Maja Ratkje jest często nazywana "pierwszą damą norweskiej awangardy". Jak sama jednak twierdzi, bliżej jej do… książkowej Pippi Langstrumpf. Odsuwając na bok wszelkie porównania i określenia trzeba przyznać, że w jej przypadku mamy do czynienia z jedną z najbardziej niebanalnych i oryginalnych artystek awangardowych. Niespełna dwa miesiące przed jej występem na wrocławskim Avant Art Festival udało nam się z nią porozmawiać i dowiedzieć się paru interesujących kwestii dotyczących jej twórczości, zwłaszcza kontrowersyjnego albumu "Voice" z 2002 r.