym świecie i to jest w tym wszystkim naprawdę fajne.


Krzysztof Kukawka

Ostatnia rodzina - muzyka z filmu Różni Wykonawcy

"Ostatnia rodzina" to jeden z najgłośniejszych filmów ostatnich miesięcy, który trafi do kin pod koniec września. Z kolei dwa tygodnie temu premierę...Gramy dalej

7 /10
Death Resonance Soilwork

Kariera Soilwork to dość ciekawy przypadek. Zespół, który nigdy nie splamił się słabym wydawnictwem, a od "Stabbing The Drama" (czyli dekady)...Gramy dalej

8 /10
In Flames ocena 7
Sounds From the Heart of Gothenburg
Gatunek: Melodic death metal
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Rage ocena 8
The Devil Strikes Again
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie